piątek, 30 stycznia

Smartfony takie jak Samsung Galaxy Zoom powodują że trudno określić  czy mamy jeszcze do czynienia z telefonem z aparatem czy wręcz odwrotnie. Nabywcy zaczynają wymagać jakości zdjęć nie odbiegającej od zwykłych aparatów  kompaktowych. Mimo zaawansowanej technologii telefony mają wciąż spore ograniczenia – przykładowo słabo radzą sobie z automatycznym dostosowaniem czasu naświetlania, zmiennym oświetleniem czy warunkami atmosferycznymi. Receptą na te niedoskonałości ma być Lumu czyli światłomierz do smartphone.

reklama

Urządzenie zostało zaprojektowane w formie niewielkiej przystawki montowanej w gnieździe mini jack. Jego zadaniem jest pomiar i ocena aktualnych warunków świetlnych oraz zademonstrowanie ich użytkownikowi za pośrednictwem kompatybilnej aplikacji. Istotnym dodatkiem jest możliwość precyzyjnego, samodzielnego dostosowania trybu pracy w  kategoriach: czas, przesłona,  ISO, EV, Lux, oraz  wyliczenia wartości średnich i kontrastów między pomiarami.

Autorzy zapewniają że do budowy urządzenia została zastosowane najbardziej precyzyjne elementy pomiarowe.

Dane techniczne:

  • Zakres pomiarowy (Światło padające Ambient, ISO 100): 0.15 – 250000 lux (EV -4 do 20)
  • Dokładność: + / – 0.1 EV
  • Receptor światła: Hemispherical Diffuser, Cardioid-type
  • Zasilanie: Sygnał audio (bez baterii)
  • Zgodność: iOS lub Android w wersji 4.1 lub nowszej

Lumu ma być nie tylko dokładny ale również modny. Mają to zagwarantować specjalne sposoby przenoszenia – w formie wisiorka na szyi lub w specjalnym skórzanym futerale. Dla użytkowników kickstartera dostępna będzie również możliwość wyboru koloru napisów na urządzeniu. Produkt dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych – srebrnej i czarnej. Aby nabyć urządzenie wystarczyło wesprzeć  projekt na kickstarter sumą 99 dolarów. Aktualna cena (na stronie producenta) to 129$.

 

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version