czwartek, 29 stycznia

Podpowiadamy co znaczą klasy agregatów prądotwórczych określone symbolami G1, G2, G3, G4. Tłumaczymy jak wybrać agregat, który będzie wystarczający do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Zespoły prądotwórcze są specyfikowane za pomocą wielu parametrów. Zazwyczaj wyboru dokonujemy na podstawie potrzebnej nam liczby faz i maksymalnej generowanej mocy. Dociekliwi użytkownicy mogą zauważyć, że markowe agregaty oznaczane są również symbolami klas wymagań eksploatacyjnych. Mowa o oznaczeniach, podpowiadających typ wymagań eksploatacyjnych, którym może sprostać wybrany agregat.

reklama
  • Klasa G1 – potwierdza stałość parametrów takich jak napięcie i częstotliwość. Podstawowy charakter sprawia, że urządzenia należące do tej klasy nie powinny być wykorzystywane do specjalistycznych zastosowań – w tym w roli zasilania awaryjnego. Agregat tego typu może zasilać np. oświetlenie
  • Klasa G2 – potwierdza specyfikację pozwalającą na podtrzymanie pracy urządzeń o wymaganiach napięciowych zbliżonych do sieci sztywnej (tj. bez stałych spadków napięcia przy pojawianiu się wysokiego obciążenia). Dopuszcza jednak chwilowe odchylenia napięcia od normy. Agregat tego typu może zasilać np. wentylację czy pompy.
  • Klasa G3 – potwierdza specyfikację odpowiednią dla urządzeń o podwyższonej wrażliwości na jakość dostarczanej energii. Przykładem mogą być urządzenia telekomunikacyjne czy zasilacze awaryjne.
  • Klasa G4 – najwyższa klasa, która potwierdza zdatność agregatu do podtrzymywania pracy urządzeń najbardziej wyczulonych na zmiany jakości dostarczanego prądu. Przykładem takich urządzeń mogą być różnego rodzaju mierniki i czułe zespoły komputerowe.

Jakiego agregatu potrzebujesz w domu? Warto wiedzieć, że agregaty klasy G1 dostarczają prąd w dość prymitywnej specyfikacji, mogącej mieć wpływ na pracę urządzeń domowych – szczególnie w długiej perspektywie użytkowania. Urządzenia w klasie G2 powinny zapewniać podobne środowisko co przeciętna instalacja domowa, dlatego będą wystarczające do zasilania sprzętów gospodarstwa domowego.

Zobacz również: Te agregaty nie zrujnują cię podczas blackout’u – ile kosztują? (think-about.pl)

Jestem wydawcą i redaktorem naczelnym think-about.pl. Moją specjalizacją są opracowania związane z przydomowym garażem i warsztatem. Tematyką zająłem się na poważnie w 2015 roku zakładając z grupą przyjaciół pracownię galanterii drewnianej. Przyjmując rolę producenta elementów oświetleniowych i ozdobnych miałem do czynienia z szerokim wachlarzem narzędzi warsztatowych. Wtedy to też na bazie własnych doświadczeń zacząłem przygotowywać pierwsze rankingi narzędzi i artykuły o poszczególnych markach. Cenię wysokiej klasy produkty i umiem docenić ich zastosowania profesjonalne. Jako ex-profesjonalista i konsument-hobbysta jestem jednak fanem łączenia tanich narzędzi i wysokiej jakości oprzyrządowania. Chętnie sięgam m.in. po produkty z dyskontów. Moja opinia o narzędziach parkside to jedno z najczęściej czytanych opracowań na stronie. Jestem również autorem pierwszych w polsce niezależnych testów grilli gazowych i robotów koszących. Planując kolejne teksty przemycam również moją pasję do motoryzacji. Samochody testuję od 2019, a na think-about.pl publikuję przede wszystkim recenzje i artykuł dotyczące aut użytkowych oraz rodzinnych. Moje doświadczenia dziennikarskie sięgają 2007 roku, kiedy to stworzyłem redakcję technologiczną w domenie 3d-info. Portal z krótkimi przerwami istnieje do dziś. Jako autor zawodowy pracuję od 2010 roku. Większość swojej kariery spędziłem korporacjach medialnych i magazynach drukowanych, współtworząc takie tytuły jak Android Magazine PCFormat, Komputer Świat i PCWorld. Tym ostatnim opiekowałem się najdłużej, bo aż do połowy 2023 roku, pełniąc zaszczytną rolę redaktora naczelnego. Jestem też współtwórcą Think-About. Portal powstał w 2012 roku jako projekt hobbystyczny, aby 10 lat później stać się moim kluczowym zajęciem. Z wykształcenia jestem ekonomistą, ale nigdy nie podjąłem pracy związanej z kierunkiem studiów. Mam przywilej łączenia swoich pasji z wykonywanym zawodem. Chętnie sięgam po literaturę dotyczącą zarządzania i biznesu - szczególnie w ujęciu internetowym. Regularnie poszukuję historii ciekawych przedsięwzięć oraz rozwijam się jako wszechstronny administrator i webmaster. Dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i pomimo natłoku obowiązków, pozostaję graczem ubóstwiającym tytuły fabularne. Kiedy odchodzę wreszcie od ekranu staram się jak najwięcej biegać. Motywuję się do regularnego wysiłku wyszukując nieszablonowe biegi masowe, w których chętnie biorę udział.

Exit mobile version