Close Menu

    Subscribe to Updates

    Get the latest creative news from FooBar about art, design and business.

    What's Hot
    9.0

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    19/05/2026

    Jaka lodówka jest najmniej awaryjna? Ranking lodówek na lata

    17/05/2026

    Najbardziej awaryjne lodówki – opinie serwisantów AGD

    10/05/2026
    YouTube TikTok Facebook Instagram
    popularne
    • Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń
    • Jaka lodówka jest najmniej awaryjna? Ranking lodówek na lata
    • Najbardziej awaryjne lodówki – opinie serwisantów AGD
    • Jakiej kosiarki NIE kupować? Szczery ranking i opinie serwisantów
    • Tefal EY832E0 Easy Fry Infrared: Powrót podczerwieni czy kuchenna rewolucja?
    • Jaki piekarnik kupić? Sprawdzone modele i błędy, których unikniesz
    • Piekarniki skazane na serwis. Psują się szybciej niż myślisz.
    • Jedyny mop parowy jaki używam (po przetestowaniu 12 modeli)
    YouTube TikTok Facebook Instagram
    Think-AboutThink-About
    Obserwuj w Google
    środa, 20 maja
    • AGD
    • Ogród
    • Smart-Home
    • Warsztat
    • Recenzje
    Think-AboutThink-About
    Strona główna - AGD - Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń
    Tefal Infrared
    AGD Recenzje

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Piotr OpulskiBy Piotr Opulski19/05/2026Updated:19/05/20267 Mins Read
    Prześlij
    Facebook Twitter Email LinkedIn Copy Link

    W świecie airfryerów od dawna niewiele się dzieje. Jasne, producenci prześcigają się w dokładaniu kolejnych komór, dzielonych koszy albo coraz bardziej absurdalnych presetów. Tylko że to są zmiany konstrukcyjne, a nie technologiczne.

    Tymczasem Tefal po latach kombinowania z rusztami, tłumikami i kolorami wreszcie dorzucił do swojej frytkownicy coś, co faktycznie zmienia sposób przygotowywania potraw. Tą nowością jest podczerwień. I spokojnie, nie mówimy tu o urządzeniu za absurdalne pieniądze, które kupią trzy osoby i jeden hotel. To nadal sprzęt wyceniony całkiem rozsądnie, więc istnieje spora szansa, że za chwilę zobaczycie go nie tylko w reklamach, ale też w kuchniach.

    reklama

    Podczerwień w airfryerze? Przecież to już było

    W pewnym sensie tak. Jeśli pamiętacie kombiwary, to właśnie one działały na podobnej zasadzie. Halogen, promieniowanie, szybkie nagrzewanie i obieg gorącego powietrza. Tyle że kombiwar był urządzeniem z lat 90., wyglądał jak akwarium dla kurczaka i zwykle zajmował pół blatu. Tutaj Tefal zamknął podobny pomysł w klasycznej frytkownicy beztłuszczowej. Podczerwień ma działać prosto: szybciej nagrzewa powierzchnię produktu niż zwykła grzałka. W teorii daje to efekt trochę podobny do wrzucenia mięsa na bardzo gorącą patelnię. Zewnętrzna warstwa szybko się zamyka, środek traci mniej wilgoci, a całość powinna być bardziej chrupiąca.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Producent twierdzi nawet, że jedzenie jest o 30% bardziej chrupiące. Brzmi bardzo naukowo. Tak samo naukowo jak wszystkie procenty, które producenci wrzucają do prezentacji, nie tłumacząc potem co dokładnie mierzyli i dlaczego akurat wyszło im 30, a nie 27 albo 43. Na szczęście tę frytkownicę da się ocenić bez marketingowej matematyki.

    Skrzydełka. Czyli test, który wszystko weryfikuje

    Jeśli jest jedna potrawa, po której najszybciej poznaję czy airfryer jest dobry, to są to skrzydełka. Robię je zawsze podobnie: skrobia kukurydziana, przyprawy i na końcu sos buffalo. Uprzedzam od razu wszystkich, którzy lubią pisać, że są blade. Tak, są. Skrobia kukurydziana praktycznie się nie rumieni. Ale za to robi świetną chrupiącą skorupkę. I właśnie przy skrzydełkach ta nowa technologia wypada najlepiej. To nie są najlepsze skrzydełka, jakie zrobiłem w życiu. Ale są bardzo blisko. Za to bez żadnych wątpliwości są to najlepsze skrzydełka, jakie zrobiłem w urządzeniu Tefala.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Chrupiące, soczyste, z dobrze dopieczoną skórką i bez wysuszonego środka. Mam nawet podejrzenie, skąd bierze się ten efekt. Producent zaleca przy skrzydełkach włączenie funkcji Crispy Finish. W praktyce oznacza po prostu dodatkowe dwie minuty pracy w 230 stopniach na sam koniec. I wiecie co? To działa. Dzięki temu skórka dostaje jeszcze jeden mocny strzał temperatury, zanim zdąży oddać wilgoć. W zwykłym airfryerze często kończy się to wyborem: albo mięso jest soczyste, albo skórka chrupiąca. Tutaj po raz pierwszy od dawna nie miałem poczucia, że muszę wybierać.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Mniej potrząsania, mniej utraty ciepła

