Nikogo już powoli nie powinna dziwić obecność dodatkowego odkurzacza myjącego w domu. Czyszczenie podłóg na sucho to istotna rzecz, ale dla pełnej higieny po prostu trzeba wysprzątać mieszkanie na mokro. Na rynku jest już masa dobrych propozycji, ale test Mova X4 Pro pokazuje, że da się pójść o krok dalej. Jak? Na przykład, czyszcząc podłogę gorącą wodą.
Technologia SpotHeat czy w ogóle wykorzystanie wody o temperaturze 80 stopni Celsjusza do czyszczenia powierzchni to nie jedyny powód, dla którego musisz zainteresować się tym odkurzaczem myjącym. Mova X4 Pro nie tylko dobrze myje podłogi, ale również jest zaprojektowany w taki sposób, aby ułatwić ci codzienne sprzątanie. Ma na przykład nietypową stację bazową.
Spis treści
Ergonomiczny i pomysłowy: nowy odkurzacz myjący Mova X4 Pro
Już po rozpakowaniu nowego odkurzacza myjącego tej marki, rzuciło mi się w oczy jedno: jest trochę niecodziennie. Nie chodzi nawet o wygląd samego urządzenia, bo tutaj właściwie pomiędzy producentami niewiele się zmienia. Na uwagę zasługuje przede wszystkim stacja. Jest typu Push-In.
To oznacza tyle, że korzystanie z niej jest jeszcze wygodniejsze. Żeby wyciągnąć Mova X4 Pro do pracy, po prostu nim wyjeżdżasz. I na odwrót, po skończonym sprzątaniu. To ma znaczenie z punktu widzenia ergonomii. Nie musisz za każdym razem podnosić całego urządzenia. Świetna sprawa, chociażby dla artretyków. Warto jednak stację czymś podkleić, na przykład taśmą, lub dostawić do ściany. Jest lekka i ma tendencję do przesuwania się.
Stacja nie tylko automatycznie ładuje odkurzacz mopujący, ale i myje mu wałek, po skończonej pracy. Wystarczy wcisnąć jeden przycisk, aby Mova X4 Pro samodzielnie się umyła. W dodatku bardzo efektywnie, bo wodą o temperaturze aż 100°C. To rozpuszcza większość brudów. Zresztą w teście udało się pozbyć z wałka nawet masła orzechowego oraz keczupu.
Dodatkowo stacja suszy też powietrzem o temperaturze aż 90°C. Nie dość, że proces suszenia jest absurdalnie szybki (mówimy o kilku minutach, a nie godzinach), to na dodatek pleśnie oraz bakterie są ograniczane w jeszcze większym stopniu.
Co ważne, producent w zestawie dodaje wymienny wałek, detergent oraz wycior, do lepszego doczyszczenia podstawy mopującej. Dodatkowo jest tu system Tangle-Free, czyli ząbki zapobiegające nawijaniu się włosów, faktycznie gwarantuje brak problemów w domach ze zwierzakami lub ludźmi z dłuższym owłosieniem. Po myciu trochę zostaje kołtunów od wewnątrz wałka, ale odkurzacz i to zassie do zbiornika na brudy, przy czyszczeniu na stacji.
Test Mova X4 Pro – jak sprząta?
Żeby w ogóle myć podłogi na gorąco, musisz najpierw napełnić zbiornik na wodę. Ten znajduje się w podstawie i, kolejny uśmiech w stronę ergonomii, wyciąga się go przy pomocy wygodnego uchwytu. Zbiornik na czystą wodę mieści 760 mililitrów, a na brudną 730. W praktyce na jednym napełnieniu bez problemu wyczyściłem podłogi w małym, dwupokojowym mieszkaniu na około 50 metrów kwadratowych.
Nawiasem mówiąc, jeżeli chcesz sprzątać na płasko, to musisz zwrócić większą uwagę na to, ile odkurzacz już zassał płynów. W takim wypadku zbiornik na brudną wodę musi być mniej pełny. To dość zrozumiałe ograniczenie konstrukcyjne. Mova X4 Pro bez wylewania brudnej wody położy się praktycznie przy ziemi, pozwalając ci dokładnie wysprzątać pod meblami sięgającymi ponad 13 centymetrów wysokości.
