Utrzymanie czystości w domach bywa dużym wyzwaniem, zwłaszcza gdy doświadczamy natłoku obowiązków, tak jak w przypadku przedświątecznych przygotowań ale i nie tylko. Poświęcanie kilku wolnych chwil na sprzątanie spędza sen z powiek, ale któż za nas to zrobi? To pytanie zadaje sobie wiele gospodarzy i gospodyń, ale zdaje się, że znam receptę… Mowa tu rzecz jasna o robotach do mycia okien, których zakres pracy brzmi jak wybawienie (kto lubi poświęcać całe dnie na mycie kilku z nich, ręka do góry).

Ranking robotów do mycia okien 2024

Poniżej znajdziesz kilka rekomendowanych przeze mnie rozwiązań, których ceny wahają się od 798 zł do około 1390 zł. Modele zostały wybrane na podstawie stosunku jakości do ceny, możliwości wynikających z parametrów technicznych, ale i biorąc pod uwagę dotychczasowe opinie użytkowników.

Hobot 298

Gdy mowa o Hobot, warto wspomnieć, że marka przedstawiła pierwsze urządzenie już w 2010 roku. Model 298 zadebiutował w 2019 roku i stał się hitem, nic więc dziwnego, że otwiera ranking robotów do mycia okien! Wewnątrz znajduje się dozownik detergentu i ultradźwiękowy rozpylacz wody, który nebulizuję wodę do postaci mgły o gęstości 15 mikrometrów (zużywa tylko 1 cm3 wody na m2). Nad doborem odpowiedniej siły między ściereczką, a gąsienicami czuwa poduszka pneumatyczna.

Ranking robotów do mycia okien Hobot 298

Cena: 1229 zł

Godnym rozważenia jest także model Hobot S2, jednak wraz z większymi możliwościami, rośnie i cena.

COBBO i5

Ranking robotów do mycia okien bez polskiego przedstawiciela? Nie ma mowy! Zwłaszcza, że COBBO ma w swojej ofercie kilka niezłych rozwiązań. Mowa tu m.in. o i5 z wbudowanym UPS, i technologią Total Mist System (zamienia krople wody w mgiełkę), pojemność zbiornika wynosi 50 ml. Robot wykonuje obrotowe ruchy, podczas gdy dolna ściereczka odpowiada za mycie na mokro, górna za polerowanie. Sterowanie odbywa się dzięki sztucznej inteligencji.

COBBO i5 robot do mycia okien

Cena: 1390 zł

Mamibot W200

Robot do mycia okien MAMIBOT W200

Pora na nieco bardziej budżetowe, jednak równie dobre modele – w tym Mamibot W200. Jedno ładowanie (około 1,5h) pozwala na wyczyszczenie 30m2, jest to możliwe dzięki szerokiej ssawce (245 mm), ale również pojemnemu akumulatorowi (3350 mAh). Atutem robota jest jego smukłość, ponieważ ma zaledwie 8 cm grubości. Samoczynnie dostosowuje kierunek poruszania, a wykrywanie ram okiennych nie powinno być dla niego żadnym wyzwaniem.

Cena: 1143,72 zł

Jeśli chcesz sięgnąć po tańszą alternatywę, pod uwagę weź model W120-T.

Webber WM 169

WEBBER WM159 robot do mycia okien

Ranking robotów do mycia okien stworzyłam z myślą o zabieganych, ale i osobach z nieco mniejszym budżetem. W tej kategorii na wyróżnienie zasługuje model WM 169 od Webber. Niech nie zmyli was wzmianka o niższej cenie, albowiem sprzęt jest naprawdę dopieszczony. Poza UPS, posiada również technologię Go-Stop, polegającą na samoczynnym obliczeniu ścieżki pracy i automatycznym zatrzymaniu przy wykryciu krawędzi. Do dyspozycji mamy aż 4 automatyczne tryby pracy, ale i manualny.

Cena: 798 zł

Cecotec Conga WinDroid 880

Ranking robotów do mycia okien zamyka model od hiszpańskiej marki, która swoją przygodę z AGD rozpoczęła już w 1995 roku. Conga WinDroid 880 wyróżnia się dość szeroką ssawką (298 mm), tak jak w przypadku Webbera i COBBO, są to 2 ściereczki z mikrofibry. Mycie możemy dostosować poprzez wybór spośród 4 programów automatycznych, a kontroli i oprysków pilnować w aplikacji mobilnej. Programujesz i odpoczywasz!

CECOTEC Conga 880 robot do mycia okien

Cena: 899,99 zł

Ranking robotów do mycia okien – kilka słów o innowacyjnych sprzętach

Sprzątanie zazwyczaj należy do dość nielubianych, choć koniecznych obowiązków. Żyjąc w XXI wieku, możemy jednak oddelegowywać wiele prac, które sprawiają problem lub najzwyczajniej w świecie – trudno wygospodarować nam na nie wystarczająco czasu. Odważnie założę, że ranking robotów do mycia okien przydałby się nawet minionym pokoleniom, nie mówiąc już o znacznie bardziej odległych czasach. Wyobraźmy sobie, ile godzin zajmowało służbie umycie kilkudziesięciu okien w posiadłościach szlachty – mimo, że my mamy ich znacznie mniej, nadal jest to spore wyzwanie.

