poniedziałek, 20 maja

Oczyszczacze powietrza będą jednym z hitów tego sezonu. Walka ze smogiem powinna przybrać iście dramatyczny wymiar. Najtańsze urządzenia kupimy już za kilkaset złotych, najdroższe będą wydatkiem rzędu kilku tysięcy. Warto jednak pamiętać, że to dopiero początek listy kosztów. Postanowiłem sprawdzić, ile realnie kosztuje użytkowanie oczyszczacza. Wykorzystałem w tym celu kilka popularnych modeli. Na potrzeby moich wyliczeń, przyjąłem cenę prądu na poziomie 72 gr za 1 kWh. Założyłem również, wykorzystanie urządzenia przez 12 godzin dziennie przez cały rok.

Xiaomi Air Purifier 4

Popularny model od Xiaomi, wyceniony na 559 zł. Jego efektywna praca jest możliwa na powierzchni do 48 m2. Zastosowany filtr to jednostka 2 w 1, której maksymalna żywotność została określona na poziomie 12 miesięcy. Najniższa cena zespołu filtrującego, jaką udało nam się znaleźć to 173 zł. Standardowy pobór prądu to w tym wypadku 29 W. Łączny koszt rocznej pracy, to niemalże połowa wartości nowego oczyszczacza.

  • CADR: 300 m3/h
  • Roczny koszt pracy: 173 zł (filtr) + 91,46 zł (127 kWh) = 264 zł

IKEA STARKVIND

Topowy model w ofercie IKEA, wyposażony w 3-elementowy zestaw filtracyjny. Pełen pakiet filtrów kosztuje 110 zł, a jego wymiana jest zalecana przynajmniej 2 razy do roku. Niestety w tym wypadku jesteśmy uzależnieni do dostępności w tym jednym, konkretnym sklepie. Urządzenie pobiera 33 W, podczas pracy w najwyższej intensywności. Samo urządzenie jest sprzedawane w cenie 599 zł.

  • CADR: 270 m3/h
  • Roczny koszt pracy: 220 (filtr) + 104,06 (144,54 kWh)= 304,06

Webber AP9405

Stosunkowo tani (799 zł) oczyszczacz, przeznaczony do pracy na przestrzeni nawet 40 m2. System filtrujący składa się w tym wypadku z 4 filtrów, zebranych w 2 ramkach. Ich maksymalna żywotność to 12 miesięcy. Pełen zestaw można kupić za 149 zł. Pobór mocy osiąga w tym wypadku do 65 W.

  • CADR: 220 m3/h
  • Roczny koszt pracy: 149 zł (filtr) + 204,98 zł (284,7 kWh)= 353,98 zł

Stadler Form Viktor

Stadler Form to marka stawiająca na wzornictwo i jakość. Viktor to model z średniej półki, wyceniony nieco ponad 800 zł. Urządzenie ma gwarantować wysoką skuteczność nawet na powierzchni 50 m2. Żywotność 2-elementowego zespołu filtrującego określono na poziomie 6 miesięcy. Co ciekawe, najtaniej można je nabyć w sklepie producenta w cenie 79 zł za komplet. Pobór mocy to 38 W, w najwyższym trybie pracy.

  • CADR: 200 m3/h
  • Roczny koszt pracy: 158 (filtr) + 119,84 (166 kWh)= 278 zł

Sharp KC-A40EUW

Oczyszczacze Sharpa nie są tanie. Ten konkretny model wyceniono na 1500 zł, chociaż wcale nie jest flagowym urządzeniem. Ceniony producent stosuje klasyczny zestaw 3 filtrów. Mamy tu więc filtr HEPA FZ-A41DFR za 219 zł, filtr węglowy FZ-A41HFR za 369 zł i filtr nawilżacza FZ-A61MFR za 159 zł. Łącznie daje to 747 zł. Warto jednak nadmienić, że na rynku dostępne są też zestawy zamienników, które można nabyć nawet 2-krotnie taniej. Pobór mocy w KC-A40EUW wynosi 25 W. Weryfikując koszty w tym wypadku, warto pamiętać, że mamy do czynienia z urządzeniem 2 w 1, natomiast pierwszy koszt zakupu filtrów poniesiemy dopiero po upływie wielu lat.

  • CADR: 216 m3/h
  • Roczny koszt pracy: 74,7 (filtr) + 78,48 (109 kWh)= 153,18 zł

Wnioski

Roczny koszt stosowania taniego oczyszczacza, może wynosić niemal połowę jego wartości. Równie istotna co cena samych filtrów okazuje się ich żywotność. Niektórzy producenci stosują sztuczki pozwalające wydłużyć czas eksploatacji materiałów. Pomimo tego dość nieufnie podchodzę do deklaracji o 10-letniej żywotności. Nawet zakładając regularne czyszczenie filtrów, musimy brać pod uwagę uszkodzenia mechaniczne, degradację materiału, działanie warunków środowiskowych.

Warto pamiętać, że wymienione w zestawieniu urządzenia to konstrukcje wyposażone w różnego rodzaju rozwiązania filtracyjne. Bezpośrednie porównywanie cen jest celowe, wyłącznie jeśli mamy świadomość różnic w skuteczności.

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.