czwartek, 29 stycznia

Tutaj miał pojawić się artykuł dotyczący najlepszych ofert na energooszczędne grzejniki elektrycznie. Niestety aktualne tempo zmian cen i dostępności produktów uniemożliwia przygotowanie takiego opracowania. Modele ceramiczne praktycznie zniknęły z ofert, a spośród konstrukcji olejowych pozostało zaledwie kilka pozycji. Nasze źródła donoszą, że magazyny importerów już teraz świecą pustkami. Postanowiliśmy więc skupić się na tym co po prostu jest jeszcze dostępne z dostawą do domu. Jednocześnie, z szacunku dla portfela czytelników, pomijamy urządzenia konwektorowe. Spodziewane ceny energii sprawiają, że taki zakup byłby teraz mało racjonalny.

Aktualizacja 10.10.2022: Pisząc ten artykuł znaleźliśmy 2 grzejniki olejowe dostępne w popularnych elektro-marketach oraz kolejne 2 dostępne tylko w małych sklepach. Aktualnie jedno z urządzeń pozostaje czasowo niedostępne, pozostałe niedawno wróciły do ofert.

reklama

Vesta EOH01 (AKA RAVEN EGO001)

Najtaniej kupisz go w RTVEuroAGD za 349 zł.

Klasyczna konstrukcja olejowa, dostępna od wielu lat na rynku. Urządzenie można znaleźć w wersji z logo marki Vesta lub Raven. Czym się różnią? Vesta jest o jakieś 100 zł droższa, ale nie ma to znaczenia wobec faktu, że Raven zdążył zniknąć już ze sklepów. Pomimo niskiej ceny, urządzenie wcale nie należy do najgorszych. Konstrukcja składająca się z 7 żeberek będzie wystarczająca do ogrzania przeciętnej sypialni w bloku (~10 m2). Do dyspozycji użytkownika oddano 3 tryby grzania zapewniane przez moc na poziomie 600 W, 900 W i 1600 W. Producent zapewnił również podstawowe zabezpieczenia – w tym ochronę przed przegrzaniem oraz automatyczny wyłącznik, aktywowany w przypadku przewrócenia grzejnika. Kompaktowa konstrukcja ma masę niemal 8 kg. Do jej przemieszczania przewidziano parę kółek, ulokowanych przy jednej z dolnych krawędzi urządzenia. Niezależnie od marki podpisującej się na obudowie, nabywca może liczyć na uczciwe 24 miesiące wsparcia gwarancyjnego.

Cecotec Ready Warm 5770 Space 360 – JUŻ NIEDOSĘPNY

Najtaniej kupisz go w OleOle! za 349 zł.

Fajnie wyceniony grzejnik olejowy, który nadal ostał się w sklepach. Dlaczego jest nadal dostępny? Powodów może być kilka. Marka Cecotec, mimo że całkiem solidna, jest nadal postrzegana jako egzotyczna na naszym rynku. W sklepach brakuje opinii o tym konkretnym modelu, a obudowa w kolorze czarnym jest mniej konwencjonalna niż kremowa. Warto dać jednak jej szansę. To na dobrą sprawę odpowiednik wymienionej wcześniej Vesty. Różnicą jest moc maksymalna na poziomie 1500 W oraz pełen zestaw 4 kółek. Nas taka propozycja przekonuje.

Volteno VO0276

Najtaniej kupisz go sprawdzając cenę w Ceneo.

Jak to się stało, że tak tani grzejnik ostał się jeszcze w kilku sklepach? Prawdopodobnie za sprawą niskiej mocy grzewczej, pozwalającej raczej na pracę w roli ogrzewania uzupełniającego, niż samodzielnego urządzenia. Model o mocy zaledwie 500 W (z płynną regulacją) posiada zaledwie 5 żeberek i efektywne ogrzeje zaledwie kilka metrów kwadratowych pomieszczeń. Masa tak skonfigurowanego urządzenia to zaledwie 3,2 kg. Urządzenie doskonale nada się np. do podgrzewania łazienki czy miejsc, w których mogłyby zamarznąć rury z wodą. Produkt jest objęty gwarancją na 24 miesiące.

Volteno VO0728

Najtaniej kupisz go sprawdzając cenę w Ceneo.

Kolejne urządzenie marki Volteno, które kupicie nawet w Empiku. Model przypadnie do gustu entuzjastom designu będącego wyobrażeniem nowoczesności we wczesnych latach ’00. Czarno-srebrna obudowa kryje podświetlany na niebiesko wyświetlacz LCD. Użytkownik może dostosować moc do własnych potrzeb korzystając z ustawień na poziomach 800, 1200 i 2000 W. Bezpieczeństwo ma zapewniać potrójny system ochrony przed przegrzaniem. Zestaw czterech kółek oraz uchwyt na przewód, sprawiają, że ta dziwaczna konstrukcja może okazać się całkiem ergonomiczna. To jednocześnie najmocniejszy grzejnik olejowy jaki udało nam się znaleźć. Urządzenie poradzi sobie z ogrzaniem około 15 m2. Sprzęt jest objęty 24-miesięczną gwarancją.

Czy jest tego więcej? Owszem, ale raczej niewiele. Dokładne przeszukanie ceneo, podpowiada nam, że na rynku jest jeszcze kilka innych ofert. Niestety przeważająca część to propozycje od małych, rzadko wybieranych sklepów lub oferty wycenione w sposób, który trudno uznać za uczciwy.

Co ciekawe, to nie jedyny produkt, który znika ze sklepów. Niedawno informowaliśmy o spadającej dostępności agregatów z silnikiem diesel’a.

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version