Kiedy ktoś pyta mnie o dobry odkurzacz pionowy, zwykłem odpowiadać „złych praktycznie już nie ma”. Wybierasz po prostu znaną markę, wpisujesz swój maksymalny budżet i prawdopodobnie kupisz najlepszy odkurzacz pionowy na jaki cię stać. Często ta odpowiedź nie wystarcza i pojawia się pytanie o to z jakiego odkurzacza korzystam osobiście.
Mój wybór to Tefal 15.60. Wcale nie dlatego, że to jakaś tajemna wiedza, którą posiadłem przez lata testów. To po prostu jeden z „tych dobrych” odkurzaczy. Wybrałem go przez wzgląd na filtr, który może myć pod kranem. Inne marki też miewają już takie filtry, ale Tefal zaczął je stosować jako jeden z pierwszych. Dodatkowo jest to flagowiec, ma długi czas pracy na baterii i milion dodatków, w tym nakładkę do mycia podłóg, 2 rozmiary turbo-szczotki i kilka innych atrakcji. Ale go nie kupujcie. Prawdopodobnie niebawem zniknie ze sklepów, bo ma już następcę. Model 16.60.
Czy ja zmienię mój odkurzacz na ten nowy? Absolutnie nie. Nie widzę sensu płacenia grubych tysięcy za zmianę bardzo dobrego odkurzacza, na jeszcze lepszy. Ale gdybym kupował nowy, to bym kupił ten najnowszy. Tak jak 90% moich znajomych papugowało po mnie zakup 15.60, tak teraz wszystkim opowiadam o 16.60 i np. Maciek z naszego wydawnictwa jest już szczęśliwym posiadaczem tego modelu.
Parametry i co o nich sądzę
Zacznijmy od podstaw. Ta seria odkurzaczy jest bardzo lekka jak na swoje parametry. Mój miał 1,9 kg, ten nowy ma 1,8 kg. Rączka została wyprofilowana i pewnie leży w dłoni. Rozkład masy jest na tyle sensowny, że nie przeciążamy nadgarstka. Nie będę Wam też opowiadał bajek, każdy odkurzacz pionowy męczy ręce bardziej niż workowy.
Kolejna kwestia to moc. Będę z wami szczery. Moim zdaniem 150 Airwatów wystarcza do sprawnego odkurzania. Odkurzacz o tej mocy mam np. w studio i nigdy nie pomyślałem „szkoda że nie ma więcej mocy”. Mój flagowiec ma 230 AW, a ten nowy 16.60 aż 315 AW. Nie będziemy się tym ekscytować. W odkurzaczu pionowym, połowę roboty wykonuje i tak szczotka.
Pewnie już zastanawiacie się czy duża moc ma wpływ na czas pracy. No ma, ale to flagowiec więc jest nieźle. Tefal 16.60 wystarczy na 120 minut pracy w trybie ekonomicznym, który jest wystarczający. Prędzej wam ręka uschnie niż wytrzymcie 2 godziny odkurzania. Ale te 120 minut to zabezpieczenie. Jak nie odstawicie go do ładowarki to mała szansa, że znajdziecie go wyładowanego. Jak za 3 czy 4 lata pojawi się jakaś degradacja baterii to nie będziecie w panice szukać nowej, bo spadek czasu pracy nie wpłynie na zdolność do odkurzania całego domu. Istotna sprawa jest taka, że bateria jest odpinana. Po pierwsze można dokupić sobie drugą, po drugie jak nie macie gdzie zainstalować „stojaka”, to baterię możecie ładować osobno.
Dodam, że poprzednia wersja wytrzymywała 80 minut i po 3 latach pracy nigdy nie miałem sytuacji żebym rozładował ją od 100% od 0%. To co w tym segmencie warto zaznaczyć, to fakt, że Tefal X-Force Flex 16.60 to najcichszy odkurzacz pionowy Tefala dotychczas.
Co w zestawie?
Powiedzmy sobie jeszcze o akcesoriach. Mamy tu elektroszczotkę i szczotkę do mebli.
Mamy też szczelinówkę i małą elektroszczotę, która dobrze sprawdzi się do ściągania np. sierści z mebli.
Rura odkurzacza jest łamana w połowie, dzięki czemu wasz kręgosłup nie musi się łamać w pół. Listę atrakcji uzupełnia końcówka do mycia i odkurzania jednocześnie, która otrzymała również diody LED.
Jako właściciel mieszkania w którym są głównie płytki często używam tego rozwiązania, no bo nie muszę się zastanawiać czy najpierw odkurzać czy mopować. Nakładka nie jest samo-czyszcząca, ale ma zbiornik na czystą wodę. Jak chcecie żeby czyściła na czysto to nalewacie ciepłą wodę, proste.
Na koniec jeszcze słowo o tym filtrze, który kocham. Macie w zestawie dwa filtry. Kiedy stwierdzicie że jeden jest brudny to zamiast wytrzepywać go nad koszem generując chmurę kurzu, po prostu wsadzacie go do zlewu, myjecie jak potraficie i suszycie. Dla mnie idealna opcja.
Klika dodatkowych spostżerzeń
Tefal od lat bardzo konsekwentnie rozwija swoje portfolio odkurzaczy pionowych. To co bardzo doceniam w przypadku tej marki to fakt, że wycena i pozycjonowanie poszczególnych modeli nie jest związane z jakością urządzenia i jego zdolnością do sprzątania.
Jestem gotów zdeklarować, że najtańszym odkurzaczem Tefal odkurzę mieszkanie równie skutecznie i przyjemnie, co nowym flagowcem. Różnice pojawiają się dopiero w zakresie czasu pracy, sterowania, no i oczywiście zestawu akcesoriów. Jestem przekonany, że nie jest to marka, która zaskoczy mnie jakąś innowacją, która zmieni rynek odkurzania, albo która wygra specyfikacją na każdym możliwym polu. Jednak to co ważniejsze, jeśli ktoś zapyta mnie o odkurzacz pionowy, mogę zawsze z czystym sumieniem powiedzieć „weź Tefala, nie będziesz zawiedzony”, bo dotychczas zanotowali dokładnie okrągłe 0 wpadek.
No więc jeśli zastanawiacie się, czy warto kupić ten model, to odpowiedź brzmi: tak. Czy w tej kwocie znajdziecie coś lepszego? Mało prawdopodobne. Czy kupując ten model wybieracie ukrytą perełkę 5x lepszą niż inne? Nie sądzę.
Materiał powstał przy współpracy z marką Tefal.

