W maju tego roku Motorola zaprezentowała kolejnych przedstawicieli docenionej już przez użytkowników smartfonów rodziny edge. Tym razem jednak projektowe plany nie zakończyły się na wyborze opracowanych z Instytutem Pantone wersji kolorystycznych. Motorola edge 50 fusion skupia się bowiem nie na jednej, lecz wielu warstwach doświadczanej przez posiadaczy smartfonów jedynej w swoim rodzaju przyjemności — przyjemności użytkowania.

Urządzenia codziennego użytku coraz częściej przypominają małe dzieła sztuki. I określenie „małe” wypowiadam tutaj zdecydowanie nieprzypadkowo. To, czym chcę się w niniejszym artykule podzielić, dotyczy właśnie przedmiotów niewielkich rozmiarowo, których roli w codziennym życiu nie da się jednak przecenić. O czym mowa? Oczywiście o smartfonach, które w portfolio kolejnych producentów przyjmowały już najróżniejsze formy. Zanim jednak przejdziemy do głównego bohatera naszej opowieści, przyjrzyjmy się nieco samemu zagadnieniu, które u podstaw wszelkich wspomnianych już przemian leży.

Wzornictwo przemysłowe, czyli czym jest design

O tym, czym tak naprawdę jest wzornictwo przemysłowe, znawcy tematu nie mogą zadecydować do dziś. Pojęcie z jednej strony tak oczywiste okazuje się w swej istocie nieuchwytne. Nie oznacza to jednak, że nie posiada ono cech sobie właściwych, pozwalających na lepsze zrozumienie tego zjawiska i jego roli w życiu społeczeństwa. Bo, choć może wydawać się to nie do końca oczywiste, właśnie o społeczeństwo tutaj chodzi.

Design bowiem, jako pojęcie odnoszące się do przedmiotów wytwarzanych przez człowieka, właśnie przez człowieka jest kształtowany. Najlepiej wpływ ten zaobserwujemy, gdy zapoznamy się z historią przemian, jakie zachodziły w świadomości kolejnych pokoleń od pierwszych dziesięcioleci XX wieku. Opowieść tę jednak, niezwykle obszerną i nie jedynie o wzornictwie traktującą, pozostawmy dla tych bardziej dociekliwych czytelników.

Na potrzeby tego tekstu wystarczy wiedzieć, że wytwarzane przedmioty od zawsze miały na celu zaspokajanie podstawowych potrzeb ludzkich. Z czasem jednak, gdy ich funkcjonalność przestała być problemem, przemierzająca artystyczne wizje wyobraźnia twórców zaczęła eksperymentować z warstwą wizualną wykonywanych przez nich przedmiotów. Początkowo upiększane, później rozwijane do granic możliwości, a w końcu upraszczane i sprowadzane ponownie do podstawowej funkcji wyroby, osiągnęły w końcu równowagę, jaką jest harmonia pomiędzy rolą im przypisaną i czerpaniem korzyści z ich posiadania, a przyjemnością użytkowania z nich płynącą.

Do takiego postrzegania designu, którego obecność zauważamy dziś w każdej sferze naszego życia, dążą również producenci smartfonów, na których tle wyraźnie wyróżnia się jedna, najdłużej obecna w branży telefonii komórkowej marka — Motorola. Zanim jednak do amerykańskiego producenta przejdziemy, warto poświęcić chwilę na przyjrzenie się problemowi mobile design, może nawet nie szczegółowo i od samego początku, lecz zatrzymując się na istotnych dla przyszłości tej branży projektach.

Mobile design, czyli kiedy telefony przestały tylko dzwonić

Nie będę tutaj wyliczać kolejnych dat i nazwisk, które zapisały się w historii telefonii komórkowej. Niemniej jednak, chcąc przedstawić drogę, jaką twórcy dzisiejszych smartfonów przebyli w zaledwie 30 lat, nie sposób nie wspomnieć o kilku znaczących, nie tylko dla branży, ale i dla użytkowników tych urządzeń mobilnych, projektach.

