Recenzja Samsunga Gear Fit

O czym mowa

 

Samsung Gear Fit to urządzenie, które totalnie zburzyło ład redakcji Think-About. Dwudniowa, zażarta wymiana zdań dotyczyła kategorii w jakiej należałoby go zakwalifikować. Obie strony konfliktu miały swoje racje – funkcje fitnessowe oraz kształt, wskazywały że mamy do czynienia ze sportową opaską. Jednakże przynależność do rodziny Gear, oraz opisy sklepowe podpowiadały że jest to jednak smartwatch.

Jeśli jesteście bardzo ciekawi czym naprawdę jest Samsung Gear Fit, możecie zrezygnować z czytania poniższej recenzji i spokojnie wystosować maila do koreańskiego producenta. My, aby uniknąć dalszych nieporozumień skoncentrowaliśmy się na sprawdzeniu jak wearables Samsunga radzi sobie w praktyce.

 
 

Wygląd i Budowa

 

Opakowanie trochę nas zaskoczyło – spodziewaliśmy się czegoś nowoczesnego lub eleganckiego, tymczasem Gear Fit jest sprzedawany w kartoniku, dość nieźle udającym drewniane pudełko. Zestaw składa się na nasze wearables, instrukcję oraz ładowarkę z kablem micro USB.

Pierwszym elementem Gear Fit, który rzuca się w oczy jest 1,84-calowy, wygięty wyświetlacz. Nie zajmuje on jednak pełnej powierzchni panelu, pozostawiając czarne pola przed chromowanym obramowaniem. Na jednym z dłuższych boków ulokowano jedyny fizyczny przycisk, służący do wybudzania urządzenia. Element z wyświetlaczem jest całkowicie samodzielny tj. można go łatwo odłączyć od paska.

Część przylegającą do przedramienia ukrywa styki ładowarki oraz czujnik do pomiaru pulsu.

Standardowo dołączany do zestawu pasek jest wykonany z gumopodobnego tworzywa. Zamiast klasycznego, zegarkowego zapięcia mamy tu metalową spinkę z dwoma bolcami do wpinania w odpowiednie otworki. Pasek jest częścią wymienną, co oznacza że za nieco ponad 60 zł można zakupić nowy, w jednym z 6 dostępnych kolorów.

Ładowanie odbywa się za pośrednictwem dopasowanej do styków ładowarki, która podłączana jest do kabla micro USB. Rozwiązanie jest o tyle wygodne, że w podróż można zabrać tylko jedną ładowarkę – wspólną dla smartfona i Gear Fit.

 
 

Praca

 

Warto pamiętać, że decydując się na zakup Gear Fit musimy dysponować kompatybilnym urządzeniem. Lista współpracujących modeli obejmuje 17 najnowszych smartfonów i tabletów z oferty Samsunga. Uogólniając muszą to być produkty nie starsze niż Galaxy 3, Note 2 czy Tab 4. Nasze testy wykonaliśmy z użyciem modelu Galaxy S5.

Jeśli mamy już kompatybilny zestaw musimy zainstalować dedykowaną aplikację S Health, która odpowiada za synchronizację całości. Po udanym nawiązaniu połączenia przychodzi czas na wykonanie kilku kroków konfiguracyjnych. Zaczynając od postaw takich jak waga i płeć użytkownika, po ustawienia dotyczące tła menu, jasności podświetlenia czy ręki na której będzie noszony Gear Fit.

Bransoletka, dzięki sporej ilości otworów pozwala na bardzo dokładne dostosowanie do rozmiarów nadgarstka. Jak się później okazuje jest to o tyle istotne, że umieszczone na spodzie sensory muszą ściśle przylegać do skóry aby pomiary pulsu były prawidłowe. Niestety rozwiązanie to nie jest do końca wygodne. Materiał z którego wykonano bransoletkę nie przepuszcza powietrza, efektem czego nieprzyzwyczajona skóra może się odparzać. Problem ten jest szczególnie dotkliwy podczas aktywności fizycznej – przy której urządzenie powinno mieć największe pole do popisu. Warto również zwrócić uwagę na aluminiową zapinkę z naniesionym logo Samsunga. Jest to element równie gustowny co nieodporny na zarysowania.

Podejmowanie prób noszenia Gear Fit w jakikolwiek inny sposób niż na wierzchniej części przedramienia jest zdecydowanie bezowocne. Urządzenie jest wyprofilowane w sposób, stawiający na wygranej pozycji tradycjonalistów.

Wszyscy fani nowinek IT prawdopodobnie pamiętają z jak nieprzychylnym przyjęciem spotkał się wyświetlacz pracujący w pozycji poziomej. Naszym zdaniem była to kwestia przyzwyczajeń niż faktyczny problem. Przystosowanie się do interfejsu pracującego w ten sposób zajęło niewięcej niż kilka sekund. Wysnucie stwierdzenia, że szybkie odczytanie informacji wyświetlonej poziomo jest utrudnione, świadczy o jakimś ograniczeniu – lecz nie w kontekście urządzenia.

Ekran jest wyraźny a jego obsługa, zazwyczaj komfortowa. Niestety nie wszystko zostało należycie dopracowane. Niejednokrotnie zdarzyło się, że podczas wyboru jednej ze skrajnych ikon, ekran przeskakiwał do kolejnego pulpitu zamiast poprawnie wybrać funkcję. Mimo to zastosowany interface cechuje się dużą intuicyjnością obsługi.

