poniedziałek, 27 maja

Troszcząc się o zdrowie swoje i rodziny decydujemy się coraz częściej na zakup oczyszczacza powietrza. Dziś opowiem wam o modelu Dyson. Jest on wyposażony w bogaty zestaw filtrów, dzięki czemu skutecznie usuwa cząsteczki pyłów zawieszonych, smogu, alergenów czy nieprzyjemnych zapachów. To jednak nie wszystkie możliwości tego urządzenia. Zapraszam do lektury.

Mieszkam na wsi, leżącej blisko granicy naszego państwa i Czech. Okolica jest piękna, z okien widzę góry… i unoszące się nad dachami dymy z kominów moich sąsiadów. Długi jesienno-zimowy czas i wczesnowiosenny okres służą temu, by wciąż dogrzewać swoje domy. Choć staromodnym piecom węglowym mówimy do widzenia i stopniowo jest coraz lepiej, to nadal nie jest doskonale. Razem ze mną w domu mieszka alergik, który objawy uczulenia na swojej skórze ma niemal przez cały rok. Każdy, kto choć raz usłyszał o alergii na roztocza kurzu domowego, wie o czym mówię. Dodatkowo dochodzą jeszcze sezonowe pylenia traw i drzew. Dlatego pomysł, by kupić oczyszczacz powietrza stawał się coraz bardziej realny.

Mam jednak to szczęście, że pracuję w redakcji, z której, co jakiś czas, otrzymuję do przetestowania różne sprzęty małego AGD. Tak oto, w moje ręce trafił Dyson Purifier Humidify + Cool Formaldehyde PH04, który obecnie można kupić za 3699 zł. Jesteś ciekawy mojej opinii? Zapraszam do prześledzenia tej recenzji.

Nie należy przenosić oczyszczacza za tę cylindryczną obręcz.

Do tej pory nigdy nie testowałam oczyszczacza powietrza. Kiedy dotarł do mojego domu w wielkim pudle od razu pomyślałam, że jest ogromny. Chwilę później pomyślałam: i jaki ciężki. Tak, trzeba się dobrze zastanowić, gdzie postawić Dysona, ponieważ jego przestawianie może być nieco kłopotliwe, ze względu na gabaryty. Należy pamiętać, by nie przenosić go za obręcz – producent w instrukcji wyraźnie tego zakazuje. Jeżeli chcemy postawić oczyszczacz w innym miejscu najlepiej odłączyć pojemnik z wodą i przenieść go w dwóch elementach – osobno pojemnik i oczyszczacz. Niestety, urządzenie nie jest wyposażone w żaden uchwyt do przenoszenia – to chyba jedyny mankament, który mi tak naprawdę przeszkadzał.

Wygląd i gabaryty

Urządzenie ma ponad 90 cm wysokości oraz waży 8,5 kg (plus zbiornik z wodą, to kolejne 5 kilogramów). Pojemnik ten mieści się w podstawie. Jest on przezroczysty, więc widać jaki jest poziom wody. Fajnym rozwiązaniem jest wygodny uchwyt i kółka pod spodem zbiornika, dzięki czemu łatwo wjeżdża (wsuwa się) na swoje miejsce. Pokrywa pojemnika umożliwia przenoszenie wody bez jej rozchlapywania. Należy jednak mieć na uwadze, że bezpośrednio w pokrywie są umieszczone również elementy elektroniczne, które za radą producenta powinny pozostać suche.

Nad zbiornikiem znajduje się obudowa w kolorze złotym, za którą kryją się filtry. Natomiast górę stanowi eliptyczna obręcz, w której po bokach znajduje się wylot powietrza, który możemy skierować do przodu lub do tyłu.

Zbiornik na wodę o pojemność 5 l. Wystarcza na 36 godzin ciągłej pracy.

Pierwsze uruchomienie oczyszczacza Dyson

Oczyszczacz wyposażony został w dwa przyciski. Jeden z nich włącza/wyłącza urządzenie, drugi ma wyrysowaną ikonę filtra. Dotykając przycisku uruchamiającego, urządzenie samo podpowiadało jakie kroki należy kolejno wykonać. Postępując zgodnie z tymi podpowiedziami nalałam wody do pojemnika do maksymalnej wysokości i umiejscowiłam go w urządzeniu. Następnie rozpakowałam zabezpieczone folią filtry i zamontowałam je w odpowiednich miejscach. O tym, że filtr jest w dobrze zamontowany poinformował mnie charakterystyczny klik. Potem zamknęłam obudowę i to wszystko. Wreszcie mogłam uruchomić oczyszczacz.

