piątek, 30 stycznia

Tym razem w serii B@jery przedstawiamy najciekawsze naszym zdaniem zakładki do książek znalezione w internecie. Wszystkich fanów czytania zapraszamy do przejrzenia naszego zestawienia.

Finger-it

cena: od 3 do 4 dolarów

reklama

Finger-it to zestaw  samoprzylepnych karteczek, których zastosowaniem ma być zaznaczacie stron w zeszytach czy książkach. Nadruki na karteczkach przedstawiają śmieszne emotki, zwierzaki lub ich łapki. W jednym opakowaniu znajduje się dziesięć różnych typów graficznych, a każdego z nich jest po 10 sztuk. Wymiary pojedynczej karteczki to 15 x 50 mm, a ich struktura pozwala na pisanie notek.

 

Jungle bookmark

cena: 9,50 dolarów

Jungle bookmark to sztywne zakładki do książek o kształtach przedstawiających zwierzęta z dżungli. Do wyboru są: kolibry, szympansy i wiewiórki. Kolorystyka zakładek to: czarny, biały, zielony żółty oraz  pastelowy błękitny i różowy. Pakowane są po dwie sztuki, ale można również kupić cały zestaw.

Bookmark ballpen

cena: 12 dolarów

Bookmark ballpen to to cienkie papierowe zakładki z wkładem do pisania. Dzięki dostosowanemu kształtowi możliwe jest wykorzystanie ich jako długopisu, jego plusem ma być fakt iż mniejszy rozmiar niż przeciętny długopis który niewygodnie zostawiać pomiędzy stronami. Każda z zakładek ma na szczycie obrazek: żółty bądź biały motyl, koniczyna, pęd trawy,  osioł, pies, kot bądź królik.

Sprout

cena: 6 dolarów

Sprout to nietypowa zakładka do książki o kształcie zbliżonym do kiełkującej roślinki. Została wykonana z elastycznego gumowatego tworzywa, dzięki czemu można ją wyginać. Ciekawym wizualnie zastosowaniem jakie prezentuje producent jest wkładanie 'sadzonki” między kartki – po ponownym sięgnięciu po książkę strony same się rozłożą, a rozkładające się liście zakładki przypominać będą kiełkowanie rośliny.

 

Silk Tassel

cena: 2.38 – 3,19 dolarów (przy hurtowych zamówieniach taniej)

Produkty proponowane prze sklep Incasagifts to metalowe bądź drewniane zakładki z jedwabną kitą. Dostępne kształty to: serce, motyl, liść, słoń, księżyc i płatek śniegu.

[slideshow_deploy id=’9405′]

Zrób to sam:

Kwiaty kusudama

źródło: angsandy.blogspot.com

Zakładka z ponponem

źródło: designmom.com

Na początku istnienia serwisu, moim zadaniem było wyszukiwanie tematów i zbieraniem ich na wewnętrznym forum, skąd przechwytywali je redaktorzy. Aktualnie, bogatsza o wiele doświadczeń wyszukuje kierunki publikacji i analizuje wyniki naszych treści. Wszystkie te dane zbieram w tabelki, aby wszyscy mogli wysuwać swoje własne wnioski. Kierunki tematyczne, jakie przygarnęłam to: duże AGD kuchenne, saturatory i frytkownice. Dużą satysfakcję daje mi wyliczanie kosztów, jakie ponosimy przy ich eksploatacji. Czy wiesz, ile kosztuje jedno zmywanie w trybie Eco? Jeżeli masz zmywarkę w klasie minimum C, to zapewne wydajesz około 40 groszy plus za tabletkę. Czytasz każdą instrukcję obsługi? Ja czytam je skrzętnie, dzięki czemu mogę Ci doradzić zakup najlepszej płyty indukcyjnej. Przykładowo - moją ulubioną funkcją jest możliwość połączenia pól grzewczych, aby móc podgrzać dwupalnikową patelnię. Chociaż doceniam również funkcje smart, pozwalające z poziomu aplikacji dostosować temperaturę do poszczególnych etapów gotowania. Dodatkowo w ramach swoich zainteresowań opisuję innowacyjne nowinki od małych producentów. Mam nadzieję zainteresować was nimi na tyle, abyście kiedyś wsparli ich zapał. Think-About założyłam w czasie studiów z Piotrem Opulskim i szybko dołączyło do nas sporo znajomych ze studiów, którym podoba się nasz pomysł. Przygoda ta trwa do dziś, chociaż nasz pierwotny pomysł na tematykę dorósł wraz z nami. Początkowo portal skupiał się innowacyjnych urządzeniach oraz takich, które dostawały nagrody w międzynarodowych i polskich konkursach wzorniczych. Po studiach, gdy zaczęłam swoją karierą architekta, czas na ten projekt zredukował się do minimum. Zdobywanie i poszerzenie wiedzy w różnych dziedzinach otworzyło przede mną nowe horyzonty. Patrząc na sprzęt, wiem, gdzie optymalnie powinien zostać ustawiony. Znam też więcej aspektów czysto technicznych. Potrafię określić przełożenie poboru prądu na domową sieć energetyczną, klimatyzacji na sposób cyrkulacji i wymiany powietrza w poszczególnych pomieszczeniach, czy ocenić względem wzrostu użytkownika. Poza pracą przy redakcji i prowadzeniu pracowni architektonicznej, większość czasu wypełnia mi marzenie i planowanie. Mam nadzieje, że wystarczy mi życia, aby zrealizować wszelkie plan. Posiadam tysiące zainteresowań - od hodowania meduz czy węży, przez gotowanie i kosmologię, aż do majsterkowania, nowych technologii, kryptowalut i odnawialnych źródeł energii. Często zainteresowania chwytam kątem oka, aby przeżywać je kolejne dni i tygodnie. Każde z dostrzeżonych zagadnień staram się zgłębić, choć troszeczkę, bo naprawdę praktycznie wszystko, co nas otacza, jest niesamowite.

Exit mobile version