Telefon po francusku, czyli klasyczna elegancja

Pierwszym z nich powinien być niewątpliwie reprezentant jeszcze tych tradycyjnych komórek, których określane mianem najbardziej pożądanych funkcje znacznie odbiegały od naszych dzisiejszych oczekiwań. Mowa tu o telefonie Sagem MY X-8, za którego powstaniem stoi znany francuski projektant Ora-ïto. Dlaczego jego wersja komórki z początku lat 2000 jest tak ważna?

Dla tych, którzy dobrze pamiętają rok 2005 i przedstawiane wówczas przez producentów warianty telefonów komórkowych, wyjątkowość wizji Francuza pozostaje oczywista. Nie da się bowiem zaprzeczyć, że w morzu nierzadko aż przesadnie cudacznych urządzeń pojawiło się takie, które zachwycało nie swoją wymyślną formą, lecz niezwykle dopracowanym, przede wszystkim na poziomie wszelkich detali, designem.

To, czym Sagem MY X-8 wyróżniał się na pierwszy rzut oka, to kolorystyka. Wykonana z wysokiej jakości materiałów obudowa, stanowiąca połączenie czerni ze srebrem szczotkowanego aluminium, stawiała model producenta w zdecydowanej opozycji do wszechobecnych na rynku efekciarskich propozycji innych marek. Wybrana przez Ora-ïto kolorystyka to jednak nie wszystko.

Mimo swoich wcale nie najmniejszych rozmiarów telefon Sagem prezentował się niezwykle zgrabnie, a to dzięki charakterystycznym zaokrągleniom, które można było zauważyć na każdej krawędzi obudowy. Łagodne linie doskonale współgrały z ekranem, który, choć nie przekraczał standardowych w tamtym czasie rozmiarów, objęty czarną ramką, zdawał się zajmować niemalże 3/4 powierzchni urządzenia.

Zainteresowanie wzbudzał również otwór, który pozwalał na przymocowanie do telefonu smyczy lub zawieszki. Dopełnienie projektu stanowił przejrzysty, wyjątkowo intuicyjny interfejs, który w połączeniu z pozostałymi cechami telefonu pozwolił mu na zdobycie statusu urządzenia nie tylko funkcjonalnego, ale i bardzo eleganckiego, innymi słowy — zgodnego z zapoczątkowaną w tym projekcie koncepcją nowoczesnego designu.

American Dream, czyli początek rewolucji

Któż nie zna flagowego urządzenia firmy Apple? Amerykańska wersja urządzenia osobistego z 2007 roku to zdecydowanie kamień milowy dla branży telefonii komórkowej w każdym możliwym znaczeniu. Nieustanie utrzymujący się na pierwszych pozycjach rankingów sprzedaży iPhone swój kształt zawdzięcza człowiekowi, który tym jednym projektem zrewolucjonizował rynek smartfonów na całym świecie.

Jony Ive, bo o nim właśnie mowa, stworzył urządzenie z pojemnościowym ekranem dotykowym, który w nowej koncepcji mobile stanowił element dominujący. Pozostałe do zagospodarowania plecki telefonu charakteryzował prosty i elegancki design, a intuicyjny, udoskonalany z każdą kolejną wersją interfejs dopełnił tylko sukcesu wynalazku od Apple.

I choć wydawać by się mogło, że szczyt rozwoju smartfonów został zdobyty i nic więcej w kwestii wzornictwa przyjaznego użytkownikowi zrobić się nie da, producenci z całego świata nie mieli zamiaru ustawać w swych dążeniach i podjęli próby rozwijania amerykańskiego snu wedle własnego uznania.

Motorola design, czyli droga do świadomego projektowania

Rozmowa o marce Motorola i jej smartfonach to doskonała okazja na małą wycieczkę w przeszłość. Okazja tym właściwsza, że zaledwie kilka tygodni temu producent świętował 50. rocznicę zaprezentowania pierwszego sygnowanego charakterystycznym logo telefonu komórkowego. Przywołanie w tym miejscu realizowanych przez zespół Motorola na przestrzeni lat projektów, daje doskonałą perspektywę dla możliwości oceny postępów, jakie marka poczyniła na gruncie wzornictwa przemysłowego.

