niedziela, 23 czerwca

Droga bywa istnym placem boju, a skala wypadków w Polsce rośnie z roku na rok. Niestety nie zawsze ustalenie sprawcy wypadku jest jasne. Aby sprawiedliwości stało się zadość, posiadanie dowodów okazuje się być jedyną deską ratunku. Pytanie, czy kamera samochodowa do 300 zł stanie na wysokości zadania?

Jak wynika z danych z CEPiK, w Polsce w 2023 roku było ponad 27 mln aut. W rzeczywistości jest ich ponad 25% mniej, ponieważ system zlicza również pojazdy, które od dłuższego czasu nie pojawiają się na drogach. Mimo wszystko wynik nadal brzmi dość szokująco, choć suma aut przypadających na jednego mieszkańca znacząco różni się w zależności od miasta. Nawiasem mówiąc, w 1995 roku odnotowano 7,5 mln zarejestrowanych samochodów osobowych. Nie ukrywajmy więc, że na drogach było mimowolnie znacznie spokojniej. Niemniej, trudno uwierzyć, że dopiero w 1983 roku wprowadzono w Polsce konieczność zapinania pasów (w 1991 roku dla wszystkich pasażerów). Za kółkiem może zabraknąć odpowiedzialności nie tylko nam, ale i pozostałym uczestnikom ruchu.

Na ratunek przybywają producenci elektroniki, która może mieć realny wpływ na ustalenie świadków, sprawców, a nawet doprowadzić do poniesienia realnych konsekwencji lub uniewinnienia. Wideorejestrator może również zapobiegać nieprzyjemnościom, a to wynika z jego dodatkowych funkcji. Pytanie, czy kamera samochodowa do 300 zł jest w stanie zapewnić nam to, czego oczekujemy?

Kamera samochodowa do 300 zł, czy okaże się wystarczająca?

Ile razy nabraliśmy się na zapewnienia sprzedawcy lub marketing, a finalnie nie byliśmy zadowoleni z zakupu? Dotyczy to niemal każdej kategorii produktowej, choć skala rozczarowania rośnie wraz z sumą zakupu. Sytuacja podobnie ma się w przypadku kamer samochodowych, wobec których powinniśmy mieć konkretne wymagania, aby były one rzeczywiście przydatne. W sieci nie brakuje rozmaitych rankingów, jednak wiele zainteresowanych głowi się, które z parametrów są najistotniejsze, a także do których funkcji rzeczywiście warto dopłacić.

