Po długich, świątecznych obradach, mamy przyjemność ogłosić wyniki zabawy świątecznej Think-About i TP-LINK.

Dziękujemy za wszystkie nadesłane odpowiedzi, pomysłowość uczestników była dla nas całkowicie inspirująca.

reklama

Zestawy (kubek, torba i koszulka) powędrują do:

Piotra za odpowiedź:

Odpowiedż jest oczywista: TP-Link TL-MR3420.

Skąd to wiem? Parę dni temu rozmawiałem z moim mechanikiem, którego znowu próbowałem zmusić do grzebania w mojej małej landarze. A on mi mówi tak:
-Parę dni temu siedzę sobie wieczorkiem w warsztacie, dzień się kończy, piecyk na zużyty olej cieplutko grzeje, a tu ktoś się dobija. No tak, jak zwykle jakiś petent będzie chciał – pomyślałem- naprawić samochód od razu/zaraz/migusiem i tak dalej, obowiązkowo ze zwrotem „PaniekierownikutylkoPanmizostał”. Wychodzę na zewnątrz, a tam… zaprzęg, sześć reniferów i gruby facet w czerwonym kubraku. I od razu mówi do mnie tak:
– Ratuj święta, palić nie chce, szarpie, obroty spadają, a paczki trzeba dzieciom rozwieść!
Obszedłem zaprzęg, patrzę, no tak, trochę to już sterane wszystko. Tu bok obity, tu lampa (a może to nos renifera) czerwona z przodu, to olej cieknie. A nie, jak spróbowałem na palec to jednak nie olej. Ale ogólnie dno i metr mułu. Ale, ponieważ jezdem porządnem mechanikiem i umiem nawet multiple naprawić, tu nasmarowałem, tu poprawiłem, tu poklepałem i działa! Facet w czerwonym zadowolony, renifery przebierają nogami, jest ok. Z ciekawości pytam go – Jak się tym kieruje? Jakaś przekładnia hydrauliczna, czy cierna, czy jakiś skomplikowany układ luster?
– Jaka przekładnia, mamy XXI wiek! Efy wymyśliły przesyłanie pakietów informacji do reniferów. Tylko nie mogą dojść do porozumienia w czym to napisać i na razie eksperymentalnie wysyłamy komendy do reniferów mailem. stąd ten router TP-link na zaprzęgu.
– I to działa?
– Ogólnie działa, tylko czasami maile mają opóźnienie, wtedy jedne renifery otrzymują komendę „w prawo”, a drugie kontynuują „w lewo” i system się zwiesza a zaprzęg ma kłopot z synchronizacją… Ale co począć, wersja beta…

– I na ile go Pan skasowałeś?
– Jak to na ile? Na święta!!!

Kariny za odpowiedź

Święty Mikołaj prawdopodobnie używa bezprzewodowy, kieszonkowy serwer druku TL-WPS510U, ponieważ umożliwia mu on szybkie drukowanie list zakupów bez których nie spamiętałby wszystkich przedmiotów na prezenty. Dzięki braku konieczności podłączenia go do komputera Mikołaj zaoszczędza swój cenny czas w tym gorącym przedświątecznym okresie, a zaawansowane opcje bezpieczeństwa nie pozwalają nikomu wkraść się do jego tajemnej wiedzy.

oraz Mateusza za odpowiedź

Święty Mikołaj prawdopodobnie używa bezprzewodowej karty sieciowej na USB dużego zasięgu ,a dokładniej TL-WN722N na układzie AR9271. Dlaczego wybór padł akurat na ten model ? To proste, dzięki jego wiedzy ,a także wykorzystaniu systemu operacyjnego Linux ,potrafi włamać się do każdego użytkownika sieci bezprzewodowej ,dzięki temu może podsłuchiwać (sniffować) czy dana osoba zasługuje na prezent oraz czy była grzeczna. A karta sama w sobie jest jedna z najlepszych ,a jak wiadomo Mikołaj mieszka w bardzo srogich warunkach ,gdzie spokojnie może sobie surfować po internecie używając tej karty i komentować profile.
Z poważaniem i Wesołych Świąt.

Zwycięzcom gratulujemy, natomiast wszystkich zachęcamy do regularnego odwiedzania Think-About, już niebawem przygotujemy kolejne konkursy!

 

Za współpracę dziękujemy firmie TP-LINK

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version