poniedziałek, 20 maja

Technologia pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych stale się rozwija. Przybywa również odbiorców, którymi coraz częściej są nie przedsiębiorcy, a nabywcy indywidualni. Wszystko to sprawia, że ceny konsumenckich instalacji znacząco spadły na przestrzeni lat. Czy warto kupić panele fotowoltaiczne już teraz?

Pamiętasz początki paneli?

Już w 2010 roku zaczęły się pojawiać w Polsce dotacje na panele fotowoltaiczne. Rynek dopiero raczkował i inwestycje miały się zwracać po 5-10 latach. Niestety wiele osób srogo się rozczarowało przyjmując takie założenia. Można było wówczas kupić panele ~230 W, za około 1 350 złotych sztuka. Dzisiaj za cały panel, który produkuje dwa razy więcej energii, zapłacimy dwa razy mniej.

Ludzie wybierali wtedy między panelami fotowoltaicznymi, które produkowały prąd, a kolektorami słonecznymi, które podgrzewały wodę użytkową. Jednak w obu przypadkach zgromadzona energia była wykorzystywana do podgrzewania wody, gdyż napięcie instalacji nie było idealne.

Czy ceny paneli fotowoltaicznych będą spadać?

Nikt nie jest w stanie stuprocentowo przewidzieć, jak zachowa się rynek. Jeżeli patrzymy na to jak ceny kształtowały się na przestrzeni minionych lat, to możemy liczyć, że panele będą coraz bardziej przystępne. Nadzieją napawają ciągłe prace nad sposobem składowania pozyskanej energii. Dzisiejsze akumulatory są o wiele bardziej niezawodne, niż te oferowane 10 lat temu, a nauka sięga po coraz wydajniejsze rozwiązania.

Jenak nie tylko technologia ma wpływ na redukcję cen. Są aspekty, nad którymi nikt nie ma bezpośredniego panowania – takie jak łańcuchy dostaw czy złoża mineralne, wykorzystywane do produkcji. Mało kto mógł przewidzieć problemy, jakie spotkały chociażby rynek motoryzacyjny, na którym wciąż brakuje półprzewodników.

Ile zaoszczędzimy zwlekając z zakupem?

Jeżeli trend spadkowy się utrzyma, to w tej szybko rozwijającej się dziedzinie możemy liczyć, że z każdym rokiem będziemy mieli dostąp do tańszych i efektywniejszych produktów. Przy dużych instalacjach, co roku można będzie oszczędzić nawet kilka tysięcy złotych (o ile inflacja nie pochłonie wszystkich uzyskiwanych oszczędności).

Warto też pamiętać, że Polska infrastruktura, w niektórych miejscach nie nadąża z odbieraniem naddatków produkowanej energii. W 2023 roku limit na zużycie energii elektrycznej wynosi 2 000 kWh dla standardowego domostwa, 2 600 kWh dla gospodarstw z osobami niepełnosprawnymi oraz 3 000 kWh dla osób z Kartą Dużej Rodziny i gospodarstw rolnych. Możliwe, że przybywająca liczba instalacji, sprawi, że progi te się podniosą, a więc same panele będą przynosić większe korzyści swoim użytkownikom.

Co stracimy jeżeli poczekamy?

Pierwszą myślą, jaka się nasuwa są dofinansowania. Aktualnie funkcjonuje program Mój Prąd 5.0 w ramach którego, możemy dostać dofinansowanie dla fotowoltaiki lub kolektorów słonecznych, magazynu energii, pompy ciepła czy systemu zarządzania instalacją. Kwoty dofinansowania wahają się od 3 tysięcy, do nawet 58 tysięcy złotych. Nie wiadomo jednak ile edycji tego programu, jeszcze nas czeka. Może okazać się, że dalsze zwlekanie zaprzepaści naszą szansę na dodatkowy zastrzyk gotówki.

Nie wiemy również, jak dalej będzie kształtowało się prawo, w przypadku produkowania energii ze źródeł odnawialnych i sprzedaży jej naddatków do sieci. Może okazać się, że ze względu na zbyt dużą ilość gospodarstw, które podłączyły już się do sieci, pojawią się ostrzejsze limity. Jeżeli sieć będzie przeciążona nadprodukcją nowych elektrowni, gestorzy mogę odmawiać podłączenia kolejnych osób.

Na początku istnienia serwisu, moim zadaniem było wyszukiwanie tematów i zbieraniem ich na wewnętrznym forum, skąd przechwytywali je redaktorzy. Aktualnie, bogatsza o wiele doświadczeń wyszukuje kierunki publikacji i analizuje wyniki naszych treści. Wszystkie te dane zbieram w tabelki, aby wszyscy mogli wysuwać swoje własne wnioski. Kierunki tematyczne, jakie przygarnęłam to: duże AGD kuchenne, saturatory i frytkownice. Dużą satysfakcję daje mi wyliczanie kosztów, jakie ponosimy przy ich eksploatacji. Czy wiesz, ile kosztuje jedno zmywanie w trybie Eco? Jeżeli masz zmywarkę w klasie minimum C, to zapewne wydajesz około 40 groszy plus za tabletkę. Czytasz każdą instrukcję obsługi? Ja czytam je skrzętnie, dzięki czemu mogę Ci doradzić zakup najlepszej płyty indukcyjnej. Przykładowo - moją ulubioną funkcją jest możliwość połączenia pól grzewczych, aby móc podgrzać dwupalnikową patelnię. Chociaż doceniam również funkcje smart, pozwalające z poziomu aplikacji dostosować temperaturę do poszczególnych etapów gotowania. Dodatkowo w ramach swoich zainteresowań opisuję innowacyjne nowinki od małych producentów. Mam nadzieję zainteresować was nimi na tyle, abyście kiedyś wsparli ich zapał. Think-About założyłam w czasie studiów z Piotrem Opulskim i szybko dołączyło do nas sporo znajomych ze studiów, którym podoba się nasz pomysł. Przygoda ta trwa do dziś, chociaż nasz pierwotny pomysł na tematykę dorósł wraz z nami. Początkowo portal skupiał się innowacyjnych urządzeniach oraz takich, które dostawały nagrody w międzynarodowych i polskich konkursach wzorniczych. Po studiach, gdy zaczęłam swoją karierą architekta, czas na ten projekt zredukował się do minimum. Zdobywanie i poszerzenie wiedzy w różnych dziedzinach otworzyło przede mną nowe horyzonty. Patrząc na sprzęt, wiem, gdzie optymalnie powinien zostać ustawiony. Znam też więcej aspektów czysto technicznych. Potrafię określić przełożenie poboru prądu na domową sieć energetyczną, klimatyzacji na sposób cyrkulacji i wymiany powietrza w poszczególnych pomieszczeniach, czy ocenić względem wzrostu użytkownika. Poza pracą przy redakcji i prowadzeniu pracowni architektonicznej, większość czasu wypełnia mi marzenie i planowanie. Mam nadzieje, że wystarczy mi życia, aby zrealizować wszelkie plan. Posiadam tysiące zainteresowań - od hodowania meduz czy węży, przez gotowanie i kosmologię, aż do majsterkowania, nowych technologii, kryptowalut i odnawialnych źródeł energii. Często zainteresowania chwytam kątem oka, aby przeżywać je kolejne dni i tygodnie. Każde z dostrzeżonych zagadnień staram się zgłębić, choć troszeczkę, bo naprawdę praktycznie wszystko, co nas otacza, jest niesamowite.