hitchBOT – przyjazny robot, który autostopem przemierza Kanadę

Podziel się:

„Dwa lata chodzi po Ziemi. Bez telefonu, bez basenu, bez zwierzaka, bez fajek. Całkowicie wolny. Ekstremista. Ascetyczny podróżnik. Jego domem jest droga.” Słowa bohatera filmu „Wszystko za życie” są z pewnością uzewnętrznieniem marzeń, które posiada znaczna część ludzi. Bo czy istnieje osoba, której nigdy nie pojawiła się w głowie myśl aby to wszystko rzucić? Czy znajdą się takie, które nigdy nie marzyły o tym by z wyciągniętym przy ulicy kciukiem podróżować po świecie? Autostopowicze rzadko mają wiele wspólnego z najnowocześniejszymi technologiami. Pewien kanadyjski projekt wywraca jednak tą zależność do góry nogami. Całkowicie.

hitchBOT

To właśnie dzisiaj, 27 lipca 2014 roku swoją podróż rozpoczyna hitchBOT, jest to robot rządny przygody, który chce autostopem przejechać ze wschodniego, na zachodnie wybrzeże Kanady. Trasa liczy sobie grubo ponad 6 000 km. Nie jest nieśmiały, lubi rozmawiać i liczy na pomoc przypadkowych ludzi.

hitchBOT zapewnia, że mimo młodego wieku jest dojrzałym robotem. Lubi słuchać muzyki elektronicznej. Miejscem jego stworzenia jest Port Credit w Ontario w Kanadzie, przyczynili się do tego panowie David Smith i dr Frauke Zeller.

HitchBOT

hitchBOT zapewnia także, że ma humanistyczne zainteresowania, wydaje się być to dosyć nietypowe dla robota. Uwielbia filozofię, ale posiada także dużą wiedzę astrofizyczną. Dzięki specjalnemu oprogramowaniu robot wykrywa ludzką mowę i potrafi prowadzić zwykłą rozmowę.

HitchBOTPrzyjazny robot jest zdany tylko i wyłącznie na osoby, które zechcą mu dobrowolnie pomóc. Sam jednak wyposażony został między innymi w nadajnik GPS, kamerę, mikrofon i stałe połączenie z internetem. Energię będzie czerpał z zamontowanych paneli słonecznych. W kryzysowych sytuacjach może jednak poprosić kierowcę o podpięcie do gniazdka zapalniczki.

HitchBOTCzy warto zaufać ludziom? Czy hitchBOT przeżyje przygodę życia i spełni swoje marzenia? Czas pokaże. Robot ma informować o postępach w podróży zarówno na Twitterze jak i Instagramie, tam też można śledzić jego losy.

Zostaw komentarz