Aplikacja DysonLink

Zaczęłam jednak od instalacji aplikacji DysonLink na moim telefonie. Aplikacja poprowadziła mnie przez kolejne etapy. Zalogowałam się wpisując swoje hasło, była także konieczność zaakceptowania wymaganych zgód. Należało także włączyć funkcję Bluetooth oraz zezwolić na dostęp do lokalizacji. Potem wybrałam odpowiedni model Dyson’a, sparowałam telefon z oczyszczaczem i dokończyłam konfigurację.

Co daje aplikacja?

Pozwala sterować pracą urządzenia podobnie jak pilot, jednak aplikacja jest szybsza, sprawniejsza i bardziej intuicyjna. Posiada także możliwość sprawdzenia warunków otoczenia – dlatego wśród wymaganych zgód konieczna była także ta na dostęp do lokalizacji, celem zapewnienia wiarygodnych informacji na temat temperatury, wilgotności i jakości powietrza w naszym miejscu zamieszkania.

Aplikacja Dyson Link daje możliwość włączania i wyłączania wielu funkcji oraz ustawienia odpowiedniego dla nas trybu pracy.

Pilot

Wyróżnia się elegancką złotą obudową, jest mały i dobrze się nim steruje. Główną jego zaletą jest to, że posiada wbudowany magnes oraz kształt dopasowany do obudowy, dzięki czemu świetnie leży na szczycie obręczy i nie spada z niej. Dotykając przycisku „i” menu informacyjne – możemy uzyskać dane o parametrach otoczenia. Zaczynając od wartości zanieczyszczeń PM2,5 i PM10 (pyłów zawieszonych), HCHO (formaldehyd), VOC (lotne związki organiczne) i NO2 (dwutlenek azotu), aż po temperaturę i wilgotność powietrza. Wspomniane menu zawiera również informacje o stopniu zużycia filtrów. Korzystając z innych przycisków możemy zwiększać lub zmniejszać nawiew oraz moc nawilżania, skierować strumień powietrza do przodu lub do tyłu, wybrać tryb nocny lub auto oraz zaprogramować czas pracy, po którym urządzenie samo się wyłączy.

Pilot jest lekko zaokrąglony i idealnie leży na szczycie obręczy.

Strefa posiadacza

Producent Dyson stworzył strefę posiadacza. Jest to miejsce, w którym nowy użytkownik znajdzie interesujące wskazówki, filmy wideo i porady, jak zacząć korzystać z oczyszczacza powietrza Dyson. Oprócz tego w strefie znajduje się instrukcja obsługi, więc nie musimy się przejmować tym, że zaginie nam gdzieś papierowa wersja. Dokładnie zostały także omówione poszczególne funkcje, które pokazują się na wyświetlaczu. Dowiemy się także jak korzystać z pilota oraz z aplikacji.

Filtr dwustopniowy

Zbudowano go z dwóch, niezależnych elementów filtrujących. Filtr HEPA rozpoznać można po tym, że wygląda jak bibułka wielokrotnie złożona, tak że przypomina harmonijkę. Filtr węglowy ułożony jest bardziej centralnie i składa się z dwóch łukowato wygiętych ramek (o mniejszym rozmiarze). Producent zaleca wymianę filtra dwustopniowego co 12 miesięcy, przy założeniu, że oczyszczacz pracuje po 12 godzin dziennie. Obecnie cena filtra wynosi 346 zł.

Filtr HEPA

  • pyły zawieszone: w całości usuwa PM10, zdecydowaną większość PM2,5, pył węglowy, sadzę, dwutlenek azotu (NO2)
  • kurz i zarodniki roztoczy
  • zarodniki pleśni i grzybów
  • pyłki roślinne i alergeny
  • baterie i wirusy
  • sierść zwierząt domowych

Filtr węglowy

  • LZO (lotne związki organiczne, z ang. VOC) – np. wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, aceton, formaldehyd
  • składniki dymu papierosowego
  • środki chemiczne np. pestycydy, benzen, związki zawierające chlor
  • nieprzyjemne zapachy (odory)
W dwóch złotych osłonach ukryte są części filtra dwustopniowego. Niebieska ramka skrywa filtr katalityczny, a za pomarańczową ukryta jest mata ewaporacyjna.

