piątek, 30 stycznia

Niezależnie od kwestii estetycznych, bezpieczeństwo kolarza na drodze powinno być sprawą priorytetową. Właśnie dlatego postanowiliśmy opisać Torch T2. Zaprezentowany na portalu indiegogo.com kask z oświetleniem, łączy w sobie niezwykle istotną idee zwiększonego bezpieczeństwa, z fatalnie opracowanym wzornictwem.

reklama

Zgodnie z cyfrą umieszczoną w nazwie, jest to już druga generacja Torch. Założenia konstrukcyjne są stosunkowo proste. Kask posiada 10 diod led, umieszczonych pod soczewkami, ulokowanymi w jego przedniej i tylnej części. Soczewki wykonano z niełamliwego poliwęglanu. Ich struktura sprawia, że pełną one rolę integralnej części zabezpieczającej głowę kolarza. Kąty rozprowadzenia światła skutkują doskonałą widocznością dla zmotoryzowanych uczestników ruchu, niezależnie z której strony nadjeżdżają. Diody mogą działać w jednym z czterech trybów świecenia bądź migania.

Zintegrowany akumulator, po pełnym naładowaniu (trwającym około 1,5 godziny), wystarcza na 6 – 26 godzin nieprzerwanej pracy w zależności od trybu. Kiedy stan naładowania spadnie poniżej 50%, użytkownik zostanie poinformowany o tym fakcie za pomocą czerwonej diody.

Kask posiada 8 otworów wentylacyjnych, system odprowadzania wilgoci oraz pokrętło dostosowujące go do kształtu głowy. Jego waga wynosi 366 gram. Aktualnie produkt posiada certyfikację CPSC oraz CE. Środki z kampanii crowdfundingowej mają pozwolić na przeprowadzenie badań pod kątem australijskich norm AS / NZS.

Twórcy zapewniają, ze wersja T2 będzie wyróżniać się bardziej estetycznym wykonaniem (trudno uwierzyć). Ponadto zwiększony ma zostać zakres rozmiarów (54-61 cm), dzięki udoskonaleniu systemu manualnego dopasowywania. Nowy Torch będzie dostępny w dwóch dodatkowych wersjach kolorystycznych – w sumie nabywcy dostaną do wyboru 8 wariantów.

Aby otrzymać Torch T2 w przypadku powodzenia kampanii crowdfundingowej na portalu indiegogo.com, należy wesprzeć projekt kwotą co najmniej 100 dolarów. Pierwsze wysyłki planowane są na lipiec 2015.

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version