Znacie roboty z elastycznym ramieniem? Pewnie, że tak. Jeśli nie, to serio — gdzie byliście przez ostatnie lata? Dreame, firma, która wbiła się na rynek AGD jak burza, ma w swojej ofercie roboty korzystające z technologii Robotic Flex Arm, a ludzie oszaleli na ich punkcie. I nie ma co się dziwić, bo Flex Arm to coś więcej niż chwyt marketingowy — to rozwiązanie, które faktycznie zmienia zasady gry.
Żeby nie było, Dreame nie działa tu na małą skalę. Zeszły rok? 2,4 miliona sprzedanych robotów sprzątających. Z tego ponad 40% to modele z elastycznym ramieniem, które czyszczą wzdłuż krawędzi, jak Dreame X40 Ultra. Jak to działa? Ramię wysuwa się o kilka centymetrów, szczotka lub pad mopujący trafia w miejsca, o których zwykłe roboty mogą co najwyżej pomarzyć, i voila — czystość jak z bajki.

Spis treści
Modele Dreame z technologią Robotic Flex Arm
Linia robotów Dreame ciągle rośnie, a każdy model ma coś ekstra do zaoferowania. Flex Arm? Hit, ale to nie wszystko. Połączenie tej technologii z bajerami jak świetna nawigacja, mocne ssanie czy mopowanie sprawia, że te roboty robią robotę na serio.
- Dreame L20 Ultra Complete
- Dreame X40 Ultra Complete
- Dreame X40 Ultra Master
- Dreame X50 Ultra Complete
X50 Ultra to już kosmos, ale znając Dreame, jeszcze nas czymś zaskoczą, ale o tym w dalszej części materiału.
Jak to działa?
To proste. Dreame zrozumiało, że użytkownicy potrzebują czegoś więcej niż samego odkurzacza. Flex Arm to odpowiedź na problem „martwych stref”, które omija większość robotów. Do tego dokładamy rosnącą moc ssania, zaawansowaną nawigację i kompatybilność z systemami smart home.
Pierwszy model z technologią Flex Arm? Dreame L20 Ultra, zaprezentowany wiosną 2023 roku. To właśnie ten model pokazał, że robot sprzątający nie musi być tylko „okrągłym jeżdżącym odkurzaczem”. Dzięki elastycznemu ramieniu L20 Ultra potrafił sprzątać wzdłuż krawędzi i dotrzeć w miejsca, które dla innych były niedostępne. Technologia od razu zyskała uznanie, a Dreame zanotowało spektakularny wzrost sprzedaży.
L20 Ultra przetarł szlaki, ale Dreame X40 Ultra pokazał, co Flex Arm potrafi naprawdę. Robot potrafił wyczyścić krawędzie i narożniki, gdzie inne urządzenia zostawiały brud. Szał zakupowy? To mało powiedziane. Dreame pochwaliło się, że ich sprzedaż urosła o 300% w 2023 roku. A to dopiero początek, bo…

Nie minął rok, a Dreame wyskoczyło z kolejną nowością. Dreame X40 Ultra wprowadził Dual Flex Arm, czyli wersję premium tej technologii. Co to oznaczało? Że nie tylko szczotka, ale też nakładka mopująca mogła się wysuwać. Efekt? Robot mógł jednocześnie mopować i czyścić krawędzie z dokładnością, której dotąd nikt nie widział.

I wtedy stało się jasne, że Dreame nie zatrzyma się na Flex Armie z 2023 roku. W 2024 roku podkręcili stawkę, a my, jako użytkownicy, zyskaliśmy sprzęt, który radzi sobie w każdych warunkach — od krawędzi dywanu po mokre plamy na kafelkach.
ProLeap i X50 Ultra robią kolejny krok
Dreame X50 Ultra wjeżdża na nowy poziom technologii. Wysuwane ramiona? Nadal świetne, ale teraz dochodzą ProLeap, czyli wysuwane nogi. Dzięki nim ten sprzęt pokona przeszkody do 6 cm – wjedzie na dywan, przejdzie przez próg i nadal użyje Flex Arm, żeby dotrzeć tam, gdzie inne roboty wysiadają.
Do tego mamy nawigację VersaLift – ukryty czujnik DToF pozwala obniżyć wysokość, żeby robot bez problemu sprzątał pod meblami, a w otwartych przestrzeniach mapuje teren w 360°. Żaden kąt się przed nim nie ukryje.
Czyszczenie? Tu też są bajery. HyperStream Detangling DuoBrush radzi sobie nawet z włosami do 30 cm – koniec z plątaniem, mają nawet na to certyfikat TÜV SÜD. A TripleUp Tech ogarnia szczotki i mopy, dostosowując ich ruch do rodzaju powierzchni.