W tak licznej grupie kilka modeli zwraca na siebie szczególną uwagę. I nie, nie będę tutaj omawiać telefonów z lat 80. i 90. XX wieku, gdyż ta estetyka, choć nadal ma swoich zwolenników, dawno już przeszła do historii. Mówiąc o dokonaniach marki Motorola, skupię się przede wszystkim na tym, co stanowiło inspirację do napisania niniejszego artykułu — innowacyjnym podejściu do kwestii nowoczesnego designu.

Początek drogi do designerskiego ideału

Pierwszy model, o którym chciałabym tutaj powiedzieć, choć reprezentuje jeszcze erę przed iPhone’owską rewolucją, niewątpliwie zapadł w pamięci użytkowników komórek z przełomu wieków. Motorola RAZR V3 stała się bowiem kultowym urządzeniem, reprezentującym nowe spojrzenie na telefony osobiste. Jej niezwykle smukła, składana konstrukcja z klapką, którą wyposażono w dodatkowy wyświetlacz, sprawiała, że każdy marzył o posiadaniu tego technologicznego zjawiska na własność. Nie bez znaczenia pozostawała bogata gama kolorystyczna dostępna w portfolio producenta.

O wyjątkowości RAZR 3 może świadczyć również fakt, że miała ona nawet swoje chwile chwały na złotym ekranie. Model ten jako sceniczny partner towarzyszył aktorom w takich produkcjach, jak „Infiltracja”, „Iron Man”, „Casino Royale”, czy „Diabeł ubiera się u Prady”. Nie sposób też przemilczeć fakt, że Motorola RAZR V3 stała się w kolejnych latach inspiracją dla tej już współczesnej wersji mobilnego urządzenia.

Droga w stronę komfortu

Motorola razr 2019 dla wielu była niemalże objawieniem. Gdy pozostali producenci z obsesyjnym uporem dążyli do zwiększania rozmiarów sygnowanych swoim logo urządzeń, twórcy Motorola przedstawili rozwiązanie, dzięki któremu ich smartfon po złożeniu stawał się o połowę mniejszy. Mniejszy, a więc wygodniejszy do przenoszenia i przechowywania. Wyraźne odniesienie, i to nie tylko w nazwie, do cenionego lata wcześniej telefonu komórkowego, zapewniło składanemu smartfonowi rzeszę zwolenników.

Zaprojektowana na nowo, wzbogacona o zdobycze technologiczne ostatnich lat Motorola umożliwiła użytkownikom smartfonów swobodne poruszanie się między ekranami oraz dostęp do aplikacji z poziomu wyświetlacza zewnętrznego. Uznanie wzbudzał również mechanizm składania, który całkowicie wyeliminował problem tworzącej się w obudowie nieestetycznej szpary.

O rodzinie smartfonów motorola razr można by napisać jeszcze wiele. Pierwotny pomysł był i jest rozwijany nadal, a o skuteczności tych poczynań świadczyć może między innymi nagroda iF Design, którą w 2023 roku uhonorowano model razr 2022. Pora jednak przejść do kolejnego punktu na designerskiej mapie rozwoju marki, który przeniósł tworzone przez amerykańskiego producenta urządzenia na poziom znacznie przewyższający pierwotnie wytyczone smartfonom założenia.

W krainie kolorów, czyli współpraca z Instytutem Pantone

Choć na pierwszy rzut oka decyzja o zawiązaniu współpracy ze światowym specjalistą w dziedzinie kolorów mogła wydawać się pewnego rodzaju fanaberią, o niezwykle trafnym rozumowaniu planujących kolejne działania marki świadczyć może wywiad, który w marcu tego roku pojawił się na naszym portalu. Już we wstępie opowieści architekt Małgorzaty Tomaszewskiej wyraźnie można zauważyć, że kwestia barw nie jest jej obojętna, a możliwość otaczania się pięknymi kolorami na co dzień jest dla niej czymś więcej niż tylko upodobaniem. Czy podobne odczucia towarzyszą pozostałym, także tym niezwiązanych zawodowo ze światem projektowym członków naszego społeczeństwa?

