piątek, 30 stycznia

Niespełna kilka tygodni temu biesiadowaliśmy przy świątecznym stole, a w głowach wielu z nas już kiełkuje myśl o nieco bardziej aktywnych popołudniach. Rekreacja, sport – brzmi jak idealna recepta na udany weekend. Jeśli tak, jak ja kochasz jazdę na rowerze, nie musisz czekać aż do wiosny. Rowery elektryczne w Lidlu mogą zachęcić do noworocznych podróży znacznie szybciej!

Rowery elektryczne w Lidlu

Od kilku dni nucę mimowolnie piosenkę Marka Grechuty z 1987 roku, a mowa tu oczywiście o Wiosna, ach to Ty. Myślę, że nie tylko mnie przepełnia entuzjazm, gdy słońce budzi florę i faunę, a nawet największych leni. Nie chcę jednak czekać aż kilka miesięcy, aby powrócić do ulubionych aktywności – i Ty też nie musisz.

reklama

Rowery elektryczne w Lidlu natchnęły mnie do przemyśleń, ale i skłoniły do przemyśleń nad sprawieniem sobie noworocznego prezentu. Nadmienię, że to nie pierwszy raz, gdy sieć sklepów podjęła się sprzedaży elektryków, wcześniej były to jednak produkty marek takich jak m.in. Zündapp oraz Colorado. Lidl poszedł o krok dalej i przedstawia jednoślady sygnowane logo marki własnej – CRIVIT. Warto zaznaczyć, są to jedne z najdroższych produktów pochodzących z zaplecza Lidla. Pytanie, czy specjaliści stanęli na wysokości zadania, a oferowane elektryki są warte naszej uwagi? Sprawdźmy, czym niemiecka sieć zamierza nas przekonać względem specyfikacji i osiągów.

Rowery elektryczne w Lidlu – CRIVIT E-bike

Zacznijmy od podstaw – elektryk posiada silnik Mivice M080 Rear Hub Motor zamontowany w tylnej piaście. Jego moc wynosi 250 Wat, a moment obrotowy 40 Nm, tak więc zgodnie z obowiązującymi przepisami. Czymże jednak byłby rower elektryczny bez odpowiedniego akumulatora? Producent postawił na baterię z ogniwami LG o całkowitej pojemności 10 Ah. Jak wynika z informacji, w dogodnych warunkach jazdy może podołać na dystansach sięgających 100 km, temu jednak do końca bym nie ufała. Wszystko zależy od techniki jazdy, a także trybu – do dyspozycji mamy ich aż 3, ECO, TOUR i RACE. Jednoślad posiada funkcję Boost, która umożliwia pełne wsparcie w awaryjnych sytuacjach (około 20 sekund). Aby zapewnić należyte bezpieczeństwo, postawiono na tarczowe hydrauliczne hamulce Shimano.

Nowe rowery elektryczne zostały dopieszczone również, gdy mowa o pozostałych podzespołach. Aluminiowa rama, taśma z włókna węglowego (Gates SideTrack), 27,5-calowe opony Schwalbe Big Ben o szerokości 50 mm, wszystko to znajdziemy w modelu CRIVIT. Myślę, że Lidl wziął sobie do serca rady specjalistów o odpowiednim wyposażeniu, ponieważ nie powinniśmy narzekać nawet na oświetlenie – zgodne z normą StVZO. Mowa tu o światłach przednich (Sate-lite C13 Pure), tylnych (Büchel Nano COB), pozycyjnych, a nawet reflektorach. Maksymalna prędkość wynosi 25 km/h, a elektryk jest dedykowany osobom o wzroście od 160 do 190 cm. Komfort zapewnia siodło z wypełnieniem memory foam, a podczas dłuższych przejażdżek, z pewnością przyda się bagażnik AtranVelo.

Dwa powyższe modele to nie wszystkie rowery elektryczne w Lidlu. Trzeci model nie jest sygnowany logo CRIVIT, choć nadal wydaje się być godnym rozważenia. Mowa tu o SaschenRad F12, który wyposażono w hamulec mechaniczny tarczowy i pełne oświetlenie. Jego zasięg ma wynosić od 30 do 50 km i jest to dość podstawowa wersja elektryka. Niemniej, nieco tańsza niż omawiane wcześniej jednoślady.

