Fibaro współpracuje z Google, Amazon i Apple. Byłem w ich fabryce!

Podczas tegorocznych targów CES Polska firma Fibaro zaprezentowała 13 integracji z rozwiązaniami zewnętrznych marek. Polityka firmy w zakresie współpracy z Google czy Apple ma niewiele wspólnego z moją wycieczką do Poznańskiej fabryki. Jest to jednak chyba niezły moment aby kompleksowo przedstawić największego, polskiego producenta systemów SmartHome.

Fibaro powstało w 2010 roku. Wtedy to Maciej Fiedler, właściciel niewielkiej firmy informatycznej wpadł na pomysł zautomatyzowania swojego domu. Szybko okazało się, że jego sprecyzowane oczekiwania wykraczają poza możliwości konwencjonalnych systemów dostępnych na rynku. Widmo generalnego remontu, niezbędnego do stworzenia zaawansowanego systemu automatyki ostatecznie skłoniło go do opracowania spersonalizowanej technologii. Strzałem w dziesiątkę było zatrudnienie dwójki zdolnych studentów. Przeprowadzili adaptację prostych rozwiązań smart z wykorzystaniem istniejącej instalacji elektrycznej. Pierwszą fabryką i centrum rozwojowym marki Fibaro był więc garaż przy domu Fiedlera. Komercyjna produkcja ruszyła w tym samym roku. Pierwszy sklep franczyzowy powstał ledwie rok później. Pierwotnie firmę prowadziło troje założycieli: Fiedler, Bagiński i Rodziewicz. Pierwsze litery ich nazwisk stworzyły nazwę marki, która błyskawicznie zdobyła uznanie międzynarodowych ekspertów. Wystarczy wspomnieć, że już w 2014 roku Fibaro miało na swoim koncie pierwszą prestiżową nagrodę wzorniczą IF Design. Rok później listę wyróżnień uzupełniło CES Innovation Award 2015 w kategorii Smart Home. Poziom produkcji w 2016 roku osiągnął poziom 665 urządzeń. Produkty Fibaro trafiły na 110 rynków zbytu, a zatrudnienie ukształtowało się na poziomie 350 osób. Doprawdy imponujące.

Poznańska frabryka

Tymczasem do połowy ubiegłego roku mój kontakt z marką Fibaro był właściwie zerowy. Wprawdzie przez wzgląd na pierwotną tematykę Think-About doskonale wiedziałem o licznych wzorniczych wyróżnieniach (oprócz wymienionych wcześniej, na liście znajduje się również Dobry Wzór 2014 czy IF Design 2016). To jednak wciąż dość niewiele biorąc pod uwagę mój staż redakcyjny i zasięg działań firmy. Ostatecznie najwięcej informacji trafiło do mnie za pośrednictwem mojego ojca, który prowadzi działalność remontową i miał okazję uczestniczyć w szkoleniach instalatorskich Fibaro.
Okazało się, że przyczyną stanu rzeczy nie jest moje gapiostwo ani opieszałość producenta. Rozwiązania Fibaro najlepiej sprzedawały się poza granicami kraju. Budowanie relacji z Polskimi dziennikarzami odłożono w czasie, czekając aż lokalny rynek dojrzeje. Najwidoczniej idealny okres przypadł na drugą połowę ubiegłego roku. Wtedy też na skrzynkę redakcyjną dostałem zaproszenie do poznańskiej fabryki.
Uprzedzając komentarze: słowo fabryka nie jest tu stosowane nad wyrost. Poznańskie zaplecze Fibaro to zdecydowanie więcej niż montownia. Zakład produkcyjny o powierzchni 1800 m2 jest zlokalizowany stosunkowo blisko centrum miasta. Ponad 150 zatrudnionych pracowników pracuje tu w systemie dwuzmianowym. Jeśli wierzyć zapewnieniom władz zakładu, wciąż nie zostało osiągnięte maksimum mocy przerobowych. Zapamiętałem pytanie zadane przez jednego z dziennikarzy podczas naszych odwiedzin. Był on ciekaw na jakim etapie produkcja w kraju przestanie być opłacalna i trzeba będzie przenieść ją chociażby do Chin. Głos kierownika fabryki zapewniającego, że jest w stanie rywalizować z każdym azjatyckim zakładem brzmiał równie przekonująco co wyzywająco, jak gdyby naprawdę gotował się do konfrontacji.
Proces technologiczny podzielono na 6 etapów. Znamienita część prac jest wykonywana maszynowo. Zaawansowana linia SMT z automatami Yamaha odpowiada zadrukowywanie płyt PCB i rozmieszczanie elementów. Dumą zakładu został piec do lutowania rozpływowego o długości 7,115 m zapewniający cykl pracy 352 PCB/h. Pomimo wysokiego stopnia automatyzacji, w fabryce znajdują się również tradycyjne stanowiska lutownicze. Także znaczna część prac montażowych oraz związanych z weryfikacją i pakowaniem jest wykonywana ręcznie.

Podczas konferencji wieńczącej odwiedziny w fabryce odnotowałem trzy istotne spostrzeżenia. Przede wszystkim aktualnie fabryka oraz pozostałe kompleksy należące do firmy stają się zbyt ciasne na bieżącą działalność. Niebawem spodziewane są więc przenosiny na tereny pod Poznaniem. Ponadto można było odnieść wrażenie, że Fibaro rozważa wprowadzenie centralek zapewniających równoczesną kompatybilność ze standardem Z-Wave i Apple HomeKit. Byłaby to znacząca rewolucja. Dotychczas dla każdego z systemów były oferowane osobne urządzenia. Towarzyszący marce od samego początku Z-Wave stanowił wybór dla zaawansowanych użytkowników liczących na łatwą adaptację dodatkowych rozwiązań. Natomiast HomeKit był nowością skierowaną w pewnym sensie do geeków, korzystających z pojedynczych elementów infrastruktury smart.
Ostatnie ze spostrzeżeń dotyczyło polityki firmy w zakresie nowych kategorii produktowych. Przedstawiciele zarządu podkreślali wyraźnie, że nie planują wymyślać koła na nowo. Tam gdzie rynek jest już zagospodarowany przez rozsądne rozwiązania, intencją Fibaro będzie opracowywanie wygodnych integracji zamiast autorskich systemów.

Integracje z CES 2018

Tutaj warto wrócić do pierwszych zdań wpisu. Targi CES 2018, 9 stycznia Las Vegas. Prezentacja nowości Fibaro jest skoncentrowana wokół integracji rozwiązań smart Home. Wśród przygotowanych rozwiązań znajdują się technologie pozwalające na współpracę systemów Fibaro z produktami największych marek związanych z szeroko pojętym internetem rzeczy. Najbardziej obiecująco prezentuje się temat rozpoznawania głosu i kontroli urządzeń za pomocą asystentów głosowych. Lista kompatybilnych środowisk obejmuje trzy najważniejsze marki – Amazon Alexa, Apple Siri oraz Google Home.

Nowe integracje dotyczą również rozwiązań z zakresu nagłośnienia (Bose, Sonos, Yamaha, Russound) oraz zabezpieczeń drzwi i okien (Yale, Danlock, DSC). Warto podkreślić, że nie są to jedyne sukcesy Fibaro w zakresie kompatybilności. Producent posiada w swojej ofercie rozwiązanie dedykowane do platfomy Apple HomeKit. Wcześniej zapewniona została integracja z produktami Philips Hue, Netatmo i D-Link.

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.