Zwróć uwagę na…

  • Jakość nagrywania i rozdzielczość – im wyższa, tym większe prawdopodobieństwo, że ukaże wiele pomocnych detali na trasie. Należy pamiętać, że nasze auta nierzadko w trakcie wypadków pozostają w ruchu. Aby zobrazować znaczenie tego parametru, wystarczy dokopać się zdjęć ze smartfonów sprzed 10 lat i dostrzec drobne szczegóły. Zalecane jest, aby rozdzielczość nagrywania wynosiła co najmniej 1080p Full HD. Doglądając parametrów, istotny jest sam kąt kamery. Im większy, tym więcej zdarzeń zarejestruje kamera. Nierzadko producenci dzielą się danymi dotyczącymi przysłony, które wpływają na jasność obiektywu. Im niższa wartość, tym lepiej (ciemne nagrania mogą uniemożliwić identyfikację rejestracji, a nawet obraz samych zdarzeń). Podróżując wieczorami, równie istotny jest tryb nocny.
  • Czujnik ruchu i G-Sensor – komu w drogę, temu czas! Każdemu z nas zdarza się zapomnieć o mniej, lub bardziej istotnych czynnościach, jednak włączenie kamery jest priorytetem. Urządzenia z sensorem ruchu uruchamiają się wraz ze startem silnika, co uważam za wysoce przydatne. Nagrywanie rozpoczyna się więc bez naszej ingerencji w kamerkę. Kierowcom zdarza się usłyszeć również o funkcji G-Sensor, która analizuje ewentualne przeciążenia i ostre hamowanie. Aby uniknąć ewentualnej utraty materiału dowodowego, kamera automatycznie zapisuje dotychczasowe zdarzenia, dzięki czemu możliwe jest ich odtworzenie. W innej sytuacji, materiał może przepaść, a ewentualny sprawca zdarzenia pozostanie nieuchwytny.
  • Tryb parkingowy – wypadki na drogach to nie wszystko, co spędza sen z powiek. Parkując auto w miejscach publicznych, nadal jesteśmy narażeni na nieodpowiedzialność pozostałych uczestników ruchu. Otarcia, rysy, a nawet wgniecenia – wielu kierowców przekonało się, że znalezienie winowajcy graniczyć może z cudem. Kamera samochodowa z omawianym trybem rejestruje obraz nawet wówczas, gdy nasze auto pozostaje w bezruchu, bez włączonego silnika. Innymi słowy, możemy spać spokojnie nawet wówczas, gdy jesteśmy z dala od samochodu.
  • Format zapisu – inwestując w kamerę samochodową rejestrującą obraz w wyższej jakości, a także wraz z uwzględnieniem trybu parkingowego, materiał zajmuje sporo miejsca. Aby uniknąć zapełnienia karty w niespodziewanym momencie, słusznym będzie wybór modelu z dużą pojemnością wewnętrzną, a najlepiej z możliwością obsługującą zewnętrzne karty SD. Wówczas możemy zdecydować się na większą pojemność (wartość zależy jednak od jakości obrazu, ilości kamer). Rekomenduję, aby wynosiła co najmniej 32 GB lub 64 GB. Część modeli umożliwia nagrywanie w pętli, które polega na zastępowaniu starych nagrań, nowymi.
  • GPS – pewne kamery samochodowe mogą monitorować nie tylko otoczenie, ale również prędkość oraz położenie geograficzne. Z pozoru może wydawać się to zbędne, jednak w przypadku ustalenia szczegółów wypadku, ich odtworzenie może być niezwykle istotne. Na korzyść kierowcy mogą przemawiać powiadomienia dotyczące pomiarów prędkości, w tym fotoradarów, ale również namierzenie auta w przypadku kradzieży.
  • Wi-Fi – łączność bezprzewodowa z pewnością spodoba się fanom nowoczesnych rozwiązań, choć modele te są znacznie droższe, niż wersje podstawowe. Konfiguracja, sparowanie ze smartfonem i nielimitowany dostęp do nagrań za pomocą dedykowanej aplikacji. Wszystko to, mamy na wyciągnięcie ręki. Najnowsze modele w ramach Wi-Fi umożliwiają również określenie konkretnej lokalizacji, gdzie doszło do ewentualnej kraksy.
  • Zasilanie – każdy wideorejestrator pobiera energię, aby móc funkcjonować. Nie jest to duże zapotrzebowanie, choć szczegółowe pobory wahają się w zależności od urządzenia. Modele wyposażone we własny akumulator (najczęściej baterie litowo-jonowe) lub kondensator. Umożliwiają nagrania nawet po wyłączeniu silnika auta. Stawiając na tanie rejestratory, musimy zadbać o ich podłączenie do gniazda prądu, najczęściej poprzez gniazdko zapalniczki.

Wśród nieco mniej istotnych szczegółów, warto pod uwagę wziąć wielkość kamery, wyświetlacza i rodzaj wskazanego montażu (na desce rozdzielczej lub szybie). Z technicznych spraw warto dopłacić do kamery, która rejestruje również dźwięk. Pora jednak ustalić, co oferuje kamera samochodowa do 300 zł. Niestety w tym przypadku będziemy musieli pójść na pewien kompromis, a z pewnych funkcji zrezygnować całkowicie.

Fot. Adobe Stock/Watcharin

Kamera samochodowa do 300 zł? Ustal priorytety

Tak jak i w życiu, tak i podczas zakupów. Z pewnych funkcji możemy zrezygnować, jednak oszczędność w zakresie kilku priorytetów, może się na nas zemścić. Mowa tu m.in. o jakości nagrań – jeśli będzie ona niewystarczająca, kamera może okazać się finalnie bezużyteczna. Warto pamiętać, że nierzadko nagrania muszą zostać przełożone na sali rozpraw. To samo tyczy się G-Sensora, który w razie wypadku, nie pozwoli na utratę wartościowego materiału dowodowego. To samo tyczy się trybu parkingowego i akumulatora, ponieważ otarcia i rysy powstają najczęściej wówczas, gdy nie ma nas w aucie. Inwestując w rejestrator z obsługą kart zewnętrznych, mamy niemal komplet niezbędnych funkcji.