Nowe rowery elektryczne CRIVIT – cena, dostępność

Niestety zważając na możliwości sklepów Lidl, jednoślady są dostępne wyłącznie online. Model E-Bike Y.2 jest dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych – czerni lub bieli. Cena jest nieco wyższa, niż w przypadku wspomnianych wcześniej modeli od Zündapp, ponieważ wynosi 6999 zł.

Czas wysyłki różni się w zależności od model. Jak w przypadku wszystkich produktów, mamy aż 30 dni na zwrot. Myślę, że nowe rowery elektryczne mogą zniknąć z oferty dość szybko, choć kusi, aby zaczekać na ewentualną promocję.

Nowe rowery elektryczne od marki własnej – czy warto?

Marka własna Lidla jest jako tako zaufana, ponieważ mamy dość jasno określone warunki gwarancyjne, jak i reklamacyjne. W porównaniu do rowerów od chińskich, nieznanych dotychczas firm – może być to bardziej skomplikowane. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę cenę i porównamy do nieco bardziej budżetowych, jednak popularnych firm, należałoby się dłużej zastanowić nad opłacalnością. Osobiście, wolałabym wybrać elektryka sygnowanego logo marką, która trudzi się stricte w rowerach elektrycznych. Nierzadko możemy liczyć na jeszcze lepsze podzespoły, co przekłada się na zadowolenie i dłuższe użytkowanie. Niemniej, daleko mi od skreślania oferty Lidla, zwłaszcza że sama nie miałam okazji jeździć na CRIVIT E-bike Y.2.

Jeśli rowery elektryczne w Lidlu nie spełniły twoich oczekiwań i nadal szukasz idealnego elektryka, może zainteresować Cię także: Jaki rower elektryczny do 6000 zł wybrać? Ranking 2024

Materiał zawiera linki partnerskie.

Moja obecność w redakcji Think-About oraz 3D-Info wiąże się z wieloma aktywnościami w zakresie działań komercyjnych. Na co dzień uczestniczę w procesach sprzedażowych, bliscy są mi również nasi partnerzy. Marketing jest moją pasją od wielu lat, co bezpośrednio wiąże się również z pozyskaniem wyższego wykształcenia w tymże kierunku. Realizacja tak obszernych działań pozwala niemal codziennie szukać nowych wyzwań. Z przyjemnością pobudzam do pracy szare komórki, gdy pora na dozę kreatywności oraz wykazanie się znajomością realnych oczekiwań marek, które zamierzają współtworzyć specjalne projekty u boku redakcji. Znalezienie wspólnego celu oraz wypracowanie dedykowanych rozwiązań bywa niezwykle satysfakcjonujące. Rola Sales Managera nie jest więc skupiona tylko na zagadnieniach z zakresu e-commerce ale również kontaktach z ludźmi. Otwarcie na potrzeby drugiej strony jest kluczowe, aby realizacja była zarówno atrakcyjna, jak i wartościowa. Wspólnie z redaktorami redakcji mogę poszerzać swoją wiedzę również w zakresie technologii, nowoczesnych rozwiązań, a nawet AGD.   Moja przygoda w T-A oraz 3D-Info trwa stosunkowo krótko, jednak sama podróż w to miejsce rozpoczęła się blisko 8 lat temu. Wówczas pasją stała się komunikacja, social media, reklama oraz e-commerce. Dotychczas zajmowałam się komercjalizacją treści, prowadzeniem kampanii z wykorzystaniem mediów społecznościowych, fotografią, a także m.in. drobnymi działaniami z zakresu Google Ads i cross-marketingu. Dzięki zdobywaniu doświadczenia w wielu sektorach, jest mi łatwiej zrozumieć potrzeby partnerów.   Na co dzień w dalszym ciągu rozwijam swoje kompetencje w wyżej wymienionych kategoriach, choć największą frajdę przynosi mi fotografia oraz grafika. Niezwykle bliska jest mi również muzyka, co niejako wiąże się z moim artystycznym usposobieniem. Nie jest mi obca troska o dobrostan zwierząt, walka o ich prawa i należyte traktowanie. Dążę do wyznaczonych sobie celów i nie cofam się, gdy na horyzoncie pojawiają się niedogodności losu.

Exit mobile version