Na podstawie obserwacji własnych wyborów, ośmielę się wysunąć tezę, że jak najbardziej. Upodobanie do pięknych przedmiotów jako ludzie mamy we krwi. Nic zatem dziwnego, że w świecie zdominowanym przez identyczne, utrzymane w jednakowych kształtach i kolorach urządzenia, wyszukujemy tych, które pozwolą nam poczuć się wyjątkowo, bez konieczności wyprzedawania przy tym dorobku życia. I jak wynika z projektu, który w 2022 toku połączył markę Motorola z Instytutem Pantone, wzornictwo przemysłowe zaczęło to wreszcie dostrzegać.

Portret rodzinny w kolorach Pantone

Od chwili ogłoszenia współpracy między Motorola i Pantone, wiodącymi w swoich kategoriach firmami, portfolio Motorola wzbogaciło się o kolejne pozycje. Zgodnie z założeniami, które towarzyszyły nawiązaniu tej partnerskiej relacji, odsłaniane oczom użytkowników kolejne jego pozycje ciężko nazwać jedynie smartfonami. Działania wynikające z chęci podarowania klientom smartfonów w unikatowych barwach wyraźnie wpłynęły także na pozostałe związane z ideą nowoczesnego designu aspekty. W rodzinie Motorola pojawiły się pozycje, które śmiało można uznać za definicję współczesnego wzornictwa przemysłowego.

Motorola Edge 30 Neo

Pierwszym owocem wspólnego projektu była motorola edge 30 neo, w której do tematu współpracy ze znawcami kolorów podchodzono jeszcze dość ostrożnie. Nie stało to jednak na przeszkodzie, by ubrana w jedyne w swoim rodzaju barwy smukła i lekka konstrukcja, stanowiąca obudowę dla najnowszych technologii i przyjaznego interfejsu, zyskała sobie miano ultrastylowej. Tym bardziej że poza doborem kolorystyki telefonu użytkownik mógł również zadecydować o tym, jak na ekranie smartfona prezentować się będą poszczególne elementy systemu.

Decydujący się na posiadanie najnowszej odsłony unikatowych smartfonów, mogli wybierać między czterema odcieniami: Aqua Foam, Black Onyx, Aqua Peri oraz Ice Palace. Kolejna seria, motorola edge 40 neo, objęła trzy warianty kolorystyczne: Caneel Bay, Soothing Sea oraz Black Beauty.

Smartfony w kolorach roku Pantone

Mówiąc o efektach wspólnych działań producenta Motorola i Instytutu Pantone, nie sposób pominąć dwa kolorystyczne warianty, które podbiły serca użytkowników smartfonów. W tym także i moje. Pierwszy z nich to Viva Magenta, która, jako kolor roku 2023, objęła modele razr 40 ultra, edge 40 oraz edge 30 fusion. Drugi, znacznie subtelniejszy, ale nie mniej dla wzroku uwodzicielski, Peach Fuzz, królujący w roku bieżącym, ozdobił modele razr 40 ultra, edge 40 neo oraz tegoroczne flagowe nowości, które właśnie zawitały do sklepów — razr 50 ultra oraz edge 50 ultra.

W tym miejscu można by pomyśleć, że choć specjalnie opracowane kolory na kolejnych urządzeniach marki będą pojawiać się nadal, to ich przyszłość nie może jawić się w jedynie tęczowych barwach. Zachwyt nad nietuzinkową paletą nie będzie przecież trwać wiecznie, a użytkownicy zaczną wkrótce poszukiwać następnych, jeszcze lepiej dopasowanych do ich potrzeb rozwiązań.

