sobota, 31 stycznia

Podczas przeglądania ciekawych elementów wyposażenia kuchennego, natknęliśmy się na produkty marki eva solo. Pobudzony w ten sposób zmysł odkrywców, zawiódł nas do oferty wypełnionej naczyniami, akcesoriami i wyposażeniem ogrodowym. Historia duńskiego producenta sięga 1913 roku, pod marką Eva znany jest natomiast od 1952 roku. Zgodnie z zapewnianiami, tak kiedyś jak i dziś, jego głównymi założeniami pozostaje ascetyczny wygląd, funkcjonalność i jakość. Oferta podzielona jest na trzy segmenty: eva solo, czyli produkty domowe, kuchenne i outdoorowe; Eva Trio zawierająca produkty związane z gotowaniem oraz po prostu Eva czyli sprzęt związany z pieczeniem i grillowaniem.

reklama

Niestety ściągnięcie produktów do redakcji, okazało się niemożliwe. Dzięki uprzejmości showroomu 3F studio, mieliśmy okazję dokładniej zapoznać się z pełną ofertą marki w przyjaznym otoczeniu.

Odkrywanie rozpoczęliśmy od najbardziej charakterystycznego produktu. Trudno bowiem przegapić karafki w neoprenowych „ubrankach”, wyposażone w system niekapka. Zasuwane na zamek błyskawiczny pokrowce, okazują się prostym lecz przydatnym rozwiązaniem. Niezależnie od temperatury napoju, można je pewnie chwycić bez odmrożenia lub poparzenia sobie rąk.

Równie fajne są butelki sportowe z zawieszką. Połączenie aluminium i nietłukącego się szkła (doświadczyliśmy i potwierdzamy – całkowicie nietłukące), sprawia że produkt doskonale się prezentuje, jednocześnie zachowując wysoką funkcjonalność. Zgodnie z aktualną modą, butelki posiadają oznaczenia BPA Free.

Nam najbardziej do gustu przypadł natomiast czajniczek. Klasyczna forma połączona z gustownym „ubrankiem”, sprawia że elegancie wzornictwo zdaje się puszczać cwaniackie oczko do obserwującego.

Idealnym dodatkiem do czajniczka jest czajnik o wyciągniętym ku górze, klasycznym dla marki kształcie. Również tutaj zastosowano system niekapka. Mimo że jest to jeden z najładniejszych czajników jakie mieliśmy oglądać, rozczarowała nas nieco jakość plastiku. Fajny jest również zaparzacz w kształcie torebki herbaty. Fotkę poniżej zapożyczyliśmy z katalogu.

Oferta szkieł jest naprawdę imponująca. Nasz wzrok przyciągnęły dozowniki do octu i oliwy.

Ciekawie prezentuje się również karafka z aeratorem do wina. Szkła eva solo można łatwo poznać po nierównomiernym kształcie denka, odwzorowującym falę widoczną po uderzeniu kropli o taflę wody.

Imponuje również ogromna ilość fantastycznych akcesoriów kuchennych. Nam do gustu przypadła waga. Niestety taki kształt mimo, że efektowny nie zawsze będzie również efektywny.

Intrygujące kształtem i ergonomią, ale niedoskonałe jakością wykonania (słaby plastik) okazały się konewki.

Oferta wyposażenia ogrodu to bardzo mocny punkt kolekcji. Szczególnie zachwycają szklane karmiki dla ptaków. Równie ciekawie prezentowała się nowość, pod postacią kulistego paleniska idealnego do ogrzewania się na tarasie w zimne, jesienne i wiosenne wieczory. Niestety ze względu na gabaryty i ograniczoną ilość miejsca w showroomie, prezentujemy jedynie oficjalne fotografie z katalogu.

 

Gdzieś na pograniczu elementów mieszkalnych i ogrodowych są doniczki eva solo, które można wypatrzyć na fotografii poniżej. Dwuelementowa konstrukcja z umieszczonym wewnątrz sznurkiem, sprawia że możliwe jest podlanie rośliny „na zapas”, aby sama pobierała wodę zgodnie z potrzebami.

W tym roku kolekcja została uzupełniona o nowy wariat kolorystyczny – Electric Blue. Obejmuje on niemalże pełen przekrój produktów eva solo (fotka z katalogu).

Autor powyższego tekstu, będący jednocześnie osobą wydelegowaną do odwiedzenia showroomu, pragnie serdecznie podziękować Katarzynie i Małgorzacie z 3F Studio. Mimo iż nie jest fachowcem w dziedzinie, a jedynie entuzjastą estetyki i ciepłych napojów, dzięki otrzymanej fachowej pomocy z przyjemnością zgłębił świat produktów eva solo.

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version