Filtr katalityczny

Filtr ten nie podlega wymianie. Zadaniem jego jest usuwanie lotnych związków organicznych m.in. amoniaku, ale także drobnoustrojów i bakterii. Jednak producent zwraca szczególną uwagę na usuwanie z powietrza szkodliwego formaldehydu, który w wyniku pracy filtra katalitycznego przekształca się do wody i dwutlenku węgla.

Filtry takie znajdują się w wielu modelach dostępnych na rynku. Jeżeli poszukujesz informacji na ten temat zachęcam do przeczytania materiału poświęconego właśnie nim.

Czyszczenie filtra

Kiedy na obudowie oczyszczacza zaświeci się pomarańczowa ikona filtra oznacza to, że należy przeprowadzić cykl głębokiego oczyszczania (zwykle raz w miesiącu). Jest to konieczna czynność, która usuwa bakterie i kamień w układzie wodnym. Jakie kroki trzeba wykonać poinformuje nas aplikacja w telefonie lub film instruktażowy na stronie Dyson.pl

Nawilżanie i lampa UV – Technologia Ultraviolet Cleanse 

Woda znajdująca się w pojemniku jest poddawana w sposób ciągły dezynfekcji przez lampę UV, która wykorzystuje promienie ultrafioletowe o długości 275 nm. Dzięki temu likwidowane są bakterie i pleśnie, które mogłyby rozwijać się w wilgotnym wnętrzu pojemnika. Zaś woda pobierana ze zbiornika i nawiewana w postaci mgiełki po pomieszczeniu jest niemal sterylnie czysta. Zgodnie z tym co podaje producent woda jest w 99,9% wolna od zanieczyszczeń. Higienicznie czysta woda pochłaniana jest przez matę ewaporacyjną, która w wyniku przepływu powietrza oddaje tę wilgoć do pomieszczenia.


Wyświetlacz informuje nas o temperaturze w pomieszczeniu oraz o tym, że pracuje nawilżacz powietrza.

Tryby pracy oczyszczacza Dyson Purifier Humidify + Cool Formaldehyde PH04

Tryb automatycznego oczyszczania – urządzenie samo dostosowuje tryb pracy do ilości zanieczyszczeń wykrytych w powietrzu.

Tryb automatycznego nawilżania powiązany jest z trybem automatycznego oczyszczania powietrza. Urządzenie rozpoznaje jaka jest wilgotność i jakość powietrza, po czym samoczynnie się dostosowuje zwiększając lub zmniejszając intensywność pracy.

Tryb nocny – przycisk z symbolem księżyca, który możemy wybrać na pilocie lub w aplikacji. Tryb ten oznacza, że oczyszczacz dostosuje się cichą pracą oraz przyciemnionym wyświetlaczem do panujących warunków, tak, by nie zakłócać snu.

Tryb nocny. Wyświetlacz w kilka sekund wygasza się.

Tryb Auto – wybierając przycisk auto urządzenie pracuje na najwolniejszej prędkości, a strumień nawiewanego powietrza można skierować do przodu lub do tyłu.

Tryb przepływu powietrza – także tutaj istnieje kilka opcji. Można wybrać:

  • chłodzenie – przydatne latem, świetnie zastąpi wentylator, który po prostu mieli powietrze. Oczyszczacz Dyson schładza pomieszczenie wolnym od zanieczyszczeń powietrzem;
  • tryb rozproszony – oscylacja – powietrze jest rozpraszane na boki pod kątem 45 stopni (strumień skierowany jest bardziej do przodu), 90 stopni powietrze nawiewane jest w szerszym strumieniu;
  • tryb bryzy – daje wrażenie powiewu wiatru.
W aplikacji Dyson Link możemy wybrać tryb nawiewu powietrza.

