poniedziałek, 24 czerwca

Samochodowe uchwyty na rowery, to ostatnio bardzo gorący temat. Wszystko za sprawą kilku niejasności w polskim prawie. TrunkMonkey nie jest niestety cudownym wynalazkiem, który zrewolucjonizuje podejście, do krajowego kodeksu drogowego. Mimo to, zdaje się być rozwiązaniem naprawdę innowacyjnym.

Mimo wysiłków producentów, większość uchwytów nie jest wygodna i ergonomiczna. Duże ramy trzeba przechowywać w garażu i użytkować jedynie w sytuacji gdy punktem startowym dla naszej wyprawy jest własny dom. Zakładanie i zdejmowanie uchwytów, w większości przypadków również nie należy do prostych zadań. TrunkMonkey jest miniaturowym, składanym i w pełni mobilnym uchwytem na rowery. System wykonano z materiału, dzięki czemu można go zwinąć i łatwo przechowywać bądź transportować.

Złożony TrunkMonkey  ma rozmiary, pozwalające bez problemu przewozić go rowerem. Po rozłożeniu wymaga jedynie napompowania i umocowania do klapy bagażnika za pomocą specjalnych szelek. Napełniony powietrzem uchwyt dobrze amortyzuje rower i zabezpiecza auto przed uszkodzeniem. Konstrukcja pozwala na przewożenie tylko jednego roweru.

Mocowanie roweru również przebiega błyskawicznie. Wystarczy przełożyć kilka pasków i zabezpieczyć je za pomocą prostych zaczepów. Dodatkowo każdy zestaw zawiera elektryczną pompkę, zasilaną z gniazda zapalniczki samochodowej.

Kampania crowdfundingowa na portalu kickstarter.com cieszy się dużym zainteresowaniem wspierających. Autorzy bez problemów zebrali dwukrotność zakładanej kwoty, mającej gwarantować uruchomienie produkcji. Aby otrzymać własny TrunkMonkey, należy wesprzeć akcję kwotą co najmniej 125 dolarów. Niestety wysyłki są aktualnie dostępne jedynie dla mieszkańców kanady i USA. Cały nakład zaplanowany na wysyłki międzynarodowe został wyczerpany.

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.