 

 
 

Funkcje Fitnessowe

 
Koncentrując się na funkcjach fitnessowych Gear Fit, mamy do czynienia z klasyczną opaską sportową. Jej możliwości obejmują całodobowy monitoring pracy organizmu. Podczas dnia urządzenie zmierzy ilość wykonanych kroków, przeanalizuje trening biegowy czy rowerowy oraz pozwoli na utworzenie listy zjedzonych potraw. Dane te posłużą do zbudowania bilansu kalorii. Funkcjonalność ta sprawuje się całkiem przyzwoicie. Baza potraw w języku polskim jest naprawdę imponująca, i uwzględnia nawet nietypowe opakowania produktów z Lidla czy Biedronki, a nawet nieskomplikowane dania. Precyzyjnie można również dostosować kwestie ilościowe – umieszczając w zestawieniu np. ćwiartkę parówki. Dokładności nie można również odmówić krokomierzowi, który skutecznie opierał się próbom oszustw (ruszanie ręką w miejscu, czy przemieszczanie się środkami transportu). Całość uzupełniona o pomiary pulsu jest przedstawiana i zapisywana w formie szczegółowych statystyk. Zagadką pozostały dla nas pomiary krokomierza w kwestii biegu. Podstawowe statystyki obejmują bowiem bieg i chód, co sugeruje że urządzenie powinno automatycznie rozpoznawać typ aktywności fizycznej. Niestety mimo, że jesteśmy aktywną fizycznie redakcją, nie udało nam się automatycznie wywołać pomiarów dotyczących biegu. Kwestia ta dotyczy oczywiście jedynie pracującego w tle krokomierza. Jeśli zdecydujemy się na prawdziwy trening biegowy, wystarczy że skorzystamy z funkcji treningu, w której bez problemu zdefiniujemy odpowiednie parametry. Gear Fit przyda się również rowerzystom, którzy również mogą objąć pomiarami swój trening. Dane obejmują czas, dystans oraz kalorie spalone podczas wysiłku.

Ciekawym elementem aplikacji jest funkcja personalnego trenera, która umożliwia dostosowanie indywidualnego treningu do danych zebranych w ankiecie dotyczącej preferencji i stylu życia użytkownika. Badanie uzupełniane jest o definiowanie najistotniejszych celów, obejmujących różne dziedziny życia. Programy treningowe nie koncentrują się jedynie na aktywności fizycznej, ale również poprawie samopoczucia. Przykładowo aplikacja może zalecić kilkunastominutową zabawę ze zwierzakiem lub sporządzenie listy ważnych dla użytkownika osób.

Zakończając ciężki, treningowy dzień możemy przestawić urządzenie w tryb snu, skupiając jego pomiary na naszym wypoczynku. Zebrane informacje pomogą porównać ilość czasu poświęconego na odpoczynek, do ilości prawdziwego, głębokiego snu. Najbardziej przypadł nam jednak do gustu tryb budzenia, w którym ustawiony na telefonie budzik, wybudza nas lekkimi wibracjami opaski.

 
 

Funkcje współpracy ze smartfonem

 

Jak wcześniej wspominaliśmy, testy Gear Fit prowadziliśmy z użyciem smartfona Samsung Galasy S5, który zdaje się być idealnym kandydatem do tego typu zastosowań.  Nie chodzi tu bynajmniej o jego funkcjonalność, lecz solidne gabaryty skutecznie utrudniające wyciąganie go za każdym razem gdy chcemy sprawdzić przychodzące powiadomienia.

Podstawowym udogodnieniem jest właśnie odczytywanie informacji, dotyczących wydarzeń na portalach społecznościowych, przychodzących maili czy sms’ów. Dla wielu osób istotny może być fakt, że Samsung zadbał aby każdy mógł indywidualnie dostosować wielkość liter w przychodzących powiadomieniach – pozwala to, na ich dyskretne czytanie nawet z większej odległości. Możliwie jest również szybkie sprawdzenie kto do nas dzwoni i odrzucenie połączenia, bądź wyciszenie dzwonka. Komunikacja między smartfonem a Gear Fit nie jest jednak idealna. Podczas dwutygodniowych testów zdarzyły się sytuacje w których urządzenia z nieznanych przyczyn przestawały wymieniać się danymi – poprawę przynosił dopiero restart obydwu i ponowne sparowanie.

 
 

Podsumowanie

 

Samsung Gear Fit jest tak naprawdę gadżetem, który ma uprzyjemnić korzystanie ze smartfona. Jego zakup przypomina trochę nabycie pierwszego tabletu – z początku może wydawać się zbędnym luksusem, lecz już po kilku dniach trudno wyobrazić sobie bez niego życie. Szczególnie przychylnym okiem powinni spojrzeć na niego posiadacze najnowszego Galaxy oraz wszystkich kompatybilnych Note. Urządzenie jest sporo tańsze od tradycyjnego Gear, oferując przy tym zwiększoną wygodę w zastosowaniach sportowych. Jeśli nie poszukujemy wyjątkowo zaawansowanego smartwatcha lub profesjonalnej opaski sportowej – Gear Fit z powodzeniem zastąpi obydwa urządzenia zapewniając zestaw najczęściej używanych funkcji. Ponadto w przeciwieństwie do większości fitness band’ów Gear Fit nie będzie wyglądał dziwacznie w zestawieniu z elegancką marynarką. Nam do pełni szczęścia zabrakło jedynie lepiej przemyślanej bransolety.

Samsung Gear Fit został przez nas wyróżniony w kategoriach:


Think About przyznaje wyróżnienia wyłącznie produktom testowanym w redakcji. Każdy nagrodzony produkt posiada godne uwagi cechy które odzwierciedlane są w postaci znaczków. Więcej o kategoriach przyznawanych wyróżnień można przeczytać tu: think-about.pl/wyroznienia-think-about.

Za udostępnienie sprzętu do testów dziękujemy firmie:

Exit mobile version