piątek, 30 stycznia

Bo & Yana to dwa, sympatyczne roboty skierowane do najmłodszych. Ich zadaniem jest nie tylko pełnienie roli klasycznej zabawki, ale również nauka sposobu myślenia, wymaganego przy budowie robotów autonomicznych. Jak niezwykła może być konfrontacja utalentowanych dzieci z robotyką, dokumentuje nasza relacja z Naukowego Dnia Dziecka.

reklama

Bo to robot odkrywca. Uczy się nowych umiejętności oraz posiada szeroki zestaw czujników. Yana to skromniejsza wersja w formie pojedynczego modułu z ograniczoną ilością czujników. Obydwa roboty są w stanie kooperować dzięki zastosowaniu łączności bezprzewodowej

Roboty przeznaczone są do współpracy z dziećmi w różnych przedziałach wiekowych, oferując kilka wersji kompilatorów, uzależnionych od wieku młodego programisty:

  • 5-8 lat – interfejs obrazkowy, zawierający muzykę, animacje i atrakcyjne obrazki,
  • 8- 12 lat – wizualny język programowania opracowany przez MIT oraz Google, uzupełniony o system poradników,
  • 12 i więcej – kompilator tekstowy, pozwalający na budowę aplikacji z myślą o iOS i Andoridzie.

Obsługa kompilatorów, odbywa się z poziomu aplikacji zainstalowanej na urządzeniu mobilnym (tablecie). System pozwala na udostępnianie społeczności przygotowanych zestawów komend i aplikacji.

Autorzy przygotowali szereg dodatków dla obydwu robotów. Pozwalają one na opracowanie dodatkowych funkcjonalności. Wśród prezentowanych pomysłów wymieniane są chociażby gumowe nakładki pozwalające przekształcić Bo w spychacz, czy gumowe obudowy dla Yana umożliwiające dziecku zabawę robotem w formie piłki. Ciekawie wygląda również statyw dla smartfona, oraz specjalne dodatki umożliwiające rozbudowę robotów, o elementy wykonane z Lego.

Obydwa roboty dostępne są w przedsprzedaży. Cena Bo to 169 dolarów, natomiast Yana  wyceniono na 59 dolarów. Firma play-i zapewnia że roboty trafią do nowych właścicieli jeszcze przed gwiazdką 2014 roku.

 

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version