    Nowy Tefal nagrzewa się zauważalnie szybciej od większości klasycznych airfryerów. I to nie tylko dlatego, że ma podczerwień. Pomaga też to, że nie trzeba nim tak często machać. To może brzmieć banalnie, ale każde otwarcie kosza oznacza stratę temperatury. Właśnie dlatego zawsze powtarzam, że przewaga airfryera nad piekarnikiem nie bierze się wyłącznie z mniejszego rozmiaru. Chodzi też o to, że nie grzejemy wielkiej pustej przestrzeni. Tutaj jest jeszcze lepiej, bo urządzenie szybciej wraca do temperatury i rzadziej wymaga mieszania zawartości.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Co ciekawe, Tefal dorzucił też podgrzewanie od dołu. Wiele osób od dawna szukało takiej konstrukcji. Ja podchodziłem do tego z dystansem, bo dobrze zaprojektowany obieg powietrza zwykle załatwia sprawę bez dodatkowej grzałki. Ale skoro jest, nie podnosi przesadnie ceny i faktycznie pomaga, to trudno narzekać. Przy okazji to pierwsza frytkownica Tefala od dawna, która nie ma tych charakterystycznych żeliwnych rusztów. Zamiast nich dostajemy zwykłą nieprzywierającą tackę. Mam w tej materii dość ambiwalentne odczucia.

    Frytki. Wreszcie Tefal zrobił sprzęt, który lepiej radzi sobie z mięsem

    I to jest chyba największe zaskoczenie. Przez lata frytkownice Tefala zwykle najlepiej wypadały właśnie przy frytkach. Tym razem mam wrażenie, że role się odwróciły. Nie znaczy to, że frytki wychodzą źle. Wręcz przeciwnie, mrożone frytki wychodzą bardzo dobrze, ale…

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    To pierwszy airfryer od dawna, który nie ma klasycznych presetów typu „kurczak”, „frytki” albo „ciasto”. Zamiast tego są rzeczywiste tryby pracy różniące się sposobem wykorzystania grzałki. I bardzo mi się to podoba. Bo prawda jest taka, że większość presetów w innych urządzeniach to fikcja. Cały kurczak piecze się inaczej niż skrzydełka. Sernik baskijski potrzebuje innych ustawień niż babka. Po tygodniu i tak przestajecie korzystać z gotowych programów i ustawicie wszystko ręcznie.

    Tefal Infrared

    Tutaj Tefal po prostu od razu zakłada, że będziecie to robić. Tylko, że ma to jeden minus. Skoro urządzenie nie wie, co przygotowujecie, to nie przypomni też, kiedy trzeba potrząsnąć koszem. W modelach z presetami często pojawia się automatyczne przypomnienie. Tutaj trzeba pilnować tego samemu. A przy frytkach bywa to ważne, bo według instrukcji niektóre porcje wymagają nawet pięciokrotnego potrząsania w trakcie pieczenia. Przez pierwszych kilka użyć kończyło się to u mnie sięganiem po papierową instrukcję częściej, niż bym chciał. Potem przywykłem i jestem zadowolony. Ale to nadal jest urządzenie, które wymaga od użytkownika odrobiny zaangażowania.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Pizza nadal pozostaje pizzą z airfryera

    Przetestowałem też pizzę. Oczywiście taką małą, bo przy konstrukcji „wyższej niż szerszej” trudno zmieścić cokolwiek większego. I jak zwykle w przypadku airfryera góra wypada lepiej niż dół. Ser i dodatki dopiekają się bardzo ładnie. Spód jest poprawny, ale bez cudów. I nie, nadal żaden airfryer nie zrobi Wam panterki na spodzie jak piec do pizzy. Najlepsze urządzenia lekko przyrumienią dół. Najgorsze zostawią go prawie surowym. Ten Tefal trafia gdzieś pośrodku – spód jest dopieczony, ale trudno mówić o czymś więcej. Za to całkiem nieźle sprawdza się okienko. W wielu urządzeniach jest ono umieszczone zbyt nisko i patrzymy głównie na bok jedzenia. Tutaj znajduje się wyżej, więc podczas pieczenia można normalnie kontrolować to, co zwykle interesuje najbardziej, czyli stopień przypieczenia z góry.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Ser wreszcie zostaje tam, gdzie powinien