Urządzenie prowadziło mi się przy tym bardzo wygodnie. To zwinny odkurzacz, niezależnie od tego czy sprzątasz nim pionowo, czy poziomo. Jest też bardzo wydajny. Producent szczyci się siłą ssania na poziomie aż 20000 Paskali. Przebija pod tym względem większość konstrukcji na rynku. Oczywiście wiele zależy od tego, w jakim trybie pracuje. Są cztery:
- Smart,
- Suction,
- Ultra,
- Hot-Water.
Zazwyczaj podczas sprzątania korzystałem z trybu automatycznego, bo w nim odkurzacz automatycznie dostosowuje swoją pracę do zbieranych zanieczyszczeń. Co ciekawe, w trybie ssania Mova X4 Pro też zwiększa moc, zbierając duże brudy. Przy myciu uporczywych plam warto zdecydować się albo na Ultra, albo na tryb Hot-Water. W szczególności ten drugi będzie przydatny, bo pozwoli ci skorzystać z systemu SpotHeat.
Mova X4 Pro po wciśnięciu spustu wypuści pod ciśnieniem strumień gorącej wody, który nie tylko namoczy plamy, ale i pomoże ci wstępnie się ich pozbyć. W praktyce ten mop elektryczny bez problemu radzi sobie nie tylko z zaschniętą na podłodze herbatą, ale też śladami po paście do zębów. Większość zabrudzeń w kuchni lub łazience nie będzie mu straszna.
Gorąca woda przyda ci się też przy lepkich zabrudzeniach. Rozsmarowane masło orzechowe na podłodze nie stanowi kompletnie żadnego problemu dla tego sprzętu. Jeżeli chodzi o zasysanie mokrych plam: to odkurzacz stworzony do takich zadań. Rozlane mleko z płatkami? Mova X4 Pro zassie wszystko. W dodatku nie pozostawi przylepionych do wałka rozmoczonych płatków.
Miło też, że odkurzacz podczas mopowania dojeżdża praktycznie do ściany. Jasne, zostaje bardzo wąski pasek tuż przy niej, ale z pomocą Mova X4 Pro wysprzątasz praktycznie całą podłogę na mokro.
Co warto pochwalić, a co poprawić?
Przy takim urządzeniu trudno wszystko opakować w ramy ustandaryzowanego testu. Nasuwa mi się jeszcze kilka ważnych przemyśleń, związanych z korzystaniem z Mova X4 Pro. Miałem okazję wielokrotnie wysprzątać tym mopem elektrycznym cały dom na błysk i parę rzeczy rzuciło mi się w oczy.
Po pierwsze system powiadomień głosowych jest rozwiązany dość rozsądnie. Nienachalnie informuje o najważniejszych rzeczach, takich jak na przykład przepełniony zbiornik na brudy. Co ważne, możesz wybrać język. Jest również Polski. W większości przypadków dobrze przetłumaczony, chociaż zdarzają się takie kwiatki, jak “super szybkie suszenie, ostatnie około pięć minut”. Pewnie od angielskiego “to last” oznaczającego m.in. “trwać”.
Bardzo podoba mi się to, że Mova X4 Pro ma podświetlenie. Włącza się albo przy korzystaniu z natrysku, albo automatycznie w ciemnych miejscach. To przydatna opcja, która pomoże ci lepiej znaleźć szczególnie brudne punkty pod łóżkiem czy zapomnianą plamę po kawie pod stolikiem.
Nie przepadam z kolei do końca za designem tej jednostki. Mova padła tu ofiarą tendencji do tworzenia połyskliwego, czarnego AGD. W materiałach promocyjnych wygląda to ładnie, ale bardzo łatwo się rysuje. Najlepiej czyścić takie powierzchnie na mokro, świeżą mikrofibrą.
Miło jednak, że Mova X4 Pro jest względnie cichym urządzeniem. Z reguły generuje, niezależnie od trybu, blisko 66-67 decybeli w piku. To się zmienia, gdy natrafi na większe brudy. Wtedy inteligentnie zwiększa siłę ssania, a co za tym idzie, pracuje też głośniej, sięgając nawet 70 decybeli.
Mova X4 Pro: myje dokładnie i na gorąco
Podsumowując, Mova X4 Pro to po prostu porządny odkurzacz myjący. Dobrze radzi sobie z większością standardowych plam. Duża w tym zasługa możliwości mycia na gorąco: wysoka temperatura pomoże ci poradzić sobie również z tymi problematycznymi zabrudzeniami. Dodatkowo takie rzeczy, jak nowa konstrukcja stacji bazowej lub dodatkowa opcja spryskiwania podłogi to przydatne rozwiązania, które plasują ten model jeszcze wyżej.
