niedziela, 23 czerwca

W Biedronce pojawiło się kolejne cudo technologiczne – robot sprzątający z funkcją mopowania od marki aż z Tajwanu. Teraz można go kupić o aż 1000 zł taniej. Ale – czy robot odkurzający z Biedronki Hobot Legee D7 na pewno wart jest zakupu?

Internetowy sklep Biedronka Home lubi zaskakiwać nas dobrymi promocjami. Nie inaczej jest tym razem – z kodem promocyjnym możemy znacznie obniżyć cenę jednego z dostępnych w tym dyskoncie robotów sprzątających. Nie zawsze jednak promocje bywają tak atrakcyjne, jak się wydaje. Jak jest tym razem?

Robot odkurzający z Biedronki – czy warto?

Dostępny w sklepie Biedronka Home robot odkurzający to sprzęt marki Hobot. Jest to marka pochodząca z Tajwanu, znana głównie z funkcjonalnych robotów do mycia okien. Czy odkurzacze automatyczne wychodzą im równie dobrze? Marka istnieje od 13 lat – to relatywnie niewiele, jednak wcale nie oznacza, że producent nie ma doświadczenia. Przeciwnie – chcąc zaistnieć na rynku, musiał od początku czymś się wyróżnić.

Robot automatyczny Hobot Legee D7

Robot od marki Hobot ma dość nietypowy kształt. Zwykle bowiem takie urządzenia są okrągłe. Tu mamy natomiast bardzo ciekawą formę, która być może ma szansę lepiej docierać w trudniej dostępne miejsca – np. w narożniki. Oczywiście, w robotach zwykle stosuje się miotełki boczne, których zadaniem jest zbieranie kurzu właśnie z takich przestrzeni. Jednak moje dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie zawsze tak sprawnie to działa.

Fot. Biedronka Home

No dobrze, a co ten robot potrafi oprócz tego, że umie dobrze wyglądać? Okazuje się, że całkiem sporo. Odkurza, zamiata, spryskuje podłogę wodą oraz mopuje ją. Producent nazwał tę technologię Tangless Suction 4w1.

Podoba mi się, że przed szczotką znalazło się miejsce na dodatkowy przedni otwór ssący. Producent zapewnia, że takie rozwiązanie ma zapobiegać wkręcaniu się włosów.

Robot oferuje 8 różnych trybów czyszczenia:

  • tryb standardowy,
  • tryb bez plątania,
  • tryb usuwania plam,
  • tryb suchy,
  • tryb mocny,
  • tryb ECO,
  • tryb dokładny,
  • tryb niestandardowy. 

Trzeba przyznać, że to naprawdę sporo – zwykle producenci są bardziej oszczędni, jeśli chodzi o liczbę trybów. Ale to nie koniec możliwości tego sprzętu. Robot odkurzający z Biedronki potrafi rozpoznać, że wjechał właśnie na dywan. Unosi wtedy nakładkę mopującą o 6 mm, by nie zamoczyć miękkiej powierzchni wykładziny. Co więcej, urządzenie radzi sobie z przeszkodami o wysokości do 20 mm, jednak wymaga to każdorazowej zgody użytkownika. Dodatkowym atutem ma tu być też inteligentny system rozpylania wody.

Oczywiście, robotem można sterować z poziomu aplikacji mobilnej.

Fot. Biedronka Home

Robot Hobot Legee D7 kosztuje w sklepie Biedronka Home 2999 zł. Jednak co ciekawe, według Ceneo można go kupić taniej niż za 2999 zł. Na Amazon też zapłacimy mniej, niż wynosi standardowa cena w Biedronce.

Sprawdź też koniecznie: Biedronka zaszalała – sprzedaje hita ostatnich lat! Połowa już wyprzedana

Ten artykuł zawiera linki afiliacyjne, prowadzące do sklepów naszych partnerów. To bez znaczenia dla wartości merytorycznej tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Jestem dziennikarką, specjalizującą się w zagadnieniu nowych mediów. W Think-About zajmuję się przede wszystkim tematyką AGD, którą poznałam już od podszewki. Największą przyjemność sprawia mi odkrywanie innowacyjnych rozwiązań i technologii. Zachwyca mnie dobry design, który uważam za równie ważny, jak funkcjonalność sprzętów. Potrafię docenić stosowane w sprzętach domowych sprytne rozwiązania. Satysfakcję czerpię też z wyszukiwania perełek cenowych – gdy tylko jakąś znajdę, od razu biegnę podzielić się nią z czytelnikami. Mam oko do produktów, które szybko stają się prawdziwymi bestsellerami. Wierzę, że na każdy temat można napisać coś ciekawego. Dbam jednak, by artykuły były nie tylko wysokiej jakości merytorycznej, ale również – by były przejrzyste i przyjemne dla oka. Doskonale czuję się pisząc artykuły, jednak prawdziwa frajda to, oczywiście, recenzowanie testowanych osobiście urządzeń. Niestety, często przywiązuję się do nich tak bardzo, że nie umiem z czymś rozstać i prędko biegnę po swój własny egzemplarz. Ukończyłam studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Zdecydowałam się na specjalizację koncentrującą się na tematyce nowych mediów. Dotychczasowe doświadczenie zawodowe zbierałam w redakcjach portali internetowych. Zajmuję się między innymi tematyką prawa, finansów i nieruchomości. Czytelnicy mogą też kojarzyć mnie np. z redakcji PCWorld, w której do niedawna odpowiadałam za tematykę ofert i AGD. Jestem współtwórczynią książki „Digital 5.0: wywiady o mediach cyfrowych i technologii”. Swoje pierwsze zawodowe kroki stawiałam w akademickim magazynie, pisząc felietony. Mieszkam w Krakowie, choć pochodzę z Krynicy. Prywatnie jestem żoną, mamą i opiekunką dwóch adoptowanych kotów. Pasjonuje mnie polityka i obserwacja ludzkich zachowań społecznych. Relaksuję się, tworząc rękodzieło – uwielbiam tworzyć piękne rzeczy, które jednocześnie są funkcjonalne i nie służą tylko do podziwiania. Choć jestem domatorką, z przyjemności uciekam od codzienności pod namiot, odpoczynku szukając w lesie. Z wytęsknieniem upatruję chwili, gdy na stałe ucieknę na wieś i zamieszkam pod własnym lasem.