poniedziałek, 17 czerwca

Nadchodzą święta – okres nierozłącznie kojarzony z zabawkami. Kiedyś każdy chłopiec chciał dostać autko RC – miało być super, duże i szybkie. Można przypuszczać, że w tym roku tablet czy smartfon będzie zdecydowanie popularniejszym prezentem niż zdalnie sterowany samochód. Nie oznacza to jednak, że tatusiowie muszą rezygnować z przeszukiwania półek z zabawkami, którymi na dobrą sprawę również chętnie się chwilę pobawią. Przykładowo można kupić Lamborghini od Platinet – które jest super, duże i sterowane za pośrednictwem tabletu lub smartfona.

Wygląda na połączenie idealne, zapraszamy do przeczytania jak sprawuje się w praktyce.

Autko trafiło do naszej redakcji, w klasycznym dla tego typu zabawek kartoniku. Platinet promuje samochód pod marką iSpace. Pomarańczowe Lamborghini to licencjonowany model w skali 1:14, przekładającej się na około 35 cm długości. Wykonanie zabawki robi dobre wrażenie, plastiki są bardzo świetnej jakości, kolor przyciąga wzrok, a detale są naprawdę starannie odwzorowane. Narażone na szczególne uszkodzenia lusterka, zostały zrobione z gumy.

Zawieszenie auta otrzymało sprężynową amortyzację – niezależną dla przednich kół i wspólną dla tylnej osi.

Samochód sterowany jest za pomocą smartfona lub tabletu z wykorzystaniem łączności Bluetooth. Aby rozpocząć zabawę potrzebujemy więc urządzenia z systemem iOS 4  (lub nowszym) albo Android 2.0 (lub nowszym). Dedykowana do sterowania aplikacja dostępna jest w store za darmo.

Niestety nieco archaicznie wygląda sprawa zasilania samochodu. Auto potrzebuje zestawu 5 baterii AA, których producent nie dołącza do zestawu.

Po nawiązaniu połączenia między samochodem a smartfonem, należy skonfigurować zabawkę w menu aplikacji. Niestety funkcja automatycznego wyszukiwania nie nawiązywała automatycznie połączenia z testowanym Lamborghini – musieliśmy wybrać je z listy.

Sterowanie samochodem może odbywać się na dwa sposoby. Za pomocą klasycznej aparatury wyświetlanej na ekranie smartfona, albo z wykorzystaniem żyroskopu. Druga z opcji, czyli sterowanie poprzez przechylanie smartfona wymaga naprawdę dobrej koordynacji i kilku godzin treningu. Zdecydowanie prościej przebiega zabawa gdy używamy wirtualnych joysticków. Dokładność i czas reakcji są wyraźnie słabsze niż w przypadku tradycyjnej aparatury, dlatego opanowanie zabawki wymaga większej ilości czasu.

Lamborghini otrzymało ponadto kompletne oświetlenie. Podczas skręcania, zapalają się diody w przednich i tylnych światłach zgodnie z wybranym kierunkiem.

Podsumownie

iS680 to całkiem fajna zabawka. Szczególnie najmłodsi dla których nieodłącznym gadżetem jest tablet i smartfon, powinni za jej pośrednictwem otrzymać dużą dawkę frajdy. Największym minusem jest sposób zasilania za pomocą baterii AA – zdecydowanie lepszym rozwiązaniem wydaje się być wbudowany akumulator. Warto pamiętać że Lamborghini od Platinetu to zabawka, a nie profesjonalny model RC. Pozytywne wrażenie robi natomiast naprawdę dobre wykonanie karoserii i dbałość o detale.

Za staranne wykonanie  Lamborghini iS680 od Platinet zostało przez nas wyróżnione w kategorii:

Za udostępnienie sprzętu do testów dziękujemy firmie:

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.