Mądre domowe oszczędności, są moim zdaniem zawsze dobrym pomysłem na poświęcenie dodatkowego czasu na zmianę nawyków. Kto nie wolałby za oszczędzone w ten sposób pieniądze pójść na fajną kolację lub do teatru. Jeżeli dobrze przemyślicie swoje domowe rutyny, możecie sporo zaoszczędzić.

Wiem zarówno po sobie jak i moich bliskich, że większość osób korzysta z automatycznych funkcji. Tuż po studiach, kupując swoje pierwsze AGD, nie sięgałam do instrukcji, aby gruntownie zrozumieć, jak działają moje nowe urządzenia. Teraz wiem, że to nie jest mądre, bo poświęcenie ty 5, może 10 minut dużo zmienia i często przekłada się na oszczędności w zużyciu prądu czy wody.

Gdzie szukać domowych oszczędności?

Jeżeli nie macie akurat ogrzewania gazowego, to pewnie największą kwotą w waszych rachunkach będzie opłata za zużycie prądu. Po ostatnich podwyżkach prądu, nie na żarty zaczęłam uważać, aby nie zostawiać zbędnie zapalonego oświetlenia. Jednak gdy przeliczyłam sobie na szybko to LEDowe oświetlenie, które mam w domu nie pochłania za dużo prądu. Z to pralka, zmywarka, piekarnik i komputer zajmują pierwsze pozycje na liście pożeraczy energii.

Zaglądając do instrukcji i poświęcając chwile dla dobrania właściwego programu, możemy sporo zaoszczędzić. Tak chętnie wybierane tryby automatyczne mają to do siebie, że ustawione są często nad na wyrost do brudu, jakie zmywarka czy pralka musi usunąć na co dzień.

tryb eco i domowe oszczędnośi

Tryb Eco w zmywarce: zaskakujące domowe oszczędności

Jak często decydujesz się na tryb Automatyczny? Mimo że w mojej zmywarce jest również tryb do garnków, do szkła oraz różne wariacje temperaturowe, to nie zastanawiałam się, który tryb wystarczy do prania moich naczyń „po kotlecie”. Wydawało mi się, że tryb Automatyczny będzie najlepszą odpowiedzią w moim zabieganym życiu. Jednak gdy szukałam oszczędności i poczytałam instrukcje, zaskoczyło mnie, jaka przepaść jest w zużyciu wody i prądy między trybem Eco a Automatycznym.

Trwa on u mnie dokładnie o godzinę dłużej, czyli 3:30 minut. Jest to faktycznie sporo czasu, ale nastawiam zmywarkę zazwyczaj raz dziennie, najczęściej rano. Nie robi mi więc to dużej różnicy.

Znacznie ważniejszą kwestią było to, czy naczynie się domyją. Przy mojej zmywarce Boscha nie widzę żadnej różnicy. Czasami może trochę więcej wody zostaje w ratach plastikowych pojemników, ale wszytko jest umyte, zarówno talerze jak i garnki. Po wczytaniu się instrukcję oszczędność na prądzie wydaje mi się bardzo logiczna.

Tryb automatycznie myje w znacząco wyższej temperaturze niże eko. Co za tym idzie, zmywarka musi podgrzewać wodę, a z każdym dodatkowym stopniem zużywa na to więcej prądu. Przy ciężkich zabrudzeniach z pewnością, pomaga to rozmiękczyć przyschnięte resztki, jednak przy codziennym zmywaniu kubków i talerzy zdaje mi się, że jest to przerost formy nad treścią. Tak więc takim sposobem możecie zaoszczędzić nawet do 70 % zużycia energii.

domowe oszczędności na pracy zmywarki

Przeliczę to dla Was, a za przykład posłuży zmywarka Electrolux z serii 700, której instrukcja, zawiera potrzebne mi dane. W trybie ECO zużywa ona 9,9 l wody, a program trwa aż 4 godziny (240 minut) i zużywa 0,644 kWh. Szybszy tryb automatyczny zużywa o 2,2 l więcej wody, czyli 12,1 l. Trwa on natomiast 2:50 godziny (170 min) przy poborze prądu na poziomie 1,22 kWh. Różnica między obydwoma trybami to 0,576 kW oraz 2,2 l wody.