    Podczas dwóch miesięcy testów wrzuciłem do tej frytkownicy naprawdę sporo rzeczy. I pojawiła się jedna niespodziewana zaleta. To pierwszy airfryer od dawna, w którym mogę zrobić klasyczne zapiekanki i ser rzeczywiście rozpuszcza się na bułce. Nie na ruszcie. Nie na ściankach. Nie na grzałce. Na bułce. Podejrzewam, że znowu chodzi o szybkie nagrzewanie. Ser zaczyna się topić natychmiast, zanim zdąży zostać porwany przez obieg powietrza. Brzmi śmiesznie, ale jeśli choć raz wyciągaliście z airfryera samą szynkę, bo ser odleciał na górę urządzenia, to wiecie, że to naprawdę ma znaczenie.

    Tefal Infrared

    Nie wszystko jest idealne, ale to detale

    Jest też kilka rzeczy, które mi przeszkadzają. Minimalna temperatura wynosi 50 stopni, a tryb dehydratacji działa w 70 stopniach. To oznacza, że część bardziej delikatnych zastosowań odpada. Jogurtów raczej tu nie zrobicie. Niektóre sery też będą wymagały niższej temperatury. No i nadal nie jestem fanem samego formatu urządzenia. Wolę airfryery większe i szersze. Takie, do których łatwiej włożyć pizzę, więcej frytek albo większy kawałek mięsa.

    Tefal zrobił coś nowego. I nie, nie chodzi o kolejną kieszeń

    Od strony materiałów jest natomiast całkiem dobrze. Front i boki wykonano z matowego tworzywa, które nie zbiera odcisków palców i łatwo je wyczyścić. Góra jest niestety błyszcząca, choć na szczęście nie rysuje się tak łatwo jak typowy piano black. Za to przyciąga kurz z determinacją odkurzacza.

    Czy to najlepszy airfryer Tefala?

    Tak. Nie wiem, czy to najlepsza frytkownica beztłuszczowa na rynku. Dla mnie nie, bo po prostu wolę większe konstrukcje. Ale to zdecydowanie najlepszy airfryer, jaki Tefal wypuścił od strony technologii. I prawdopodobnie najlepszy model o takich proporcjach, jaki można dziś kupić.

    Tefal ma w rękach naprawdę dobrą technologię. Taką, która nie wygląda na absurdalnie drogą we wdrożeniu. Jeśli przeniosą ją do większego modelu, a najlepiej do sensownie zaprojektowanego urządzenia typu Dual, to może się okazać, że wreszcie zrobią frytkownicę, która nie będzie tylko ciekawostką.

    Ten model kupisz tutaj

    Materiał powstał we współpracy z Tefal

    frytkownica tefal
    Previous ArticleJaka lodówka jest najmniej awaryjna? Ranking lodówek na lata
    Piotr Opulski
    • Website

    Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

    Podobne artykuły

    Tefal EY832E0 Easy Fry Infrared: Powrót podczerwieni czy kuchenna rewolucja?

    Tomasz Wilczyński19/04/2026

    Król Airfryerów jest jeden. I to nie jest OVI Dual Basket (chociaż na momenty)

    Damian Kubik23/02/2026

    Który airfryer jest najlepszy? Moje TOP 3 po realnym użytkowaniu

    Tomasz Wilczyński25/12/2025
    reklama
    Wideo
    Nagrania
    Jaka lodówka jest najmniej awaryjna? Ranking lodówek na lata
    Tomasz Wilczyński17/05/2026
    Nagrania
    Najbardziej awaryjne lodówki – opinie serwisantów AGD
    Tomasz Wilczyński10/05/2026
    Nagrania
    Jakiej kosiarki NIE kupować? Szczery ranking i opinie serwisantów
    Tomasz Wilczyński26/04/2026
    Nagrania
    Tefal EY832E0 Easy Fry Infrared: Powrót podczerwieni czy kuchenna rewolucja?
    Tomasz Wilczyński19/04/2026
    Facebook Instagram YouTube TikTok
    • Redakcja
    • Warunki korzystania
    • Polityka prywatności
    • Kontakt z Think-About
    • O Nas
    © 2026 Think-About.

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

    Go to mobile version