Roboty to idealny przykład na to, że wiele nowoczesnych urządzeń jest odpowiedzią na potrzeby konsumentów, a nie marketingowym skokiem na kasę. Niestety na tego typu udogodnienia przyszło nam czekać dość długo, albowiem wspomniane sprzęty do mycia okien zaczęły pojawiać się na rynku dopiero kilkanaście lat temu. Co więcej, w dość horrendalnych kwotach, a więc i pozostając niedostępnymi dla większości gospodarstw. Dziś sytuacja ma się nieco inaczej, a posłużyć może nie tylko w biurowcach, ale i budynkach mieszkalnych. Produkcji urządzeń podejmuje się wielu producentów, tak więc możemy liczyć na konkurencyjność cen i różnorodność rozwiązań. Jeśli masz pewne wątpliwości wobec urządzeń, pora na kilka zalet!

  • Bezpieczeństwo – wychylanie się z kilkupiętrowego budynku w celu umycia okien zna większość z nas, ale jak połączyć dokładność przy dość ograniczonych ruchach? Robot Cię w tym wyręczy.
  • Szybsza praca – nie ukrywajmy, mycie szyb to dość mozolny proces. Zwłaszcza, gdy jesteśmy przewrażliwieni na punkcie mazajów, smug i zacieków. Roboty biorą to na swoje barki, a dzięki sile ssania, nie muszą myśleć o lęku wysokości i upadku.
  • Ty wydajesz polecenia, robot pracuje – zaoszczędź czas, a mycie okien zostaw jednemu z modeli. Większość z nich umożliwia sparowanie z aplikacją mobilną, tak więc naszym obowiązkiem jest wyłącznie umieszczenie robota na powierzchni okna.

Ranking robotów do mycia okien – na co zwracać uwagę przed zakupem?

Wszystko ma swoje plusy i minusy, szeroka dostępność urządzeń na rynku również. Myślę, że każdy choć raz doświadczył sytuacji, kiedy to kupując nowe AGD, ilość wariantów przyprawiła go o zawrót głowy. Spośród tak wielu wersji, trudno wybrać ideał, jednak znając najistotniejsze parametry – decyzja będzie pestką. Ranking robotów do mycia okien rozpocznę więc od kilku czynników, które powinniśmy brać pod uwagę w pierwszej kolejności.

  • Wydajność – sprawa jest banalna, im większa wydajność, tym lepiej! Producenci określają ją w m2 na minutę. Największą rolę odgrywa tu prędkość pasów gąsienicowych (może wynieść nawet kilkanaście centymetrów na sekundę).
  • Szerokość ssawki – podobnie, jak w przypadku poprzednika, jest to jeden z istotniejszych aspektów. Im większa ściereczka (pamiętajmy o wyborze dobrej jakości, m.in. z mikrofibry), tym większa powierzchnia umyta podczas jednego ruchu. Ten parametr może być jednak złudny, ponieważ w przypadku posiadania mniejszych okien/o niestandardowym kształcie, lepiej postawić na mniejszy model.
  • Czujniki, dodatkowe technologie – najbardziej pomocnym jest sensor nieszczelności, który wykrywa m.in. krawędzie i uszczelki. Dzięki temu, możliwe jest lekkie uniesienie bez obaw o ewentualne uszkodzenia i upadek. Producenci zachwalają również innowacje w zakresie automatycznego wyłączania, spryskiwania i nie tylko.
  • Sposób rozpylania wody – wszyscy doskonale wiemy, jak łatwo o smugi i niedoczyszczenia. Aby robot nie pozostawiał niedociągnięć, istotne jest samo rozpylanie i nebulizacja. Mgła o odpowiedniej gęstości nie ma sobie równych, gdy mowa o czyszczeniu okien.
  • Tryby pracy – wiele modeli oczyszcza powierzchnie na różne sposoby. Pionowo, poziomo, według naszych ustaleń (które zaznaczyliśmy w aplikacji mobilnej), wszystko to zależy od klasy urządzenia. Jest to pomocne, ponieważ możemy dostosować pracę do stopnia zabrudzenia okien w mieszkaniu.
  • System UPS – brzmi nieznajomo, ale zaufajcie mi, to może uratować waszego robota. Wiele producentów decyduje się na wbudowanie systemu awaryjnego zasilania. Innymi słowy, robot nie spadnie mimo nagłego braku dostępu do źródła energii (np. w przypadku chwilowej awarii).

Ranking robotów do mycia okien, a opłacalność

Bohaterowie dzisiejszego wpisu przypominają mi zmywarki, teoretycznie da się obejść bez nich, ale korzyści przeważają poniesiony wydatek. Zwłaszcza, że robot myjący może przyczyniać się do oszczędności w zakresie wody. Inną kwestią jest nasz czas, który pozwolę wycenić każdemu z osobna. Niestety, kompleksowe porządki w domach nie zajmują kwadransa, a kilka lub kilkanaście okiennic to nie lada wyzwanie. Zwłaszcza, że wiąże się z pewnym niebezpieczeństwem (w odniesieniu do mycia stron zewnętrznych, a nawet wysokości). Co więcej, trzeba się nieźle napocić, aby uniknąć smug, na które przyszłoby nam patrzeć przez następne tygodnie.

Uważam, że zakup robota do mycia okien jest dobrym rozwiązaniem dla osób posiadających większe mieszkania i domy. Jeśli z jakichś przyczyn nie możesz pozwolić sobie na ten wydatek, warto pochylić się nad klasycznymi myjkami do okien, oferta Kärcher może być swego rodzaju kompromisem.

Przy okazji przedświątecznych przygotowań, może zainteresować Cię również: Sprzęty marek własnych – czy warto? O wielu mogłeś nie słyszeć

Materiał zawiera linki partnerskie.