sobota, 31 stycznia

W dzisiejszych czasach, gdy cenimy sobie wygodę i oszczędność czasu w kuchni, roboty kuchenne stają się coraz popularniejszym wyborem. Dwie kategorie urządzeń szczególnie przyciągają uwagę konsumentów: wielofunkcyjne multicookery oraz Thermomix. Przyjrzyjmy się szczegółowo obu rozwiązaniom, aby pomóc w podjęciu świadomej decyzji zakupowej.

Czym są multicookery, a czym wyróżnia się Thermomix?

Obecnie rynek AGD pęka w szwach od coraz to nowszych urządzeń i każda marka ma swoją wersję danego sprzętu. Nie inaczej jest z multicookerami — to wszechstronne urządzenia kuchenne, które łączą funkcje gotowania, duszenia, pieczenia i smażenia. W zależności od modelu mogą również oferować programy do robienia jogurtów czy gotowania na parze. Różnią się nie tylko marką, ale też ceną, bo możemy spotkać się z modelami za kilkaset złotych, a z drugiej strony czekają na nas sprzęty za prawie 3 tysiące. Skąd ta różnica w cenie? Każdy z producentów wycenia swoje produkty inaczej, a na finalny koszt składa się również to jakie akcesoria wchodzą w skład zestawu albo to, czy urządzenie posiada dedykowaną aplikację. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym jak działają multicookery, to zapraszamy do zapoznania się z recenzją modelu Sencor SRM 200WH, który dostaniecie za niecałe 450 zł.

reklama
https://www.youtube.com/watch?v=iLWe3BG-gng

Natomiast jeśli chodzi o Thermomix, to od samego początku wiadomo czego się spodziewać i ile przyjdzie nam za to zapłacić. Przy kupnie sprzętu firmy Vorwerk otrzymujemy zestaw pozwalający nam na przygotowanie ogromnej ilości potraw i nie musimy martwić się o to, że ten robot kuchenny nie sprosta zadaniu. Co prawda od premiery TM6, która miała premierę w 2019 roku, pojawiło się kilka dodatków, jednak nie są one wymagane, żeby wykorzystywać Thermomixa w pełni.
W tym momencie 6 generacja kosztuje prawie 6,5 tysiąca, natomiast według plotek pierwsze oficjalne informacje o nowym Thermomixie, albo nawet sam sprzęt dostaniemy jeszcze w tym roku. Chcecie dowiedzieć się więcej o Thermomixie TM7? Zebraliśmy dla was najnowsze informacje w tym artykule.

Thermomix vs multicookery nowej generacji – plusy i minusy

Dla kogo więc najlepszy będzie multicooker, a kto powinien rozważyć kupno Thermomixa? Mimo tego, że sprzęty mają podobne funkcje, to według nas użytkownikami mogą być zupełnie inne osoby. Zebraliśmy dla was plusy i minusy tych urządzeń, tak aby ułatwić wam podjęcie decyzji, który z tych sprzętów odpowiada na wasze potrzeby.

Multicoockery

O multicookerze można myśleć jako o bardzo zaawansowanym garnku. Znajdziemy tam funkcje gotowania, pieczenia czy duszenia, czyli praktycznie wszystkie najważniejsze elementy potrzebne do przygotowania posiłku. To, czym najnowsze multicookery wygrywają z Thermomixem, to możliwość korzystania z nich jak z frytkownic beztłuszczowych — na przykład model od firmy TEFAL Cook4me Touch Pro CY943130 poza funkcją smażenia, duszenia czy gotowania na parze oferuje opcje airfryera, czy grilla.

Kolejnym plusem jest oczywiście cena — tak jak wspominałem wcześniej, najbardziej podstawowe modele dostaniemy już za kilkaset złotych, więc nawet jeśli nie wiemy, czy robot kuchenny to sprzęt dla nas, to wydatek na poziomie 300 zł w celach przetestowania może być tego warty. Za ceną idzie również dostępność. W każdym sklepie z AGD znajdziemy szeroki wybór sprzętów tego gatunku i dzięki temu każdy jest w stanie znaleźć model dobrany do swoich potrzeb. Zakup może być dyktowany osobistymi preferencjami, albo wsparty recenzjami. My jakiś czas temu przygotowaliśmy dla was ranking multicookerów, którym z pewnością warto się przyjrzeć.

Z minusów — nawet w tych droższych modelach nie znajdziemy funkcji miksera. To sprawia, że multicooker jest asystentem do gotowania, a niezbyt sprawdza się jako uniwersalny robot kuchenny, który zastąpi nam większość sprzętów w kuchni. W dalszym ciągu przygotowanie zup-kremów czy koktajli będzie od na wymagało wykorzystania innych sprzętów. Tańsze modele często nie są podłączone do internetu, więc też nie mają dedykowanych aplikacji ułatwiających gotowanie. Nie powinno być to problemem dla osób, które potrafią gotować, jednak dla kogoś szukającego w robocie pomocy od A do Z może być to coś, co przekreśla zakup tego typu sprzętu.

