Vibease Wearable Smart Vibrator – smartphonowa przyjemność

Podziel się:

Sukces książki „Pięćdziesiąt twarzy Greya” zaskoczył praktycznie wszystkich, od psychologów, seksuologów, mainstreamowe media na, jak można sądzić, autorce kończąc. Dzieło które jest tak bezpruderyjne, odważne i przesączone brutalnym seksem, nie pozostało bez echa również w kraju nad Wisłą. Na każdym kroku, w parku, empiku i autobusie można zobaczyć kobiety które – niezależnie od wieku – z mętnym wzrokiem i płytkim oddechem wczytują się w kolejne strony. Grupka młodych ludzi z San Francisco zauważyła ten trend i postanowiła stworzyć coś co wyjdzie o krok dalej poza ukrywające się w myślach fantazje. Tak narodził się Vibease Wearable Smart Vibrator.
Vibease Wearable Smart Vibrator 1

Koncept polega na synchronizacji książki w formie audiobooka czytanej przez lektora z wibratorem. Zabawka będzie zachowywała się adekwatnie do rozwoju akcji. Jak zapewniają producenci przyjemność rozpoczyna i kończy się w głowie kobiety, użycie tak wielu bodźców i to w odpowiednim czasie ma potęgować doznania. Oprócz wspomnianego już wcześniej tytułu, dostosowane będą również inne audiobooki o charakterze erotycznym.

Vibease Wearable Smart Vibrator 2

Vibease Wearable Smart Vibrator łączy się ze smartphonem (posiadającym system iOS lub Android) za pomocą Bluetooth. Od chwili połączenia, umiejscowienia produktu w wiadomym miejscu i założeniu słuchawek nie będzie wymagana ingerencja użytkowniczki, może ona po prostu skupić się na słuchanej opowieści. Jedną z ciekawych opcji aplikacji jest możliwość ustawienia i zapisania odpowiedniej sekwencji wibracji.
Vibease Wearable Smart Vibrator 3Koncept ma działać na zasadzie stymulacji łechtaczki. Jest niewielki, jego długość to zaledwie 3,1 cm, wodoodporny co umożliwia łatwe czyszczenie i wykonany ze specjalnego, przyjemnego w dotyku sylikonu. Akumulatory wytrzymają maksymalnie 3 godziny, będą ładowane za pomocą USB.

Vibease Wearable Smart Vibrator 4

Osoby należące do teamu które zaprojektowały urządzenie to: Hermione Way, Angela Mahon, Dema Tio, Maryrose Simpson i Steven Kik.

Zostaw komentarz