środa, 19 czerwca

Po ekspres do wody gazowanej sięga coraz więcej polek i polaków. Dlaczego? Powodów nie trzeba szukać: wygoda, ekologia i oszczędność. Wbrew pozorom poszczególne urządzenia różnią się od siebie z znacznym stopniu. O tym jakim model i producent będzie dla ciebie najlepszy musisz zdecydować samodzielnie.

Czy gazowana woda z saturatora jest zdrowa?

Dużo zależy od wody, którą stosujesz, ale kwestia samego nagazowania płynu dwutlenkiem węgla, nie różni się od technologii znanej z wody sklepowej.

Saturator aplikuje do wody, sprężone CO2, które później uwalnia się, tworząc bąbelki. U niektórych producentów można przeczytać, z czego produkują gaz do naboi. Przykładowo Brita czerpie go z fermentacji kukurydzy i pszenicy. Na pewno musimy mieć pewność, że gaz jest przeznaczony do żywności, gdyż produkowane są też naboje, które przeznaczone są do przemysłu. Najbezpieczniej jest więc kupować naboje z dwutlenkiem węgla bezpośrednio z dystrybucji producentów saturatorów.

Jest jeszcze kwesta samej wody, której używamy. Jeżeli spożywamy wodę z wodociągów, filtrowaną przez dzbanki z uzdatnianiem wody, to musimy pamiętać, że pozbawiona jest ona minerałów. Jeżeli chcemy się całkowicie przedstawić na taką wodę, to warto kupować filtry, które mineralizują wodę. Bądź od czasu do czasu wypić wodę wysoko mineralizowaną.

Jakiego producenta saturator wybrać?

Najbardziej znaną marką na rynku saturatorów jest z pewnością Sodasteam, który przecierał szlaki. Firma ma już 120 lat i pochodzi z Wielkiej Brytanii. Jednak od tego czasu, wraz z rosnącym zainteresowaniem doczekała się konkurencji, która nie ustępuje jej na krok.

Kolejną mocną marką produkująca ekspresy do wody gazowanej jest niemiecka firma BRITA, która znana jest z opatentowanego w 1970 roku dzbanka do filtrowania wody. Idąc dalej tropem sukcesów, rozszerzyli oni swoje portfolio na inne urządzenia do wody.

Kolejnym wartym uwagi producentem jest MySoda, która może pochwalić się międzynarodowymi nagrodami za wzornictwo: Red Dot 2023 oraz iF gold award. Firma jest skoncentrowana na ekspresach do wody gazowanej i podobnie jak Sodasteam oprócz urządzeń oferują również syropy smakowe.

Jeżeli natomiast macie zaufanie jedynie do dużych koncernów, to możecie sięgnąć po produkty PHILIPS. Mamy tutaj do wyboru jedno urządzenie, ale w wielu wariantach kolorystycznych.

Czym różnią się poszczególne modele ekspresów do wody gazowej?

Saturatory nie są skomplikowanymi urządzeniami, jednak producenci znaleźli swoje autorskie sposoby działania na poszczególnych etapach użytkowania.

Różnicą, która wydaje mi się najbardziej kluczowa jest sposób montażu butelki w saturatorze. Wybieramy tutaj między blokadą wciskaną, a wkręcaną Oba rozwiązania są bezpieczne, jednak osobiście jako bardziej intuicyjne uważam rozwiązanie ze wciskaniem. Więc tutaj wygrywa dla mnie Sodastream.

Kolejną ważną kwestią jest dopasowanie stopnia nagazowania wody. Mamy tutaj do wyboru urządzenia, które dozują nam gaz tak długo aż wciskamy przecisk lub takie, które dodają zadaną ilość dwutlenku za każdym kliknięciem. Mimo że ta druga opcja pozwala na uzyskanie powtarzalnego efektu, to przyjemniej mi się korzysta z urządzeń, w których mogę „na oko” stopień nagazowania. Kierując się tym parametrem, sięgnęłabym po saturator od BRITA.

Saturatory, warte zakupu

Saturator Brita SodaOne

Cena: 229 złotych Przejdź do sklepu

Jeżeli zależy nam na ekonomicznym podejściu, to wartym uwagi jest najtańszy saturator znanej marki, jakim jest SodaOne od Brita. Wstępuje on w dwóch wariantach kolorystycznych, białym lub czarnym. Butelkę z napojem umieszczamy w urządzeniu poprzez wkręcenie w gwint. Natomiast gaz wpuszczany jest w momencie przytrzymania przez nas przycisku ulokowanego na górnej części ekspresu.

Saturator PHILIPS ADD4901BK/10 (gratis: dzbanek filtrujący)

Cena: 249 złotych Przejdź do sklepu

Philips jest sprawdzonym producentem, który świetnie radzi sobie na rynku małego AGD. Jeżeli dopiero planujemy przesiąść się na przefiltrowaną wodę z kranu, to ten zestaw jest bardzo atrakcyjny cenowo. Bowiem oprócz saturatora, naboju oraz butelki dostajemy jeszcze dzbanek filtrujący. Mocowanie butelki następuje poprzez wkręcenie jej w gwint ekspresu. Wymienić zużyty nabój na nowy możemy np. w Empik w cenie 20 złotych.

Saturator Sodastream Terra

Cena: 279 złotych Przejdź do sklepu

Terra to nowy model, podstawowej wersji saturatora z linii Sodastream. Ilość aplikowanego gazu regulujemy poprzez zwielokrotnione naciskanie przycisku zwalniającego, umieszczonego na górze obudowy. Dzięki takiemu rozwiązaniu będziemy w stanie uzyskać zawsze powtarzalny efekt. Dodatkowy nabój można kupić w cenie 119 złotych.

