niedziela, 14 lipca

Zapewne i Ty przypominasz sobie sprzęty AGD z PRL, które dziś prezentujemy. Być może nawet na strychu, pawlaczu lub w piwnicy masz wciąż działające żelazko, pralkę lub prodiż? Zapraszamy w sentymentalną podróż pełną wspomnień.

Sprzęty AGD z PRL-u

Okres PRL to taki czas, który jedni przypominają sobie z łezką w oku, ponieważ to czas ich dzieciństwa, młodości i pięknych wspomnień. Drudzy zaś z ulgą oddychają, że to już za nami, przywołując w myślach pustki w sklepach i niekończące się kolejki pod nimi. Choć wygląd sprzętów AGD z PRL-u odbiega od dzisiejszych standardów nowoczesnego designu, to nadal funkcjonują w niejednym polskim domu po dzisiejszy dzień. Czy Ty też pamiętasz takie urządzenia?

Żelazko Predom Dezamet

Istniejące do dziś przedsiębiorstwo, które obecnie znamy jako Zakłady Metalowe DEZAMET S.A., w pierwszej połowie lat 60-tych ubiegłego wieku rozpoczęło produkcję żelazek. Produkt ten stał się wielkim hitem. Z powodzeniem sprzedawany był nie tylko w Polsce, ale także szybko zdobył zagraniczny rynek. Pierwsze żelazka nie posiadały regulacji temperatury, więc nie nadawały się do prasowania delikatnych tkanin. Nie posiadały też innych przydatnych funkcji, które są w większości dostępnych nam żelazek. Pomimo to, każda gospodyni była dumna, że je posiada.

Żelazko Predom Dezamet, źródło OLX

Wybieramy żelazko – na jaki model postawić?

Pralka Frania

Pod koniec lat 50-tych w Kieleckich Zakładach Wyrobów Metalowych rozpoczęto produkcję pralek Frania. Wraz z upływem lat na rynku pojawiały się coraz nowsze modele. Miały one funkcję podgrzewania wody lub ręczną wyrzymaczkę – wyprane mokre ubrania przeciskano pomiędzy dwoma wałkami, z których odciekała woda, dzięki ręcznemu kręceniu korbką. Cała pralka sładała się dwóch komór: dolnej, w której ukryty był silnik oraz górnej. To właśnie w niej znajdował się wirnik. Po nalaniu wody do górnej części i dosypaniu porcji proszku można było prać odzież.

Pralka Frania, źródło OLX

Pralka Polar

Wrocławskie przedsiębiorstwo Polar istnieje na polskim rynku od lat 50. XX wieku. Obecnie nosi nazwę Whirlpool Polska. Zakład produkował głównie niezniszczale lodówki i pralki, które zapewne, choć nieużywane, to nadal są w wielu polskich domach. Każda gospodyni, która zamieniła pralkę Franię na pralkę automatyczną, odczuwała jak bardzo ją to urządzenie odciążało. Często więc był to obiekt pożądania i powód stania w wielogodzinnych kolejkach. Już pierwsze pralki miały programatory, jednak każdy kolejny model pojawiający się na rynku miał coraz lepsze wyposażenie.

Pralka Predom Polar Superautomat PS 663S Bio, źródło YouTube

Jaka pralka do 1500 zł – sprawdzamy najlepsze modele

Odkurzacz „Jamnik” Zelmer Predom

Rzeszowski Zelmer, był jedną z wielu fabryk wchodzących w skład grupy zakładów Predom. Właśnie w Rzeszowie produkowane w latach 50-tych były odkurzacze „Jamnik” oraz wiele innych sprzętów AGD. Odkurzacze te były głośne i szybko się nagrzewały, ale też skutecznie usuwały brud. Być może dlatego do dziś można usłyszeć pracującego „Jamnika”.

Odkurzacz „Jamnik” Zelmer Predom, źródło OLX

Sokowirówka „Katarzyna” Predom Mesko

Początki fabryki Mesko w Skarżysku Kamiennej sięgają lat 20. Początkowo wytwarzano tam amunicję. W okresie PRL Mesko należało do Zjednoczenia Przemysłu Precyzyjnego PREDOM. Produkowany elektryczny sprzęt gospodarstwa domowego znajdował swoje miejsce w wielu domach. Sokowirówka „Katarzyna” pracowała głośno, ale i skutecznie. Dzięki niej, w kilka chwil można było wyczarować autorskie, pyszne soki. Na wyposażeniu sokowirówki był także blender kielichowy. Szkoda tylko, że później tak wiele było elementów do mycia. Warto też wspomnieć, że urządzenie to miało kilka wersji kolorystycznych, co nie było powszechnie spotykane, wręcz było fenomenem na tamte lata.

