Kamera do domowego monitoringu staje się coraz bardziej powszechnym sprzętem, a my – chcąc zadbać o swoje bezpieczeństwo, sięgamy po mniej lub bardziej wyspecjalizowane urządzenia. Temu tematowi poświęciliśmy kilka publikacji, a mowa tu m.in. o kamerach zewnętrznych, jak i wideorejestratorach dla kierowców. Niestety, ale o uczciwości zapomniał jeden z największych producentów.

UOKiK na co dzień pomaga konsumentom w dochodzeniu swoich praw, a także rozstrzyganiu sporów i dostrzeganiu uchybień oraz nieuczciwych praktyk ze strony przedsiębiorców. Kluczową rolę pełni również w głośnej sprawie związanej ze zmową cenową, której dopuściła się marka Dahua.

UOKiK: Dahua wywołana do tablicy

Jeśli choć raz szukałeś kamery do monitoringu, najpewniej natknąłeś się również na produkty od chińskiej marki. Duża popularność, różnorodność rozwiązań i nierzadko – atrakcyjna cena. Czy aby na pewno, wszystko w porządku? Działania Dahua Technology Poland Sp. z o.o. zostały poddane w wątpliwość, a to z uwagi na zawarcie zmowy ograniczającej konkurencję ze swoimi dystrybutorami. W myśl ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. 2007 nr 50 poz. 331), jest to nielegalne.

Przedsiębiorcy ustalali ceny sprzedaży produktów oraz podzielili między sobą rynek poprzez przyporządkowanie klientów do określonych podmiotów. To oznaczało, że konsumenci, firmy czy instytucje zostały pozbawione możliwości zakupu sprzętu do elektronicznego monitoringu taniej niż po odgórnie ustalonych stawkach. Tracili również możliwość zakupu od przedsiębiorców, którzy mogli zaoferować lepszą ofertę – Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

W tym zakresie, zastosowano się do Art. 106a. Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów, przez co rozumiane jest wyciągnięcie konsekwencji i zastosowanie stosownej kary. Proceder dotyczył kilku podmiotów, tak więc ukarano zarówno spółki, jak i osoby nimi zarządzające. Decyzją UOKiK, zsumowana kwota kar finansowych wyniesie 37 015 616,96 zł.

UOKiK, Dahua

Kto został ukarany przez UOKiK?

Urząd jasno określił, jakie firmy były zamieszane w nieuczciwą praktykę. Poniżej, znajdziesz szczegółową listę – wraz z karami, jakie będą musiały zapłacić:

  • Dahua Technology Poland – 22 191 472,31 zł
  • Alkam Security z Jabłonnej- 1 750 168,85 zł
  • „Alpol” z  Katowic – 1 880 340,62 zł
  • Eltrox z Częstochowy – 6 716 275,63 zł
  •  Delta – Opti Monika Matysiak z Poznania  – 2 746 100,63 zł
  •  TECHGLOBAL Marcin Gradzewicz (wspólnik spółki cywilnej) z Gdańska – 496 066,96 zł
  • TECHGLOBAL Michał Gałęzowski (wspólnik spółki cywilnej) z Gdańska – 496 066,97 zł

Finansowymi konsekwencjami objęto również 7 osób fizycznych:

  • Artur Prusinowski  – 245 000,00 zł
  • Andrzej Jarzyna  – 75 000 zł
  • Dariusz Kondraciuk – 100 000 zł
  • Piotr Bąchorek – 85 000 zł
  • Paweł Zemła – 42 500 zł
  • Zbigniew Dąbrowski – 148 750 zł
  • Mateusz Kurowski – 42 875 zł

Decyzja nie jest prawomocna, tak więc istnieje możliwość odwołania się do sądu. Z najnowszych informacji wynika, że kilka spółek nie zamierza pogodzić się z karą finansową. Stanowisko w sprawie zajęła Delta, Eltrox, a także Alpol.

„Tak, będziemy odwoływać się od decyzji” – Mateusz Nowicki z Delta – Opti.

„Nasza organizacja w najbliższym czasie przedstawi oficjalne stanowisko w kwestii przedmiotowej sprawy. Prosimy o cierpliwość i śledzenie naszych komunikatów” – Mateusz Kurowski, Business Development Manager Eltrox.

”Nie zgadzamy się z decyzją Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – co do zasady. Uznajemy, że ustalenia faktyczne, będące podstawą nałożenia na spółkę kary pieniężnej są błędne i nie poparte materiałem dowodowym, jakim dysponował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów” – zarząd Alpol.

Na ten moment, pozostałe spółki nie podzieliły się oficjalnymi komunikatami, jednak niewykluczone, że i na to przyjdzie czas. Na informację o tym, jak potoczą się finalnie losy odwołań należy zaczekać, albowiem postępowania sądowe mogą toczyć się dość długo. Jak podkreśla UOKiK, możliwość złagodzenia lub uniknięcia kary w innych okolicznościach, jest możliwe po spełnieniu konkretnych warunków. Mowa tu o bezpośredniej współpracy z Prezesem w charakterze „świadka koronnego” i dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.

Może zainteresować Cię również: CANAL+ ma problemy. Platforma zapłaci aż 46 mln kary!