I w tym właśnie momencie możemy pogratulować projektantom Motorola zdolności obserwacji i rozumienia ludzkiej natury, które doprowadziły do stworzenia nowej wersji smartfonów z rodziny edge. Smartfonów, które na nowo definiują znaczenie małych przedmiotów użytkowych.

Wegański zamsz, czyli rozkwit nowoczesnego designu

Nie ma co ukrywać. Motorola, która może pochwalić się pięćdziesięcioma naznaczonymi większymi i mniejszymi sukcesami latami doświadczenia w branży, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jak wiele ma do zaoferowania swoim klientom w przyszłości, pokazuje zaprezentowany w maju tego roku smartfon z rodziny edge 50 , wobec którego z pewnością nie można pozostać obojętnym. A ponieważ miałam okazję trzymać go w swoim ręku, mogę powiedzieć z przekonaniem — szczęśliwy ten, kto miał okazję przyjrzeć się mu z bliska.

Motorola edge 50 fusion to rozwinięcie myśli o współczesnym wzornictwie przemysłowym, którego zadaniem nie jest jedynie zaspokajanie podstawowych potrzeb użytkownika przedmiotu, ale też dawanie mu czegoś więcej. I nie mówię tu teraz o doświadczeniach wizualnych, które wiodły prym we wspomnianych wcześniej odsłonach Motorola-Pantone. Choć nie da się ukryć, że i tym razem ich kolory mogą przyciągać spojrzenia. Jak już jednak wspomniałam, nie o barwy się tutaj rozchodzi. Co zatem stawia motorolę edge 50 fusion na szczycie piramidy nowoczesnego designu?

Inny kolor to inne wykończenie

W ramach modelu motorola edge 50fFusion mamy do wyboru trzy warianty kolorystyczne. Są to: magnetyzująca fuksja Hot Pink, subtelny błękitny Marshmallow Blue oraz głęboki granatowy Forest Blue. Każdemu z nich przypisano inny materiał wykonania. W przypadku wersji Hot Pink otrzymujemy wykończenie w postaci wegańskiego zamszu. Marshmallow Blue to opcja wykorzystująca skórę wegańską. Forest Blue natomiast skryło się pod postacią szkła akrylowego.

Precyzja, jakość, styl w każdym wydaniu

Ci, którzy z marką Motorola znają się nieco dłużej, wiedzą doskonale, że sięgając po firmowane przez nią urządzenia, mogą spodziewać się nie tylko ciekawych, lecz też wartościowych z punktu widzenia użytkownika rozwiązań. Tak też dzieje się w przypadku modelu motorola edge 50 fusion, o której jakości świadczą zarówno wykorzystane materiały, jak i odporność na kurz i wodę potwierdzona certyfikatem IP68. Nie można też nie zauważyć nawiązania do droższych modeli serii, ultra i pro, które pojawiły się na rynku w podobnym co wersja Fusion czasie. Odnosząc się jeszcze do kwestii samego kształtu smartfona, warto zwrócić uwagę na fakt, iż dzięki jego harmonijnej formie każda wersja kolorystyczna tworzy z nim spójną na każdym poziomie estetycznym całość.

Studium w różu, czyli nowy poziom doświadczeń

Jak już wspomniałam, jeden z najnowszych modeli motorola edge 50 fusion trafił i w moje ręce. Czy to z przypadku, czy w wyniku jakiegoś odgórnie ustalonego planu, dość powiedzieć, że trafiła mi się jego najbardziej intrygująca postać. Nie jestem fanką kolorów rzucających się w oczy, a z intensywnych barw zwykle wybieram czerń, jednak muszę przyznać, i robię to bez żalu, że motorola edge 50 fusion w wersji Hot Pink natychmiast mnie zdobyła. I nie, znów nie chodzi jedynie o kolor.