Sokowirówka „Katarzyna” Predom Mesko, źródło OLX

Kuchenka gazowa Łucznik 304 Predom

Kuchenka tego typu stała w niemal każdej kuchni. Produkowana była przez Zakłady Łucznik w Radomiu. Była to kuchenka gazowa i tylko doświadczone panie domu odpalały piekarnik, gdyż gaz nie zawsze odpalał się od pierwszej iskry, co czasem skutkowało niewielkim buchnięciem gazu. Kuchenka była wykonana z trwałych materiałów, takich jak: żeliwo, aluminium, stal emaliowana oraz mosiądz. Podobne kuchenki wytwarzane były we Wrocławskich Zakładach Metalowych Wrozamet – Kuchenka Ewa i Kuchenka Ada.

Kuchenka gazowa Łucznik 304 Predom, źródło Allegro

Prodiż

W czasach PRL, kiedy królowały kuchenki gazowe, taki elektryczny piekarnik był nowoczesnym wynalazkiem. Było to uniwersalne urządzenie służące do pieczenia ciast, przyrządzania mięs, a nawet wypiekania chleba. Prodiż składał się z metalowego garnka oraz z pokrywy wyposażonej w mały szklany wizjer, dzięki czemu można było śledzić etap przygotowywanej potrawy. Zwykle zasilany był na prąd.

Prodiż, źródło OLX

Zdjęcia pobrano z: fot. OLX / Maciej; fot. OLX / Michał; fot. YouTube / bartolinipop; fot. OLX / Iwona; fot. Allegro / pestka25; fot. OLX / Hanka

Nazywam się Bożena Wieczorkowska. Swoją pracę w redakcji Think - About zaczęłam kilka miesięcy temu. Zajmuję się tworzeniem tekstów, które przybliżają czytelnikom najlepsze oferty dotyczące głównie małego AGD. Moją rolą jest także sprawdzanie ofert w sklepie Lidl i wyszukiwanie ciekawych perełek, które mogą Państwa zainteresować. Napisałam recenzję o oczyszczaczu powietrza Dyson, którą możecie Państwo znaleźć pod tytułem „Wreszcie wiem, co to znaczy oddychać świeżym powietrzem". Ty też różnicę wyczujesz własnym nosem”. Pisałam też wiele dłuższych i krótszych tekstów o oczyszczaczach i filtrach powietrza. Ciekawy był też dla mnie temat wygodnego spania, czyli jaki materac wybrać, by się dobrze wyspać. Mogę powiedzieć, że zmierzyłam się z bykiem za rogi, bo maszyna do szycia od zawsze stała w moim domu, ale była mi zupełnie obca. Zmieniło się to jednak od czasu, kiedy pisałam ranking o tych urządzeniach. Opiekuję się także ogrodem, a więc szeroko pojętą pielęgnacją trawnika i zieleni. Do tej pory pracowałam przez wiele lat w szpitalu jako fizjoterapeutka. Praca dawała mi bardzo dużo satysfakcji i spełnienia zawodowego. Przyszedł jednak czas, kiedy podjęłam decyzję o zmianie pracy. Jeszcze przed podjęciem współpracy z redakcją Think – About pisałam teksty o misiach, dla pasjonata, który nazbierał ich wiele tysięcy. Właśnie w ten sposób rozpoczęła się moja przygoda z piórem, a właściwie przyjaźń z klawiaturą. Dziś, z przyjemnością siadam do kolejnych tekstów, bo bardzo polubiłam to, co obecnie robię. Moją wielką pasją są wycieczki i poznawanie pięknych zakątków w Polsce. Bardzo lubię wędrówki po górach, bo wtedy mam okazję podziwiać piękno natury. Rower to moja pasja od kiedy pamiętam. Przejechałam na moich dwóch kółkach wiele tysięcy kilometrów. Bardzo lubię czytać książki. Pochłaniają mnie zwłaszcza te ze świata fantasy, ale chętnie wyciągam dłoń zarówno po kryminał jak i literaturę piękną. Jestem wielką fanką muzyki, która towarzyszy mi przez cały dzień, ale doceniam także ciszę i tak zwany święty spokój.