Czy to dużo? Jeżeli zmywarkę nastawiamy raz dziennie, to w perspektywie roku otrzymujemy różnicę 210,24 kW oraz 803 l wody. Przeliczając na koszty energii w skali roku, na samym korzystaniu ze zmywarki możemy zaoszczędzić około 115,80 złotych. A przecież mamy jeszcze pralkę, odkurzacz, zmywarkę, a niekiedy też suszarkę do ubrań.

Jakiś czas temu testowaliśmy najtańszą, markową zmywarkę dostępną na rynku. Wybór padł na Amice DIM44C6TBOID, której cena wynosi 1 599 złotych. Urządzenie jest w klasie oszczędności C i zużywa 8 litrów na cykl zmywania w trybie eko.

Oprócz skarpetek, wszytko piorę w trybie EKO

Nie inaczej wygląda to z praniem, aczkolwiek tutaj tryby mają często przypisane temperatury już w menu. U mnie tryb eko jest w temperaturze 60 lub 40 stopni, ale nowe modele mogą pochwalić się praniem w 30°C, 20°C, a nawet 15°C. Oprócz tego, że podgrzewanie wody do niższej temperatury przekłada się na mniejsze zużycie prądu i kwot na rachunkach, to nasze ubrania też na tym korzystają. Wysoka temp. ma na celu usunięcie zarazków. Znajdziemy je na pewno na skarpetkach, które wielu specjalistów radzi również prac osobno. Natomiast naszym codziennym ubraniom nie musimy tego serwować, a niskie temp pozwalają im dłużej zachować oryginalne kolory.

pralka i domowe oszczedności

Przeliczmy więc również to zagadnienie. Przykładem posłuży mi pralka MIELE WSD 663 WCS ze wsadem do 8 kg. Sama najczęściej piorę ubrania w temperaturze 40°C, dla mojej pralki to najniższa temperatura, ale ma ona już swoje lata. Pralka od Miele ma tryb Bawełny w dwóch wariantach temperatury: 60°C oraz 20°C. W pierwszym z nich, cykl prania trwa 2:29 min przy poborze mocy na poziomie 1,35 kWh. Natomiast tryb prania w 20°C, twa o dziesięć minut dłużej (2:39), konsumując 0,35 kWh. Różnica w poborze prądu wynosi więc 1 kWh na jednym praniu. Nie jest to tak spektakularna wartość, jak w przypadku zmywarek. Jeżeli robimy pranie średnio co dwa dni, to samym dłuższym cyklem prania, zaoszczędzimy około 92,93 złote rocznie.

Trzeba też mieć na uwadze, że cykle prania z niższych temperaturach, mają często większy pobór wody. Porównałam jednak jeden program, w różnych wariantach temperaturowych. Jeżeli zerkniesz do instrukcji Twojej pralki, na pewno znajdziesz tam, ile mocy pobierają poszczególne tryby. Może okaże się, że któryś z niższa temperaturą Cię przekona.

Tryb Eco, a różne klasy energooszczędności

Jakiś czas temu na tapet wzięliśmy nowe normy klas energooszczędności. Dzięki nim już na pierwszy rzut oka możemy stwierdzić, które urządzenie pobierają mniej, a które więcej prądu. W przypadku zmywarek różnica między najwyższą a najniższą klasą energetyczną wynosi w skali roki około 56 złotych. Jeżeli chcesz zobaczyć dokładne wyliczenia, zapraszamy do osobnego materiału o zmywarkach. Oczywiście jeżeli urządzenie posłuży nam 5, a może i 10 lat to inwestycja może zacząć nam się zwracać, ale nie jest to powalająca różnica.