Saturator SODASTREAM Art

Cena: 499,99 złotych Przejdź do sklepu

Jeżeli lubicie design i nawiązania do stylu retro, to saturator z serii Art powinien wam wpaść w oko. Wstępuje on w 4 kolorach: białym, czarnym oraz czerwonym i błękitnym. Nie odbiega on efektywnością on tańszych wariantów, jednak tym razem nagazowanie napoju regulujemy wajchą umieszczoną z prawej strony urządzenia. Dostajemy też nieco większą regulację, bo mamy aż 7 trybów napuszczania CO2.

Wymiana pustego naboju do saturatora

Wybierając saturator możemy również kierować się kosztami eksploatacji. Poniżej możecie zobaczyć jak kształtują się ceny gazu od popularnych marek.

SodaStream – 49,99 złotych

Brita – 49,99 złotych

Philips – 20 złotych.

Czym różnią się butelki różowe od niebieskich SodaStream?

Ze względu na to, że Sodastream jest na rynku już bardzo długo, po drodze nastąpiła zmiana montowania butli z gazem do ich urządzeń. Kolory pozwalają w łatwy sposób rozróżnić, z którym mocowaniem mamy do czynienia. Różową butelkę wciskamy bowiem w gwint, a niebieską wkręcamy.

Czy zakup saturatora to oszczędność pieniędzy?

Możemy to szybko policzyć. Za najtańszy saturator znanej marki, zapłacimy aktualnie 269,99 złotych. W zestawie oprócz urządzenia mamy równie butelki i pełen nabój. Po wykorzystaniu go do nagazowania ok. 60 litrów płynu będziemy musieli go uzupełnić. To może kosztować nas pomiędzy 12, a 20 złotych. Natomiast jeden litr wody z kranu zapłacimy ok. 0,004 zł. Półtorej litrowa butelka wody gazowanej kosztuje średnio 1,5 zł, tak więc litr wycenia się na złotówkę

Oznacza to, że pierwsze 60 litrów z saturatora będzie kosztowało 4,50 zł/l. Później już wygląda to znacznie lepiej, bo 0,57 zł/l. Licząc w ten sposób, po 7 nabojach (420 litrach), woda z saturatora będzie kosztowała nas ok. 392 złote, gdy za wodę butelkowaną zapłacimy 420 zł. Z każdym kolejnym nabojem będziemy natomiast już 39,76 zł na plusie.

Miło nam, że przeczytałeś naszą publikację. Znajdziesz w niej starannie przygotowaną wiedzę oraz garść odnośników reklamowych od naszych partnerów.

Na początku istnienia serwisu, moim zadaniem było wyszukiwanie tematów i zbieraniem ich na wewnętrznym forum, skąd przechwytywali je redaktorzy. Aktualnie, bogatsza o wiele doświadczeń wyszukuje kierunki publikacji i analizuje wyniki naszych treści. Wszystkie te dane zbieram w tabelki, aby wszyscy mogli wysuwać swoje własne wnioski. Kierunki tematyczne, jakie przygarnęłam to: duże AGD kuchenne, saturatory i frytkownice. Dużą satysfakcję daje mi wyliczanie kosztów, jakie ponosimy przy ich eksploatacji. Czy wiesz, ile kosztuje jedno zmywanie w trybie Eco? Jeżeli masz zmywarkę w klasie minimum C, to zapewne wydajesz około 40 groszy plus za tabletkę. Czytasz każdą instrukcję obsługi? Ja czytam je skrzętnie, dzięki czemu mogę Ci doradzić zakup najlepszej płyty indukcyjnej. Przykładowo - moją ulubioną funkcją jest możliwość połączenia pól grzewczych, aby móc podgrzać dwupalnikową patelnię. Chociaż doceniam również funkcje smart, pozwalające z poziomu aplikacji dostosować temperaturę do poszczególnych etapów gotowania. Dodatkowo w ramach swoich zainteresowań opisuję innowacyjne nowinki od małych producentów. Mam nadzieję zainteresować was nimi na tyle, abyście kiedyś wsparli ich zapał. Think-About założyłam w czasie studiów z Piotrem Opulskim i szybko dołączyło do nas sporo znajomych ze studiów, którym podoba się nasz pomysł. Przygoda ta trwa do dziś, chociaż nasz pierwotny pomysł na tematykę dorósł wraz z nami. Początkowo portal skupiał się innowacyjnych urządzeniach oraz takich, które dostawały nagrody w międzynarodowych i polskich konkursach wzorniczych. Po studiach, gdy zaczęłam swoją karierą architekta, czas na ten projekt zredukował się do minimum. Zdobywanie i poszerzenie wiedzy w różnych dziedzinach otworzyło przede mną nowe horyzonty. Patrząc na sprzęt, wiem, gdzie optymalnie powinien zostać ustawiony. Znam też więcej aspektów czysto technicznych. Potrafię określić przełożenie poboru prądu na domową sieć energetyczną, klimatyzacji na sposób cyrkulacji i wymiany powietrza w poszczególnych pomieszczeniach, czy ocenić względem wzrostu użytkownika. Poza pracą przy redakcji i prowadzeniu pracowni architektonicznej, większość czasu wypełnia mi marzenie i planowanie. Mam nadzieje, że wystarczy mi życia, aby zrealizować wszelkie plan. Posiadam tysiące zainteresowań - od hodowania meduz czy węży, przez gotowanie i kosmologię, aż do majsterkowania, nowych technologii, kryptowalut i odnawialnych źródeł energii. Często zainteresowania chwytam kątem oka, aby przeżywać je kolejne dni i tygodnie. Każde z dostrzeżonych zagadnień staram się zgłębić, choć troszeczkę, bo naprawdę praktycznie wszystko, co nas otacza, jest niesamowite.