Kamera samochodowa do 300 zł może zaspokoić większość wyżej wymienionych oczekiwań. Przy ograniczonym budżecie, zostawmy w spokoju GPS, Wi-Fi oraz jakość 4K. Wpływają one na większe zużycie energii, a więc i konieczność lepszych podzespołów wewnątrz urządzenia. Datownik oraz możliwość wykonywania zdjęć podczas jazdy również nie jest koniecznością. Wiele modeli może posiadać kilka bajeranckich gadżetów, jednak kosztem najistotniejszych parametrów. Osobiście postawiłam na nieco droższy rejestrator z funkcją cofania (konieczne jest posiadanie 2 kamer) i zalecam to każdemu, niezależnie od posiadanych czujników. Jest to jednak funkcja dodatkowa, za którą mimowolnie zapłacimy znacznie więcej. Końcowy wybór zależy więc od osobistych preferencji oraz oczekiwań.

Odpowiadając na tytułowe pytanie dzisiejszej publikacji – kamera samochodowa do 300 zł może uchronić nas od mylnych oskarżeń, ustalić sprawcę wypadku, a nawet przestępstwa niezwiązanego z ruchem drogowym. Jeśli twój obecny budżet nie pozwala Ci na zakup droższego wideorejestratora, lepiej posiadać tani, niż żaden. Najtańszy wideorejestrator może kosztować nas zaledwie kilkadziesiąt złotych, jednak ceny wahają się nawet do 1300 zł. Przykładowe modele znajdziesz pod tym linkiem.

Kamera samochodowa do 300 zł może okazać się sporym wyzwaniem, jeśli liczymy na pełen zakres funkcji. O ile posiadasz nieco większy budżet lub chcesz rozeznać się w dostępnych modelach, może zainteresować Cię publikacja: Wideorejestratory samochodowe – ranking. Top 6 kamerek dla kierowców

Moja obecność w redakcji Think-About oraz 3D-Info wiąże się z wieloma aktywnościami w zakresie działań komercyjnych. Na co dzień uczestniczę w procesach sprzedażowych, bliscy są mi również nasi partnerzy. Marketing jest moją pasją od wielu lat, co bezpośrednio wiąże się również z pozyskaniem wyższego wykształcenia w tymże kierunku. Realizacja tak obszernych działań pozwala niemal codziennie szukać nowych wyzwań. Z przyjemnością pobudzam do pracy szare komórki, gdy pora na dozę kreatywności oraz wykazanie się znajomością realnych oczekiwań marek, które zamierzają współtworzyć specjalne projekty u boku redakcji. Znalezienie wspólnego celu oraz wypracowanie dedykowanych rozwiązań bywa niezwykle satysfakcjonujące. Rola Sales Managera nie jest więc skupiona tylko na zagadnieniach z zakresu e-commerce ale również kontaktach z ludźmi. Otwarcie na potrzeby drugiej strony jest kluczowe, aby realizacja była zarówno atrakcyjna, jak i wartościowa. Wspólnie z redaktorami redakcji mogę poszerzać swoją wiedzę również w zakresie technologii, nowoczesnych rozwiązań, a nawet AGD.   Moja przygoda w T-A oraz 3D-Info trwa stosunkowo krótko, jednak sama podróż w to miejsce rozpoczęła się blisko 8 lat temu. Wówczas pasją stała się komunikacja, social media, reklama oraz e-commerce. Dotychczas zajmowałam się komercjalizacją treści, prowadzeniem kampanii z wykorzystaniem mediów społecznościowych, fotografią, a także m.in. drobnymi działaniami z zakresu Google Ads i cross-marketingu. Dzięki zdobywaniu doświadczenia w wielu sektorach, jest mi łatwiej zrozumieć potrzeby partnerów.   Na co dzień w dalszym ciągu rozwijam swoje kompetencje w wyżej wymienionych kategoriach, choć największą frajdę przynosi mi fotografia oraz grafika. Niezwykle bliska jest mi również muzyka, co niejako wiąże się z moim artystycznym usposobieniem. Nie jest mi obca troska o dobrostan zwierząt, walka o ich prawa i należyte traktowanie. Dążę do wyznaczonych sobie celów i nie cofam się, gdy na horyzoncie pojawiają się niedogodności losu.