poniedziałek, 20 maja

Hulajnogi elektryczne są dziś jednym z najpopularniejszych środków transportu. Doskonałe do poruszania się zarówno po dużych miastach, jak i po mniejszych miejscowościach. Okazuje się, że hulajnoga elektryczna dla dziecka na wakacje również może doskonale się sprawdzić.

Czy hulajnoga elektryczna dla dziecka to dobry pomysł? Nie będę cię trzymać zbyt długo w niepewności i zdradzę już na wstępie, że – moim zdaniem – jest to środek transportu wprost idealny dla młodszych użytkowników. Argumentów, przemawiających za zakupem takiego sprzętu na wakacje, jest co najmniej kilka.

Hulajnoga elektryczna dla dziecka na wakacje – tak czy nie?

Zdradziłam już, że hulajnogę elektryczną uważam za świetny pomysł na prezent dla dziecka. Jeśli to ci wystarczy – zerknij niżej, bo w tym artykule pokazałam też dwa ciekawe modele takich pojazdów, które mogą cię zainteresować. Jeśli natomiast nadal nie masz pewności, czy ten zakup to dobry pomysł – już wyjaśniam, jakie zalety e-hulajnogi dla dziecka dostrzegam. To przekona cię, że hulajnoga elektryczna dla dziecka na wakacje to dobry pomysł.

Łatwość użytkowania

Obsługa hulajnogi elektrycznej nie wymaga doktoratu. Wystarczy tylko stanąć na podeście, lekko odepchnąć się od ziemi jedną nogą i nacisnąć przycisk startowy, uruchamiający silnik. Dziecko więc nie zrazi się przez brak umiejętności.

Rozwój motoryki dużej

Koordynacja wzrokowo-ruchowa, utrzymanie równowagi, kontroli ciała – to wszystko dziecko może ćwiczyć, jeżdżąc na hulajnodze. To ważne elementy rozwoju dziecka. Jeśli bowiem zadbamy o to należycie, maluch na przyszłość zyska solidne podstawy do rozwoju następnych kompetencji.

Pojazdy przyjazne dla środowiska

Hulajnogi nie emitują spalin, są zatem doskonałą alternatywą dla samochodów. Edukacja ekologiczna powinna zaczynać się już od najmłodszych lat. A w jaki sposób lepiej można dziecko uczyć, niż poprzez samodzielne doświadczanie? Hulajnoga elektryczna dla dziecka na wakacje będzie więc w pewnym sensie – dość nietypową, to prawda – pomocą naukową.

Fot. Unsplash/Marat Mazitov

Hulajnoga a bezpieczeństwo dziecka

Hulajnogi elektryczne dla dzieci mają ograniczoną prędkość. To sprawia, że tego typu pojazdy są bezpieczne i ryzyko kontuzji jest niewielkie. Oczywiście, o kasku i ochraniaczach na łokcie oraz kolana zapominać nie można. Zasady bezpieczeństwa są tu takie same, jak w przypadku każdego innego rodzaju sportu. Dziecko może więc w prosty sposób nauczyć się, dlaczego i w jaki sposób zadbać o własne zdrowie i życie. Dodatkowym aspektem edukacyjnym będzie zaznajomienie pociechy z zasadami poruszania się na hulajnodze po przestrzeni publicznej oraz z przepisami drogowymi.

Pomysł na spędzanie czasu w gronie rodziny

Na koniec zostawiłam sobie najprzyjemniejszy argument, przemawiający za zakupem hulajnogi elektrycznej dla dziecka (a nawet dla wszystkich członków rodziny). Mam oczywiście na myśli możliwość wspólnego spędzania czasu w sposób aktywny i ciekawy. Hulajnogi elektryczne składają się do kompaktowych rozmiarów, dzięki czemu można je zabierać nawet na dalsze wyprawy i skorzystać z nich podczas zwiedzania. Wycieczki na takich pojazdach będą więc prawdziwą przyjemnością i nie wymagają szczególnie dobrej kondycji. A zatem, hulajnoga elektryczna dla dziecka na wakacje może zapoczątkować wspaniałą rodzinną przygodę.

Hulajnoga elektryczna dla dziecka – jaką wybrać?

Wybór hulajnogi elektrycznej to istotna sprawa – chcemy przecież podarować dziecku produkt najwyższej jakości, który będzie zarówno funkcjonalny, jak i przyjemny dla oka. Na co zwrócić uwagę, kupując hulajnogę elektryczną dla dziecka?

Zasięg ma znaczenie

Podczas zakupu hulajnogi elektrycznej warto kierować się deklarowanym przez producenta zasięgiem. Im jest on większy, tym dalej użytkownik zajedzie na jednym naładowaniu baterii. Nie ma nic bardziej frustrującego niż koniec energii elektrycznej w trakcie emocjonującej wycieczki.

Warto więc wybierać pojazdy z dużymi możliwościami w tym zakresie, jak np. Motus Scooty 8.5. Ta hulajnoga ma bowiem zasięg na poziomie aż 25 km – to w zupełności wystarczy, by bez problemów poruszać się po mieście. Jest to także dystans wystarczający, by na hulajnodze odbyć jakaś rekreacyjną wyprawę za miasto. Ten model jest też na tyle lekki – waży zaledwie 12,5 kg, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na tego typu sprzęt – że dziecko bez większych problemów samodzielnie złoży oraz przetransportuje pojazd np. po schodach. Co więcej, producent gwarantuje, że sam proces złożenia produktu nie zajmie więcej, niż 3 sekundy. To jednak nie koniec. Hulajnoga ta ma też czytelny wyświetlacz (jakże ważny to szczegół dla użytkowników dopiero uczących się czytać).

