poniedziałek, 2 listopada

Kupujemy coraz droższe roboty odkurzające, a ja mam wrażenie, że coraz częściej zapominamy o jednej dość istotnej rzeczy. Kto to później naprawi? Bo możliwości tych urządzeń robią wrażenie, ale kiedy zaczynają się problemy z częściami, serwisem albo samym producentem, czar trochę pryska. Sprawdziłem temat od kuchni. Są marki, którym zrobiło się naprawdę trudno, są takie, których przyszłość stoi pod znakiem zapytania, i są roboty, które serwisanci woleliby chyba omijać szerokim łukiem. Zobacz, zanim kupisz kolejnego robota.

reklama
Exit mobile version