Thermomix

Thermomix to taki szwajcarski scyzoryk wśród robotów kuchennych. Potrafi wszystko, a nawet więcej jeśli potrafisz z niego korzystać. Osobiście kiedy zacząłem korzystać z tego urządzenia, to przejęło ode mnie takie czynności jak gotowanie jajek, ryżu czy siekanie warzyw, a pokusiłem się też o przygotowanie dań, które wcześniej uważałem za zbyt trudne lub zbyt czasochłonne. Dodatkowo książka kucharska w aplikacji Cookidoo jest bardzo przydatna w momencie kiedy szukałem konkretnego przepisu, albo zupełnie nie miałem pomysłu na obiad i szukałem inspiracji. Warto też podkreślić jakość wykonania Thermomixa. Metalowy kielich i widoczna elektronika ograniczona do minimum sprawiają, że sprzęt jest właściwie bezawaryjny i, to co jest ważne dla niektórych, jedzenie nie styka się z żadnym plastikowym elementem podczas przygotowywania. Dzięki dodatkowym akcesoriom gotowanie jest bajecznie proste, na przykład szykując danie na parze, gotujemy w kielichu ziemniaki lub ryż, a jednocześnie dzięki przystawce Varoma przygotowujemy też mięso czy rybę.

Brzmi cudownie, więc gdzie jest haczyk? Oczywiście w kosztach. Sam Thermomix kosztuje obecnie 6,5 tysiąca, a abonament do aplikacji, to kolejne 20 zł miesięcznie. Trzeba zaznaczyć, że jest to obowiązkowy koszt jeśli chcemy korzystać ze wszystkich funkcji — bez niego korzystanie ze sprzętu jest bardzo utrudnione. Tracimy wtedy dostęp do wszystkich przepisów i zostajemy z bardzo drogim mikserem. Bardzo drogim i dużym. Rozmiar Thermomixa też może przerażać i w małych kuchniach nie tylko może, ale też często musi być jedynym sprzętem, bo na inne po prostu zabraknie miejsca.

Dodatkowo opłacalność kupna Thermomixa stoi pod znakiem zapytania ze względu na plotki o nowym modelu, który możemy ujrzeć jeszcze w tym roku. Jeśli Vorwerk utrzyma swoją politykę, którą stosował podczas premier poprzednich edycji, to w momencie pojawienia się modelu TM7, to obecna 6 generacja zostanie wycofana z oficjalnej dystrybucji. Dlatego więc jeśli patrzycie na obecne możliwości tego robota kuchennego, uważacie je za wystarczające, nie chcecie czekać i chcecie zainwestować w Thermomix, to może być ostatni moment na kupno modelu TM6.

Multicooker czy Thermomix – co się bardziej opłaca?

Wybór między multicookerem a Thermomixem to przede wszystkim znalezienie złotego środka między potrzebami a budżetem, który chcemy przeznaczyć na tego typu sprzęt. Jeśli szukasz urządzenia, które uprości gotowanie i nie chcesz inwestować zbyt dużo pieniędzy, multicooker będzie dobrym wyborem, a z kolei Thermomix to propozycja dla pasjonatów gotowania, którzy regularnie przyrządzają bardziej wymagające dania i docenią ogromną liczbę funkcji oraz zaawansowaną technologię. Wydatek na Thermomix może być traktowany jako inwestycja w wieloletni sprzęt, który zastąpi wiele innych urządzeń kuchennych. Jednak w obecnej sytuacji, kiedy niedługo na rynku może pojawić się nowa generacja, to wstrzymałbym się z kupnem tak drogiego sprzętu i poczekałbym na informacje jakie nowości może mieć do zaoferowania.

Między Thermomixem, a multicookerem — alternatywy w dobrej cenie

Na szczęście świat robotów kuchennych nie jest czarno-biały i nie dzieli się tylko między sprzęty Vorwerk i resztę. Jeśli szukacie czegoś o możliwościach zbliżonych do Thermomixa, natomiast w niższej cenie, to powstały alternatywy takie jak Monsieur Cusine, znany szerzej jako Lidlomix, ale także inne firmy zdecydowały się zawalczyć o swoje miejsce na tym rynku. Słyszeliście o takich firmach jak MPM, Kohersen lub Eldom? Jeśli nie, to sprawdźcie nasz ranking alternatywnych robotów kuchennych.

Exit mobile version