Motus Scooty 8.5 ma 3 różne tryby do wyboru. Pierwszy z nich to tryb ECO, oferujący prędkość do 15 km/h. Tryb NORMAL z kolei pozwala na rozwinięcie prędkości do 20 km/h. Dodatkowo, jest też tryb ZERO, napędzany siłą mięśni użytkownika.

Szybkie ładowanie i w drogę

Kolejnym aspektem, którego nie można pominąć w kontekście istotnych cech hulajnogi elektrycznej, jest szybkość ładowania baterii. Wiele popularnych modeli ładuje się naprawdę długo – 8 godzin, a nawet więcej. Dlatego kupując dziecku w prezencie taki pojazd, warto wybrać model, którego akumulator napełnia się w krótszym czasie. Taka jest np. hulajnoga Siver City. Ten pojazd potrzebuje jedynie 3 do 5 godzin, by z w pełni naładowaną baterią ruszyć w dalszą drogę. Oczywiście, idzie za tym nieco mniejszy zasięg niż ten oferowany przez Motus Scooty 8.5 – hulajnoga przejedzie jednorazowo do 18 km – jednak nadal jest to dystans w pełni wystarczający dla ucznia szkoły podstawowej.

Szybkie składanie i niska waga – tylko 13,1 kg – to kolejne atuty tego sprzętu. Istotne, gdy hulajnogę dziecko będzie zostawiać np. w szatni czy wnosić do autobusu szkolnego. Urządzenie ma 3 różne tryby jazdy, co pozwala na dostosowanie prędkości do aktualnych potrzeb użytkownika.

W przypadku tego modelu chcę jeszcze zwrócić uwagę na oszczędny, ale elegancki design. Ta hulajnoga elektryczna dla dziecka spełni, moim zdaniem, oczekiwania zarówno samego obdarowanego, jak i najbliższych. To hulajnoga, która bez przeszkód może stać nawet w zasięgu wzroku – i nie będzie to irytować żadnego z domowników.

Hulajnoga elektryczna dla dziecka na wakacje to świetny pomysł

Nie masz już chyba wątpliwości, że hulajnoga elektryczna dla dziecka sprawdzi się doskonale. Dziecko otrzyma prezent, który będzie zarówno praktyczny, jak i atrakcyjny w punktu widzenia ucznia szkoły podstawowej. Z kolei ty zyskasz pewność, że prezent jest nie tylko trafiony, ale i bezpieczny oraz przemyślany.

Jestem dziennikarką, specjalizującą się w zagadnieniu nowych mediów. W Think-About zajmuję się przede wszystkim tematyką AGD, którą poznałam już od podszewki. Największą przyjemność sprawia mi odkrywanie innowacyjnych rozwiązań i technologii. Zachwyca mnie dobry design, który uważam za równie ważny, jak funkcjonalność sprzętów. Potrafię docenić stosowane w sprzętach domowych sprytne rozwiązania. Satysfakcję czerpię też z wyszukiwania perełek cenowych – gdy tylko jakąś znajdę, od razu biegnę podzielić się nią z czytelnikami. Mam oko do produktów, które szybko stają się prawdziwymi bestsellerami. Wierzę, że na każdy temat można napisać coś ciekawego. Dbam jednak, by artykuły były nie tylko wysokiej jakości merytorycznej, ale również – by były przejrzyste i przyjemne dla oka. Doskonale czuję się pisząc artykuły, jednak prawdziwa frajda to, oczywiście, recenzowanie testowanych osobiście urządzeń. Niestety, często przywiązuję się do nich tak bardzo, że nie umiem z czymś rozstać i prędko biegnę po swój własny egzemplarz. Ukończyłam studia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Zdecydowałam się na specjalizację koncentrującą się na tematyce nowych mediów. Dotychczasowe doświadczenie zawodowe zbierałam w redakcjach portali internetowych. Zajmuję się między innymi tematyką prawa, finansów i nieruchomości. Czytelnicy mogą też kojarzyć mnie np. z redakcji PCWorld, w której do niedawna odpowiadałam za tematykę ofert i AGD. Jestem współtwórczynią książki „Digital 5.0: wywiady o mediach cyfrowych i technologii”. Swoje pierwsze zawodowe kroki stawiałam w akademickim magazynie, pisząc felietony. Mieszkam w Krakowie, choć pochodzę z Krynicy. Prywatnie jestem żoną, mamą i opiekunką dwóch adoptowanych kotów. Pasjonuje mnie polityka i obserwacja ludzkich zachowań społecznych. Relaksuję się, tworząc rękodzieło – uwielbiam tworzyć piękne rzeczy, które jednocześnie są funkcjonalne i nie służą tylko do podziwiania. Choć jestem domatorką, z przyjemności uciekam od codzienności pod namiot, odpoczynku szukając w lesie. Z wytęsknieniem upatruję chwili, gdy na stałe ucieknę na wieś i zamieszkam pod własnym lasem.