sobota, 31 stycznia

Velkess to urządzenie do przechowywania energii, jego mechanizm oparty jest na kołach zamachowych które od ponad 100 sprawdzają się w tej roli. Taka technologia mimo wysokiej skuteczności była dotychczas bardzo droga, projekt Bill’ego Gray’a ma być natomiast tani przez co całość ma niwelować koszty związane z użytkowaniem energii elektrycznej.

reklama

Na czym polega zbieranie energii przez Velkess? Przede wszystkim chodzi o energię pozyskiwaną w sposób naturalny, czyli dzięki kolektorom słonecznym, wiatrakom itp. Prąd pozyskiwany ekologicznie wykorzystywany jest do zasilania niektórych urządzeń domowych podczas dnia. Po zmroku bądź w bezwietrzne dni niestety dostęp do naturalnej energii jest ograniczany. Trzeba jednak pamiętać iż nie zawsze cała pozyskana energia zostaje spożytkowana, jej nadwyżki niestety przepadają. Velkess ma za zadanie zbierać właśnie ten naddatek wytworzonej energii i wpuszczać ją do sieci elektrycznej w razie potrzeby.

Tradycyjne koła zamachowe zaprojektowane i zbudowane są podobnie jak turbiny silników odrzutowych wysokiej wydajności. Wytwarza się je z bardzo sztywnego materiału aby w fazie fabrykacji bardzo ściśle kontrolować potężną i naturalną siłę dynamiki, charatkerystyczną przy wszystkich dużych wirnikach. Właśnie to materiały oraz precyzyjne techniki sterowania są bardzo drogie.

Velkess to koło zamachowe stworzone z elastycznego tworzywa, które podczas działania zachowuje się bardzo podobnie do kowbojskiego lasso. Elastyczny system obejmuje naturalne wirniki dynamiczne, przetwarzają one wszelkie niewykorzystane pokłady energii do stabilizacji licznika siły. Dzięki zastosowaniu konwencjonalnych metod możliwe jest użycie tańszych zamienników materiałów obniżając koszt całego urządzenia.

Miniaturowe Velkess otrzymać można wspierając projekt sumą 1 tysiąca dolarów, przy sumie 5 tysięcy dolarów prototyp urządzenia.

Na początku istnienia serwisu, moim zadaniem było wyszukiwanie tematów i zbieraniem ich na wewnętrznym forum, skąd przechwytywali je redaktorzy. Aktualnie, bogatsza o wiele doświadczeń wyszukuje kierunki publikacji i analizuje wyniki naszych treści. Wszystkie te dane zbieram w tabelki, aby wszyscy mogli wysuwać swoje własne wnioski. Kierunki tematyczne, jakie przygarnęłam to: duże AGD kuchenne, saturatory i frytkownice. Dużą satysfakcję daje mi wyliczanie kosztów, jakie ponosimy przy ich eksploatacji. Czy wiesz, ile kosztuje jedno zmywanie w trybie Eco? Jeżeli masz zmywarkę w klasie minimum C, to zapewne wydajesz około 40 groszy plus za tabletkę. Czytasz każdą instrukcję obsługi? Ja czytam je skrzętnie, dzięki czemu mogę Ci doradzić zakup najlepszej płyty indukcyjnej. Przykładowo - moją ulubioną funkcją jest możliwość połączenia pól grzewczych, aby móc podgrzać dwupalnikową patelnię. Chociaż doceniam również funkcje smart, pozwalające z poziomu aplikacji dostosować temperaturę do poszczególnych etapów gotowania. Dodatkowo w ramach swoich zainteresowań opisuję innowacyjne nowinki od małych producentów. Mam nadzieję zainteresować was nimi na tyle, abyście kiedyś wsparli ich zapał. Think-About założyłam w czasie studiów z Piotrem Opulskim i szybko dołączyło do nas sporo znajomych ze studiów, którym podoba się nasz pomysł. Przygoda ta trwa do dziś, chociaż nasz pierwotny pomysł na tematykę dorósł wraz z nami. Początkowo portal skupiał się innowacyjnych urządzeniach oraz takich, które dostawały nagrody w międzynarodowych i polskich konkursach wzorniczych. Po studiach, gdy zaczęłam swoją karierą architekta, czas na ten projekt zredukował się do minimum. Zdobywanie i poszerzenie wiedzy w różnych dziedzinach otworzyło przede mną nowe horyzonty. Patrząc na sprzęt, wiem, gdzie optymalnie powinien zostać ustawiony. Znam też więcej aspektów czysto technicznych. Potrafię określić przełożenie poboru prądu na domową sieć energetyczną, klimatyzacji na sposób cyrkulacji i wymiany powietrza w poszczególnych pomieszczeniach, czy ocenić względem wzrostu użytkownika. Poza pracą przy redakcji i prowadzeniu pracowni architektonicznej, większość czasu wypełnia mi marzenie i planowanie. Mam nadzieje, że wystarczy mi życia, aby zrealizować wszelkie plan. Posiadam tysiące zainteresowań - od hodowania meduz czy węży, przez gotowanie i kosmologię, aż do majsterkowania, nowych technologii, kryptowalut i odnawialnych źródeł energii. Często zainteresowania chwytam kątem oka, aby przeżywać je kolejne dni i tygodnie. Każde z dostrzeżonych zagadnień staram się zgłębić, choć troszeczkę, bo naprawdę praktycznie wszystko, co nas otacza, jest niesamowite.

Exit mobile version