To, co szczerze mnie zachwyciło, to niezwykle smukły kształt urządzenia i wyposażony w delikatne zaoblenia ekran, który niemalże niepostrzeżenie przechodzi w miękkie, zamszowe wykończenie. Przyznam, że gdy usłyszałam o tej wprowadzonej po raz pierwszy przez Motorolę nowince, nie byłam do niej zbyt przekonana. Teraz jednak rozumiem, co projektanci tego modelu chcieli osiągnąć. Połączenie tak intensywnego, że aż rozgrzewającego koloru fuksji z miłym i ciepłym w dotyku materiałem, prowadzi nasze zmysły na zupełnie nowe ścieżki doświadczeń.

Jednak zaskoczenie płynące z wykorzystania wegańskiego zamszu do wykończenia plecków smartfona nie kończy się na wrażeniach płynących z zetknięcia się z jego fakturą. Po raz pierwszy bowiem miałam do czynienia z sytuacją, w której ozdobny materiał pokrywa całą powierzchnię urządzenia, łącznie z wyspą aparatu. Jakby tego wszystkiego było mało, projektanci zdecydowali się na jeszcze jeden, niewielki, lecz zdecydowanie na odbiór urządzenia wpływający detal. To niemalże metalicznie połyskujące fuksjowe logo marki, zatopione w samym centrum już i tak niezwykle intrygującego wykończenia smartfona.

Motorola, czyli luksusowy komfort użytkowania

Choć wydawać by się mogło, że luksus i komfort to dwa pojęcia, które nierozerwalnie wiążą się z zasobnym portfelem, projektanci marki Motorola na każdym kroku udowadniają nam, że takie powiązanie wcale konieczne nie jest. Wprowadzane w ostatnich latach modele smartfonów stanowią doskonały przykład tego, co nazywamy nastawionym na doświadczenia użytkownika współczesnym wzornictwem przemysłowym, a najnowsza seria produktów motorola edge 50 fusion stanowi wręcz jego ukoronowanie.

Bo czyż nie chodzi o to, by korzystanie z urządzeń codziennego użytku było nie tylko skuteczne, ale też satysfakcjonujące? Wierzcie lub nie, ale spotykając na swej drodze Motorolę w kolorystyce Pink Hot miłą nie tylko w formie, ale i w dotyku, trudno już wyobrazić sobie pełnię radości w przyszłości bez niej.

Z redakcją Think-About związałam się pod koniec 2023 roku i od tego momentu nieustannie zgłębiam tajemnice drugiej strony konsumenckiego świata. Każdego dnia tworzę różnego rodzaju treści, które, mam nadzieję, pomagają Czytelnikom w podejmowaniu bardziej świadomych zakupowych decyzji. W ostatnich latach zdobywałam doświadczenie jako copywriter, współpracując z klientami indywidualnymi, agencjami czy firmami IT. Często tworzenie konkretnych artykułów wiązało się z eksploracją tematów dotychczas mi obcych, co jednak nigdy nie było dla mnie przeszkodą. Wręcz przeciwnie. Możliwość nieustannego poszerzania swojej wiedzy to coś, co niezmiennie pociąga mnie w moim zawodzie. Z wykształcenia jestem muzykiem, jednak to zabawa słowem od dziecka dawała mi prawdziwą radość. Chociaż w swoim życiu pracowałam już w różnych branżach, wiem, że pisanie jest tym, co chcę i co mam szczęście robić na co dzień. W trakcie studiów, oprócz tworzenia dla własnej przyjemności, publikowałam teksty na portalu muzycznym Cameral Music oraz w kwartalniku muzycznym Kamerton. Obecnie prowadzę bloga, na którym pozwalam sobie na dzielenie się z innymi własnym zdaniem na różne tematy oraz tworzoną przeze mną miniaturową prozą. Gdy nie piszę - rysuję, czytam książki o hobbitach i pierścieniach, różach bez imion i stuleciach samotności. Słuchając audiobooków, śledzę losy małego belgijskiego detektywa, a czas przed  teleodbiornikiem spędzam obserwując pojedynki na miecze świetlne i podróże w nadprzestrzeni.