Pozytywna Opinia Instytutu Matki i Dziecka

Dyson Purifier Humidify + Cool Formaldehyde PH04 posiada pozytywną opinię wydaną przez Instytut Matki i Dziecka w Warszawie – Opinia nr: Op-5542/2022. Urządzenie zostało poddane testom pod kątem bezpieczeństwa ogólnego, wpływu na zdrowie użytkowników oraz jego funkcjonalność. Sprawdzono także, z jakich materiałów został wykonany oczyszczacz – przeprowadzono analizę składu jakościowego i ilościowego surowców. Pozytywną opinię wydano 05.12.2022 r.

Polskie Towarzystwo Alergologiczne

Polskie Towarzystwo Alergologiczne wydało pozytywną opinię dla oczyszczacza Dyson Purifier Humidify + Cool Formaldehyde PH04, stwierdzając, że skutecznie usuwa zanieczyszczenia oraz że jest bezpieczny i przyjazny dla alergików. Urządzenie to jest polecane osobom zmagającym się z alergią przez PTA.

Sprawdzam – moje wrażenia z użytkowania oczyszczacza

Oczyszczacz powietrza Dyson Purifier Humidify + Cool PH04 wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Skutecznie i szybko oczyszcza powietrze, czyli dobrze wykonuje swoją pracę. O tym, jaki jest poziom zanieczyszczeń w powietrzu informują nas oczywiście cyferki na wyświetlaczu oraz kolor w jakim są wyświetlane (zielony super, potem kolejno żółty, pomarańczowy, czerwony i fioletowy – bardzo słabo). Kiedy specjalnie zadymiłam powietrze w pokoju – kilkukrotnie zapaliłam i zgasiłam świecę – poziom niebezpiecznych cząstek (PM10 i PM2,5) w ciągu 3 minut urósł do wartości powyżej 600. W ciągu 20 minut powietrze zostało oczyszczone zupełnie, poziom zanieczyszczeń PM10 spadł do wartości 27, natomiast PM2,5 osiągnęło wartość 25.

Aplikacja informująca nas o stanie jakości powietrza w okolicy, w której mieszkam i w pokoju, którym stało urządzenie. Fioletowy ekran pokazał się, kiedy celowo zadymiłam powietrze.

Producent deklaruje, że urządzenie generuje minimalny poziom hałasu na wysokości 36 dB. Taki poziom osiągamy podczas rozmawiania szeptem. Jednak, jak dla mnie pracuje zbyt głośno. Dopiero kiedy odsunęłam oczyszczacz od łóżka na odległość 1 m spokojnie zasnęłam. Maksymalny poziom hałasu Dyson osiąga, kiedy ustawimy mu maksymalną siłę nawiewu – 60,5 dB. Czyli jest to taki hałas do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, na przykład w czasie rozmowy, zwykłej pracy w biurze, czy oglądanej TV. Jednak moje odczucia były nieco inne. Miałam wrażenie, że jest to dużo wyższy hałas, taki, przy którym trudno skupić swoją uwagę.

Oczyszczacz powietrza nawiewa powietrze strumieniem skierowanym w przód lub w tył. Powietrze nawiewane do przodu charakteryzuje się zdecydowanie mocniejszym podmuchem. Kiedy włączyłam urządzenie na poziom 7 (i wzwyż) zauważyłam, że podmuch powietrza porusza firaną w oknie albo kartką papieru na biurku. Fajny będzie ten strumień powietrza latem, kiedy szukamy ochłody i posiłkujemy się wentylatorami. Tutaj nie będziemy wentylatora na pewno potrzebować, za to wiemy, że nawiewane powietrze przez oczyszczacz jest bardzo czyste. Powietrze wydmuchiwane do tyłu jest zdecydowanie słabsze, jeśli chodzi o mnie przyjemniejsze w odczuciach i bardziej rozproszone.

Uchwycony wir powietrza.

Skorzystałam z kalkulatora zużycia prądu. Podałam moc oczyszczacza 45 W oraz założyłam, że urządzenie będzie pracować 12 godzin dziennie. Na tej podstawie obliczyłam, że dzienny koszt zużycia prądu (0,54kWh) dla Dyson Purifier Humidify + Cool PH04 wynosi zaledwie 42 gr. Jeżeli oczyszczacz będzie pracował codziennie po 12 godzin przez cały rok to zużyje prąd 197,10 kWh, którego roczny rachunek wyniesie nas tylko 151,77 zł. Jednak pamiętajmy, że do kosztu zużycia prądu należy doliczyć cenę filtra dwustopniowego, który należy wymienić jeden raz w roku. Taki roczny koszt pracy oczyszczacza na dzień dzisiejszy da nam sumę 497,77 zł.

