O czym mowa?

Jakiś czas temu opisywaliśmy TIPPIN czyli magnetyczne spinki do sznurowadeł. Okazało się, że podobne rozwiązanie oferuje Polska marka Clicks.life. Dzięki uprzejmości jej przedstawicieli, mieliśmy okazję sprawdzić jak całość sprawuje się w praktyce.

Wygląd i budowa

Zapinki dostępne w kilku kolorach, umieszczono w plastikowych blisterach, zabezpieczonych naklejką z hologramem. Zestaw zawiera dwie pary zapinek. Do naszej redakcji trafiły modele pomarańczowe, niebieskie oraz czarne. Elementy zewnętrzne zostały wykonane z twardego, półmatowego plastiku o dobrej jakości.

Zanim zaczniemy cieszyć się dodatkową wygodą, zapinki trzeba zamontować na butach. Niestety sposób ich montażu nie jest tak oczywisty jakby mógł się wydawać. Osobiście skorzystaliśmy z instruktarzu video, umieszczonego przez producenta w serwisie youtube.


Być może nie jesteśmy zbyt zdolni manualnie, jednak pierwsze założenie zapinek kosztowało nas trochę czasu i krwi. Warto zwrócić uwagę na zalecenie producenta aby zapinki wsznurować dość luźno – zdecydowanie łatwiej je zacieśnić niż rozluźnić. Przygotowanie pierwszej pary zajęło nam jakieś 7 minut, jednakże gdybyśmy chcieli aby zapięcie było idealnie na środku, a sznurówki zawsze w tą samą stronę, potrzebowalibyśmy drugie tyle czasu. Oczywiście przy wiązaniu kolejnych par szło zdecydowanie szybciej, a przy trzeciej nabraliśmy już niezłej wprawy (3 minuty!). Niestety przypuszczamy, że znajdzie się niewielu użytkowników którzy za pierwszym podejściem kupią kilka sztuk.

Użytkowanie

Zainspirowani materiałami producenta, testowanie rozpoczęliśmy od butów sportowych. Prawdę mówiąc właśnie tutaj pokładaliśmy największe nadzieje. Rozwiązanie eliminuje problem, rozwiązujących się sznurówek podczas uprawiania sportu. Każdy biegacz wie, jak demotywująca potrafi być przerwa na wiązanie butów, podczas przemierzania długiego dystansu. Faktycznie korzystając z Clicks.life, czy to podczas biegania czy gry w tenisa, nie odnotowaliśmy sytuacji w której zapinki samoczynnie by się rozpięły. Niestety znalazło się również miejsce na odrobinę rozczarowania. Osoby które lubią „czuć but na nodze” czyli dość mocno zawiązywać sznurowadła, mogą odczuwać pewien dyskomfort. Mimo, że magnesy są bardzo mocne, niemożliwe jest tak solidne zapięcie butów. Jednocześnie większość potknięć i otarć o but, będzie skutkowało rozpięciem buta – co może okazać się niebezpieczne podczas dużego wysiłku.

Kolejne były buty do użytku codziennego – takie które zakłada się idąc do pracy, nie wymagającej eleganckiego ubioru. Tutaj Clicks.life spisują się znakomicie, usprawniając codzienne czynności. Buty można zakładać i zdejmować szybko i bez pochylania się nad nimi. Zauważyliśmy, że zazwyczaj wystarczy mocno tupnąć alby zapinki zapięły się samoczynnie. Rozwiązanie docenią również osoby które zdejmują i zakładają obuwie bez rozwiązywania sznurówek – teraz staje się to możliwe bez niszczenia buta.

Jako ze zakładanie plastikowych zapinek do eleganckich butów mija się z celem, jako trzecie wybraliśmy trampki. Wysokie buty trzeba zazwyczaj dość mocno rozsznurować aby założyć je bez większych problemów. Magnetyczne spinki zdecydowanie ułatwiają tą czynność. W przypadku naszych trampek chciałoby się poprosić o Clicks.life z jedną, dodatkową parą otworów – po prostu mimo rozpięcia, konieczna była walka z kolejnym zasznurowanym rzędem.

Podsumowanie

Clicks.life to ciekawe rozwiązanie. Nieco problemów może nastręczyć ich montaż, jednak jest to przecież czynność wykonywana raz na długi czas. Jeśli nie nosimy zbyt eleganckich ubrań, zapinki doskonale sprawdzą się w codziennym użytku, przyspieszając powtarzalne czynności. Pomysł docenią również osoby, które noszą wysoko sznurowane buty, których założenie potrafi ukraść naprawdę dużo czasu. Jedyną niepewność wzbudza zastosowanie w obuwiu sportowym. Jeśli jest to sport w miarę statyczny, Clicks.life nie powinny sprawić najmniejszych problemów. W przypadku dyscyplin w których bieganie odgrywa ważną rolę, brakuje nieco mocnego zacisku i pewności, że w razie potknięcia buty zostaną na naszych nogach.

Clicks.life otrzymały od nas wyróżnienia w następujących kategoriach:


 


Kilka słów na temat zapinek znajdziecie również w naszym tygodniowym zestawieniu sprzętu:

Za udostępnienie zapinek do testów, dziękujemy firmie:

 

Aparat: Canon M

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.