Brud? Spokojnie. OmniDirt Detection 2.0 rozpoznaje różne rodzaje zabrudzeń: suche, mokre, mieszane – i sam dobiera tryb sprzątania. A co z mocą? Silnik TurboForce generuje 20 000 Pa, a przy tym działa cicho. Do tego bateria 6400 mAh trzyma długo i ładuje się o 30% szybciej niż w poprzednich modelach.
Na deser – stacja dokująca PowerDock. To prawdziwe centrum dowodzenia: pojemnik na kurz (do 100 dni spokoju), zbiorniki na wodę (czysta 4,5L, brudna 4,0L), automatyczne dozowanie detergentu i mycie mopów gorącą wodą w 80°C. Jest nawet sterowanie głosowe i integracja z systemem inteligentnego domu.
Dreame na CES 2025 – Witajcie w przyszłości sprzątania!
Dreame znowu pokazało, kto rządzi w świecie robotów sprzątających! Na targach CES 2025 firma zaprezentowała kilka niesamowitych nowości, które z pewnością zmienią sposób, w jaki myślimy o inteligentnych urządzeniach. Co dokładnie pokazali? Zobaczmy!
- Dreame X50 Ultra
- Dreame L50 Pro Ultra
- Stacja dokująca Multi-Mop Replacement
- H15 Pro – odkurzacz mokro-sucho
- Z30 AquaCycle – bezprzewodowy odkurzacz z sensorem kurzu i końcówką do mycia podłóg
- Z1 Pro – robot do czyszczenia basenów
- Airstyle Pro – system do suszenia i stylizacji włosów
- Bioniczne wieloprzegubowe ramię
Robotyczne ramię?
Robotyczne ramię sprzątające Dreame to temat, który rozgrzewa wyobraźnię, choć na razie jest na etapie prototypu. Brzmi jak science fiction? Może trochę, ale firma już zapowiada, że to rozwiązanie wieloprzegubowe ma totalnie zmienić przyszłość robotów sprzątających.

To nie są żadne bajki o latających odkurzaczach, tylko konkretna technologia. Czteroprzegubowy moduł silnika ma zapewniać ruch i zasięg do 30 cm od bazy. Co więcej, ramię będzie mogło podnieść mniejsze przedmioty o wadze do 400 g. Na razie brzmi to jak ciekawostka, ale Dreame jasno mówi — to dopiero początek.
Prototyp, jak to prototyp, pewnie nie będzie działał idealnie, ale wiecie, jak to jest. Pierwsze wersje zawsze mają swoje ograniczenia, a prawdziwa magia zaczyna się przy modelach 2.0 i 3.0. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to ramię sprzątające Dreame stanie się standardem, a my będziemy się zastanawiać, jak w ogóle radziliśmy sobie bez tego wcześniej.
Ręka rękę myje – razem możemy więcej
Dreame zaczęło w 2023 roku z technologią, która wyglądała jak fajny dodatek. W 2024 roku, wprowadzając Dual Flex Arm, pokazali, że traktują sprawę poważnie, robiąc krok ku jeszcze bardziej zaawansowanej funkcjonalności. A teraz, z X50 Ultra i systemem ProLeap, wychodzą na prowadzenie w wyścigu robotów sprzątających. Dreame X50 Ultra to geniusz sprzątania – mocny, sprytny i praktycznie bezobsługowy.
Nowy robot będzie dostępny w dwóch wersjach: X50 Ultra za 6549 PLN i Complete za 6999 PLN. Możecie wybierać między klasycznym białym a eleganckim czarnym kolorem, więc na pewno znajdziecie coś, co wpasuje się w Wasz styl. Start sprzedaży już w lutym, więc jeśli chcecie być na czasie, warto mieć to na oku!
Co roku dostajemy mycie mopów o 10°C więcej, więc kto wie, może dobiją do setki? Ciekawe, czy wtedy się zatrzymają! Jeśli jeszcze nie macie takiego sprzętu w domu, to może pora to zmienić?