Podobnie sprawa ma się z klasami energetycznymi pralek. Różnica między klasą A a G, wynosi około 32 złote w skali roku. Więc bardziej istotnym zyskiem, jaki możemy zrobić w naszym domowym budżecie, jest wybieranie trybów Eco. Trwają one co prawda długo, ale pozwalają nam sporo zaoszczędzić.

Kilka urządzeń z trybami ECO, na które warto zwrócić uwagę:

Beko BDIN38660C bPro500

Długie cykle prania i zmywania, czyli sposób na mniejsze wydatki

Zmywarka od firmy Beko może pochwalić się spełnieniem parametrów dla obecnej klasy energetycznej A. Posiada ona 7 trybów zmywania oraz zmywanie wstępne. Trzy tryby zakładają zmywanie w niskiej temperaturze: ECO w 50 ºC, Delikatny w 40 ºC oraz Mini w 35 ºC.

Programy: Delikatny i Mini są przeznaczone do zmywania naczyń o niewielkim zabrudzeniu. Dobrze się więc sprawdzą do zmywania kieliszków. Zużywają one do kolejno 2,392 kW i 0,4 kW. Program ECO wskazany jest do średnio zabrudzonych naczyń z codziennego użytkowania. Pobiera on 0,503 kWh i trwa 2:59 godziny (239 minut), zużywa więc nieco ponad 2,0036 kW. Porównując do powyższego modelu w klasie energetycznej B (zużywającym 2,576 kW), w ciągu roku różnica wyniesie około 140,52 złote.

Po zapoznaniu się z opisem tego modelu wyobrażam sobie, że korzystałabym z trybu mini do czyszczenia zakurzonych naczyń przed domowymi imprezami. Na co dzień korzystałabym natomiast z trybu ECO.

HISENSE WFQA9014EVJM 

pralka HISENSE WFQA9014EVJM 

Pośród producentów innych urządzeń, w tym właśnie pralek, również kluczowym aspektem jest energooszczędność. HISENSE podkreśla, że obniżanie poboru mocy wpływa pozytywnie na nasze rachunki, ale również na środowisko.

Ogólna klasa wyszczególnionego urządzenia określona jest jako A, dzięki czemu bardzo ładnie prezentuje się na tle konkurencji. Jednak nad wyborem pralki trzeba się nieco dłużej pochylić. Kiedy wczytamy się w opisy poszczególnych urządzeń, to dowiemy się, że rozróżnianych jest kilka klas: prania, wirowania, emisji hałasu i energooszczędności. Wszystkie oczywiście są ważne, ale trzeba zwrócić uwagę czy w wierszu o energooszczędności na pewno znajdziemy literę A.

MIELE WSD 663 WCS

MIELE WSD 663 WCS

Pralka od firmy Miele, którą wykorzystałam do wspomnianego wcześniej porównania kosztów prania w tym samym trybie, ale przy różnych temperaturach. Oprócz opisywanego trybu bawełny posiada ona również, tryb ECO 40-60 oraz express 20, które pobierają jeszcze mniej prądu. Pamiętajmy, że im niższa temperatura, tym mniejsza szkoda dla pranych tkanin. Warto więc na pewno przetestować wszystkie tryby w pralce i sprawdzić, który z nich jest dla nas najlepszy.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej na temat klas energetycznych, zapraszamy do przeczytania poradnika – Klasy energetyczne lodówek

Materiał zawiera linki partnerskie, więcej możesz przeczytać w warunkach korzystania z serwisu.

One reply on “Długie cykle prania i zmywania, czyli sposób na mniejsze wydatki”

  • […] samej efektywności zmywania, pobór wody i prądu to najważniejsze parametry dla zmywarki. Analizowaliśmy już, jaki to jest zysk w perspektywie roku i wyszła nam kwota, za którą możesz pójść do fajnej restauracji. Dobrej klasy zmywarka […]

Comments are closed.