poniedziałek, 20 maja

Pomysł, że używanie efektów świetlnych miałoby pomóc w zasypianiu, może się wydawać irracjonalny. Takie myślenie jest jednak wielkim błędem. Na bezsenność zapada coraz większy procent populacji. Jest wiele terapii pomagających w leczeniu tego stanu. Jedną z nich są właśnie iluminacje świetlne.

Badająca ten problem Kate Evans wymyśliła sposób, aby móc samemu zrobić gabinet relaksacyjny we własnym domu. Zaprojektowała bowiem miniprojektor, który tworzy przeróżne wzory świetlne na ścianach oraz suficie. Podążanie wzrokiem za leniwie przeplatającymi się z sobą okręgami rozluźnia i wprowadza organizm w stan wyciszenia, z kolei czytanie powoduje usypianie umysłu.

Efekt pracy LightSleeper’a jest widoczny już po kilku chwilach. Dodatkowo można, wedle własnych potrzeb, ustawić urządzenie tak, aby światło pulsowało lub było stałe. LightSleeper wyłącza się na chwilę po tym jak użytkownik zaśnie.

Badania przeprowadzane w różnych kategoriach wiekowych wykazały niezawodne działanie na wszystkich badanych. Urządzenie jest niewielkich rozmiarów, więc można je używać nie tylko w domu, ale brać z sobą na wyjazdy służbowe czy wakacyjne i cieszyć się spokojnym, głębokim snem w każdym zakątku świata.

Cena produktu to 125 GBP (640,45 PLN)