Co wymaga jeszcze dopracowania

  • Niestety, oczyszczacz nie posiada wygodnego uchwytu do przenoszenia, a szkoda, bo całe urządzenie z napełnionym pojemnikiem wodą waży ponad 13 kg. Trudno jest go przenosić jako całość;
  • Zauważyłam podczas testu na zadymienie powietrza, że czujnik w urządzeniu stopniowo pokazuje coraz wyższe wartości (z sekundy na sekundę). Natomiast aplikacja w telefonie aktualizuje się co 20 sekund;
  • Urządzenie włączone w najwyższym trybie generuje wysoki poziom hałasu. Problematyczna może okazać się wówczas rozmowa z drugą osobą, próba słuchania audycji w radio lub oglądania TV.

Podsumowanie

Oczyszczacz powietrza marki Dyson jest u mnie już niemal miesiąc. Po tych kilku tygodniach testowania zauważyłam, że ja i mój syn czujemy się zdecydowanie lepiej. Przecież sezon pylenia w przyrodzie jest już otwarty, drzewa i krzewy kwitną, a ja nie wychwyciłam nasilonych objawów alergii. Poza tym zdarzyło mi się nie wyłączać urządzenia na noc. Wówczas, wchodząc rano do tego pokoju, czuję naprawdę świeże powietrze, takie, którym aż chce się oddychać. Myślę, że oczyszczacz Dyson Purifier Humidify + Cool Formaldehyde PH04 zamieszka z nami na stałe. Poza tym, swoim unikalnym wyglądem, stanowi piękną ozdobę wnętrza.

Nazywam się Bożena Wieczorkowska. Swoją pracę w redakcji Think - About zaczęłam kilka miesięcy temu. Zajmuję się tworzeniem tekstów, które przybliżają czytelnikom najlepsze oferty dotyczące głównie małego AGD. Moją rolą jest także sprawdzanie ofert w sklepie Lidl i wyszukiwanie ciekawych perełek, które mogą Państwa zainteresować. Napisałam recenzję o oczyszczaczu powietrza Dyson, którą możecie Państwo znaleźć pod tytułem „Wreszcie wiem, co to znaczy oddychać świeżym powietrzem". Ty też różnicę wyczujesz własnym nosem”. Pisałam też wiele dłuższych i krótszych tekstów o oczyszczaczach i filtrach powietrza. Ciekawy był też dla mnie temat wygodnego spania, czyli jaki materac wybrać, by się dobrze wyspać. Mogę powiedzieć, że zmierzyłam się z bykiem za rogi, bo maszyna do szycia od zawsze stała w moim domu, ale była mi zupełnie obca. Zmieniło się to jednak od czasu, kiedy pisałam ranking o tych urządzeniach. Opiekuję się także ogrodem, a więc szeroko pojętą pielęgnacją trawnika i zieleni. Do tej pory pracowałam przez wiele lat w szpitalu jako fizjoterapeutka. Praca dawała mi bardzo dużo satysfakcji i spełnienia zawodowego. Przyszedł jednak czas, kiedy podjęłam decyzję o zmianie pracy. Jeszcze przed podjęciem współpracy z redakcją Think – About pisałam teksty o misiach, dla pasjonata, który nazbierał ich wiele tysięcy. Właśnie w ten sposób rozpoczęła się moja przygoda z piórem, a właściwie przyjaźń z klawiaturą. Dziś, z przyjemnością siadam do kolejnych tekstów, bo bardzo polubiłam to, co obecnie robię. Moją wielką pasją są wycieczki i poznawanie pięknych zakątków w Polsce. Bardzo lubię wędrówki po górach, bo wtedy mam okazję podziwiać piękno natury. Rower to moja pasja od kiedy pamiętam. Przejechałam na moich dwóch kółkach wiele tysięcy kilometrów. Bardzo lubię czytać książki. Pochłaniają mnie zwłaszcza te ze świata fantasy, ale chętnie wyciągam dłoń zarówno po kryminał jak i literaturę piękną. Jestem wielką fanką muzyki, która towarzyszy mi przez cały dzień, ale doceniam także ciszę i tak zwany święty spokój.